Dobry wieczór!
Krótko, ze stwierdzeniem, że żyję i że mam się dobrze, że targi w Krakowie to było dla mnie duże wyzwanie, i mimo, że impreza niewielka, to dla mnie udział w nich to wielki, wielki sukces.
Wszyscy ludzie, których tam spotkałam przypomnieli mi o tym, co w mojej pracy najważniejsze, czyli właśnie oni oraz unaocznili, że jest szansa na to, żeby gdzieś znów się pojawić za jakiś czas. Umotywowali mnie do dalszej pracy, za co bardzo dziękuję!!!
Więcej napiszę, jak wrócę do domu, bo na razie ciągle jeszcze kluczę z pełnym bagażnikiem i moimi chłopakami, starając się złapać oddech, przed czekającymi mnie nowymi wyzwaniami.
Więc może jutro, albo we wtorek pokażę więcej zdjęć stoiska i ludzi oraz napiszę parę słów o samych targach.
Zdjęcie autorstwa Anity - anitasienudzi - której serdecznie za nie dziękuję, fajnie zobaczyć się z boku ;)
Póki co zapraszam na relacje, które pojawiły się już u Ani - Scraperki oraz Kasi z LatteHouse :)
Przepraszam, jeśli linki nie działają, mam słaby internet i strony wgrywają się godzinami....więc coś może nie działać jak powinno..
Ale....czy po materiale Ani mam coś jeszcze do dodania??? Ta Kobieta jest omnipresente!!!!
Wszechobecna i niezniszczalna, nie wiem jakim cudem udało jej się zrobić taki rekonesans, skoro ja miałam wrażenie, że stoi przy mnie murem i cały czas mnie wspiera, hehe :P
Ale....czy po materiale Ani mam coś jeszcze do dodania??? Ta Kobieta jest omnipresente!!!!
Wszechobecna i niezniszczalna, nie wiem jakim cudem udało jej się zrobić taki rekonesans, skoro ja miałam wrażenie, że stoi przy mnie murem i cały czas mnie wspiera, hehe :P
Zatem miłego wieczoru!
Do szybkiego przeczytania!!!
aga


