Top Social

.

LIFESTYLE & INTERIOR BLOG

Featured Posts Slider

Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą office. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą office. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 marca 2014

WORKSPACE AND CAHIER EN PAPIER - DIY

Wielkie dzięki za pomoc z sypialnią.
Bez Was nie ruszyłabym z miejsca. Przyznaję, że miałam opory, żeby Wam ten mój nijaki w wyrazie kąt pokazywać, ale dobrze się stało, bo wreszcie mam jakiś p o m y s ł!!!
Bardzo mi pomogłyście! 

***


Dzisiaj za to w poście mój kąt biurowy.
Na fotobloo pojawił się ten temat i mała prezentacja innych biureczek, a moje też się tam pojawiło ;), bo przypomniały mi się zdjęcia, które ostatnio właśnie zrobiłam.

Niestety nie mam jednego określonego miejsca do pracy. Kiedy rzeczywiście potrzebuję biurka, to wybieram sobie aktualnie najmniej przelotowy kąt w domu i w przeciągu tygodnia zagracam swój stolik roboczy niezbędnymi do pracy przedmiotami i inspiracjami. Na pewno widać na tych zdjęciach to, nad czym główkowałam parę ostatnich tygodni, a zdjęcie mojego miejsca pracy nawet zdecydowałam się wrzucić ostatecznie do katalogu, mimo, że pudełka, które tu stoją są w większości starsze niż mój e-shop :P


Lampa z odzysku, stare słoiki, buteki, papierzyska, nożyczki, miarki, sznurki i spinacze...
Przyznaję, że lubię mieć wszystko pod ręką.
I nie mam natury zorganizowanej, przez co taki detal, jak puszka farby po niedawnym malowaniu, to u mnie normalne :P












W związku ze ślęczeniem nad papierami i laptopem, moje miejsce pracy wygląda właśnie tak.
Moodboard, czyli tablica korkowa, to niezwykle uniwersalne miejsce, na którym można zawsze przyczepić coś ciekawego. Zwinęłam ją znad biurka mężowi, bo on w sumie jakoś i tak jej nie wykorzystywał. 




NA ZDJĘCIACH są PUDEŁKA:
ZINK - duże zamykane z metalowym dnem >tutaj
S.BOX małe >tutaj
OPENEXPO małe >tutaj


***

A  teraz jeszcze mały szczegół, który być może przypadł Wam do gustu - mój papierowy organizer DIY.
Oczywiście takie markowe teczki znajdziecie w ofercie skandynawskich marek,
ale rzecz, mimo, że dosyć pracochłonna, jest możliwa do zrobienia samodzielnie z dostępnych pod ręką materiałów.
Kajecik idealny na zdjęcia, wizytówki, wytargane kawałki gazet z inspirującymi obrazkami, adresy znajomych, czy rachunki do zapłacenia.





Zapraszam do obejrzenia mojego filmu o jego powstaniu:



***

Jak uporam się z remontem pomieszczenia na dole, to z pewnością mój stolik różności tam powędruje,
a na razie zagraca moje parę metrów kwadratowych u góry i korzystamy z niego wspólnie, każdy według potrzeb i upodobań ;)




See - you - next - time !
L O V E


Miłego dnia!! I do następnego razu ;)
aga

czwartek, 6 września 2012

GIVEAWAY & TEA MASALA

Moi Drodzy zwracam się do Was dzisiaj bezpośrednio, bez owijania w bawełnę, bez czarowania, po prostu powiedzcie proszę IS ANYBODY OUT THERE??? CZY JEST TAM KTO???

Bo mam dla Was skromny upominek :) Giveaway!!! For you my friends:))) 






Zaparzyłam z tej okazji tradycyjną indyjską herbatkę, czyli Masala Chai. Można ją przygotowywać na wiele sposobów, można z samym mlekiem, albo pół na pół z wodą. Ja lubię z samym mlekiem. I odrobiną miodu.






2 szklanki mleka
szczypta kardamonu (można bez)
2 goździki
3-4 ziarnka pieprzu, rozgniecione nożem
herbata liściasta (używam cejlońskiej)
miód


Trzeba ugotować mleko z przyprawami, zalać nimi liście herbaty, odczekać chwilkę żeby się zaparzyły i wyciągnąć przyprawy razem z herbatą. Ja lubię lekko słodką, więc dodaję 3 łyżeczki miodu. Aromatyczna, ożywcza... Polecam :)   






Ale wracam do tematu... Zakochałam się w tym notesie od pierwszego wejrzenia. Małe a cieszy, od Bloomingville.








