Top Social

.

LIFESTYLE & INTERIOR BLOG

Featured Posts Slider

Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 czerwca 2018

IG GIVEAWAY


Dzień dobry Wam Kochani!
Ten tydzień nie rozpieszczał pogodą, lato na chwilę ukryło się za deszczową chmurą i po tylu słonecznych dniach przypomniałam sobie o parasolu i płaszczu... I nie ja jedna zapewne. Szkoda mi było tych hortensji ciężkich od wody, smutno i głęboko pochylonych ku ziemi, więc przyniosłam ich kilka do domu, w nadziei że reszta doczeka jeszcze promieni słońca zanim zaczną przekwitać. 
Nie mam chyba swoich ulubionych kwiatów, ale są takie, które robią na mnie ogromne wrażenie. Hortensja jest z całą pewnością jednym z nich. Obiecuję sobie, że gdy skończę swój ogród to już nie będę podkradała kwiatów od mamy... Tylko z miejscem gorzej, ale intensywnie myślę, jak zrealizować te wszystkie moje kwiatowe marzenia na tych kilku metrach kwadratowych. 

Kochani tak naprawdę to dzisiejszy post jest zaproszeniem Was na moje konto na instagramie > @agnetha.home, gdzie możecie wziąć udział w rozdawajce. A do wzięcia jest ten oto cuuuudowny kosz marki TineKhome, przepięknie i solidnie spleciony z liści palmowych i wykończony delikatną skórą. Ja sama używam też podobnego kosza od TineK nawet na duże, ciężkie zakupy i jakościowo jest niezniszczalny. Przepiękny kosz - zatem zapraszam i zachęcam do logowania się na IG, obserwowania mnie i sponsora tego Giveaway'a, czyli Galerii Pogodnych Wnętrz oraz do wzięcia udziału w zabawie.
A kosz możecie na spokojnie podziwiać TU. I na moich zdjęciach ;)







 









Zapraszam Was gorąco na IG > @agnetha.home
I życzę Wam cudownego weekendu!
l o v e

KOSZ TINEKHOME
ZEGAREK CLASSIC PETITE DANIEL WELLINGTON
KOSZULA ZARA

wtorek, 26 czerwca 2018

WRITE ME A LETTER


 PISZECIE WCIĄŻ LISTY...? Papier, pióro i te minuty ciszy, jakie poświęcamy na myślenie od czego by tu zacząć... Tykający zegar, lub trzask winylowej płyty... Małe rytuały, które nam towarzyszą, gdy chcemy zebrać myśli, gdy siadamy przy biurku i staramy się odciąć od teraźniejszości, by przenieść się w czasie do zdarzeń lub uczuć, o których chcemy napisać. 
Dziś wszystko możemy zrobić od razu, nie czekając zbyt długo na efekt czy reakcję, mamy światłowody i wirlesy nawet w żelazku, możemy odnaleźć się i porozmawiać onlajn w środku nocy, napisać uderzając opuszkiem w ekran smartfona, możemy być "blisko", gdy tylko zechcemy. A list? Papier? Jaką on ma przewagę nad cyfrową komunikacją? Czy ma w ogóle jakąkolwiek?

Taki kontakt listowy to trzeba zaplanować, kupić znaczek, kopertę... a potem spędzić czas na układaniu zdań pełnych poprawnej interpunkcji i dużych grzecznościowych liter. Nie ma tak jak w Wordzie, ukrytego w papierze słownika, więc czasem trzeba zatrzymać pióro przeszukując w głowie zakurzone szuflady gramatycznych i ortograficznych prywatnych zasobów. 

Treść również nie powinna być trywialna, chyba że list ma być żartobliwy i w gruncie rzeczy 'o niczym'. Z reguły jednak, gdy już siadamy, by własnoręcznie napisać do kogoś to chcemy, by prócz powitania i zakończenia adresat odkrył pewną prawdę o nas, a czasem i odwrotnie - dobrze wystudiowaną nieprawdę. Silimy się zatem na coś więcej niż serdeczne pozdrowienia. Musi być opowieść. Historia. Okoliczności. Dygresje. 

Gdy w uniesieniu piszemy kolejne zdania przepełnione uczuciem, lub gdy dłoń nie nadąża już za biegiem wydarzeń, które staramy się streścić, to w którymś momencie nie tylko słowa niosą treść. Bo jedno zdanie możemy złożyć wielokrotnie, a to znak, że wiele mamy do opowiedzenia, wiele się zdarzyło i niczego nie chcemy przeoczyć. Litery z początku okrągłe i równe nabierają ostrych krawędzi, pochylają się w prawo lub w lewo, czasem rozciągają jak spokojne fale, innym razem zbijają ciasno, jak szprotki w podróżnej małej puszce. Wtedy, czytając ułożone w słowa litery, słowa w zdania, a zdania w historię, wtedy wszystko nabiera znaczenia...  I kolor tuszu i skreślenie, pogrubienie, plama po kubku z kawą... wszystko do nas mówi, nawet jeśli sobie z tego nie zdajemy sprawy. Nawet najpiękniejsza czcionka spod klawisza nie ma w sobie takiej mocy...