No i mam, na zapiski, na luźne kartki, które nie wylecą bo jest gumeczka, na przepisy, rysuneczki i takie tam pierdółki :))
Szara okładeczka w piękny biały wzór paisley, cudeńko... 







I chcę też komuś podarować taki sam notes. Zatem moje pierwsze Giveaway rozpoczęte. Zapraszam wszystkich!!!



Notes  firmy Bloomingville
powędruje do wylosowanej 21 września osoby 
Jeśli chcesz to być Ty, to proszę zostaw tu komentarz
do 20go września:)

Będzie mi bardzo miło jeśli podlinkujesz mój post i opublikujesz zdjęcie z Giveaway na swoim blogu czy FB... Osoby bez bloga czy konta FB również zapraszam :)) Wszystkich!!!  tylko w komentarzu zostawcie proszę maila i podajcie imię :)





This notebook of Bloomingville goes to someone of you... :))
One Rule of my Giveaway -  please leave a comment
until 20th of September :))
I will be happy if you link my blog with this photo on your blog or funpage, but is not necessary. If you have no blog, no problem, just leave your mailadress and name in the comment:)




love
agnieszka n.




 
sobota, 25 sierpnia 2012

MOODBOARD FOR MY HUSBAND...



Litery to stały element w stylistyce skandynawskiej. Pamiętacie tablicę, którą robiłam??? Pisałam o niej tutaj. 


Więc rzeczona tablica znalazła już swoje miejsce - w ofisie mojego M :))




agnetha.home

agnetha.home


Ale na tym nie poprzestałam, rzuciłam się w wir liternictwa, hihi, i w jednym pokoju można teraz spędzić całkiem sporo czasu na lekturze wprost ze ścian...



agnetha.home


Cały ten post piszę dla mojego M i tych liter, które układają się w słowa, zdania, myśli, tak ważne w naszym codziennym życiu. Bo codzienność składa się z drobnych rzeczy, liter, słów, które odzwierciedlają nasze uczucia. I dobrze jest zdawać sobie sprawę, że to co mówimy MA znaczenie. A każde uczucie jest dobre, bo potwierdza nasze człowieczeństwo.




agnetha.home




agnetha.home




agnetha.home




agnetha.home



Czasem brak słów też jest informacją o stanie ducha naszej ukochanej osoby. I czasem to wystarczy. Kiedy indziej porywa nas potok słów, albo zalewa nic nie znacząca powódź... Różnie bywa. Dlatego powstał taki pokój i dlatego powstaje ten post dla M, któremu mam tyle do powiedzenia, że nie wiem, czy starczy nam życia. A może On już to wszystko wie... Może nie trzeba wszystkiego nazywać. 




agnetha.home


Ale są też słowa straszne i przykre, lecz wiem, że jeśli się nazwie rzeczy po imieniu, to zmienią się w oka mgnieniu, jak śpiewa Adam Nowak z Raz Dwa Trzy. I nawet największy diabeł nie będzie taki straszny :)




agnetha.home


I trzeba mieć marzenia. Bo bez nich człowiek jest ubogi.
Dlatego zrobiłam dla mojego M tablicę z fragmentem wiersza Yeatsa, który tak lubi. To moja interpretacja, inną, która porusza duszę mojego M, możecie zobaczyć w Equilibrium.


agnetha.home







No i na koniec, żeby nie być tak śmiertelnie poważną, wyjaśnię jeszcze jeden napis na korkowej tablicy, który zrobiłam, a mianowicie cytat z tekstu piosenki do jednego z ulubionych seriali mojego M, czyli True blood ;) Wiecie który? ;)) hihi :) Dla podpowiedzi czołówka filmu.




agnetha.home



To, co wykorzystałam do tego posta i tej aranżacji, 
to rzeczy, które lubi M:


Biały kolor w working space
Wiersz Williama Butlera Yeats'a
Autoportret i Portret Witkacego 
Słowa Witkacego z jego powieści
obraz Lost Ship Tomasza Sętowskiego
Twórczość Raz Dwa Trzy
Serial True blood
Triller science fiction Equilibrium 
No i oczywiście Me :))


Love
agnieszka n.










Custom Post Signature

Custom Post  Signature