Zamknięte w kopercie słowa, czasem zdjęcie, zasuszony kwiat, zapach, rysunek... docierają do miejsca docelowego i namacalnie wypełniają sobą przestrzeń, nie znikają w megabajtach przepełnionej pamięci, ale chowają się wraz z innymi nielicznymi ważnymi listami w drewnianych skrzynkach, kartonowych pudełkach, między kartkami książek, w miejscach szczególnych, do których zawsze można siegnąć, by znów poczuć tą samą ekscytację, emocje, które nas wypełniały w chwili, gdy po raz pierwszy chłonęliśmy słowa zapisane na papierze. Wielowymiarowe słowa. Uczucia. Sytuacje. Osoby. Marzenia...

Pisaliście listy miłosne? Piszecie? Te, na które się czeka jak na żadne inne? Te, które na zawsze odciskają się w naszej pamięci... Warto je pisać. Choćby po to, by po wielu latach usłyszeć 'tak bardzo, tak niecierpliwie zawsze czekałem na Twoje listy'... Bo w tym przestarzałym dzisiaj i niemodnym czekaniu układała się już odpowiedź, wszystkie niewypowiedziane uczucia i pragnienia nabierały powoli kształtów, dojrzewały, by potem ułożyć się w słowa na papierze jako odpowiedź na czyjeś miłosne wyznania. A w tym czekaniu, gdy prawdziwe uczucie się wzmacniało, to i stron listów przybywało. A jeśli to były małe, chwilowe miłostki, to stopniowo gasły, aż stały się jedynie widokówką z lakonicznym pozdrowieniem znad morza. Samo życie.

 Piszcie listy Kochani... Ołówkiem, piórem, czymkolwiek, poczujcie jak blisko można być drugiego człowieka, gdy się człowiek zanurzy w zdania własnej opowieści, którą chcemy, by ktoś odczytał, poczuł i przeżył z nami. List pozwala pomyśleć, zastanowić się i zrozumieć wiele rzeczy. List pozwala nie oceniać, a jedynie słuchać, pozwala się zwierzać, otworzyć, wyleczyć ze smutków i pomnożyć radości. Pozwala wybaczyć. Napiszcie list. Choćby do mnie ;)











 

ZEGAREK DANIEL WELLINGTON
KOSZULA ZARA
BIŻUTERIA PANDORA
DESKA HK LIVING

Na ten zegarek ze zdjęć oraz na wszystkie inne produkty na stronie danielwellington.com , na hasło: DWAGNETHA otrzymacie 15 % zniżki.
Oferta ważna do 31.07.2018 r.

l o v e
wtorek, 24 kwietnia 2018

WE ARE KNITTERS


Zastanawiam się, co też mnie podkusiło, żeby chcieć robić kolejny sweter na drutach... Czy fakt, że zrobię go sama, czyli krzywo i dalece nieprofesjonalnie, jest atutem przemawiającym za tym, żeby do pierwszej w nocy narzucać te oczka na drewniane patyczki? Nie wiem...zadaję sobie to pytanie, ale brnę w to dalej. Taki nałóg stawiania sobie ciągle jakiś poprzeczek, bo przecież o wiele łatwiej byłoby wejść do sklepu i przymierzyć gotowy produkt, niż walczyć z materią i wierzyć, że to, co z tego mi wyjdzie, będzie nadawało się do chodzenia.... Co zrobić. Cała ja. Zatem do dzieła!

kolor natural







Kochani w tym tygodniu mam dla Was rabat 20 % na produkty
Otrzymacie go przy zakupach wykorzystując kod: spring_wak. 
środa, 14 marca 2018

NATURALNIE I ODROBINĘ BOHO


Przyszedł wreszcie czas na wiosenny entourage, na nieco zmian wokół. Subtelny, wakacyjny styl, który sam w sobie działa kojąco na skołatane codziennością nerwy. Robię pierwszy krok ku temu, by zachęcić wiosnę - cieszy mnie mój nowy koszyk z odkrytej ostatnio marki Bohemia, plan na bawełniany sweter z myślą o letnich wieczorach, pierwiosnek w oknie niczym zaklęcie... Zadziwiające, jak takie drobne rzeczy potrafią na nas oddziaływać. Tak, niezaprzeczalnie nie mogę się już doczekać. I w tym wszystkim znajduję ogromnie dużo radości. W tym wypatrywaniu i wywoływaniu wiosny. Lubię ten czas.











sobota, 10 lutego 2018

MY CHOICE

Dzień dobry Kochani!
Tak sobie pomyślałam, że skoro lubię modę i mam swój styl nie tylko jeśli chodzi o urządzanie wnętrz, to chciałabym się z Wami od czasu do czasu podzielić takimi zestawieniami. W sklepach można znaleźć naprawdę mnóstwo towaru, można spędzić tam długie godziny na wyszukiwaniu odpowiednich dla siebie rzeczy, pasujących do reszty naszej garderoby.... Znam to aż za dobrze. Dlatego zanim cokolwiek kupię, lubię zastanowić się nad tym, czego mi naprawdę potrzeba i co będę nosiła, bo nie ma nic gorszego jak wisząca latami w szafie bluzka z metką, kupiona w przypływie złego dobrego nastroju. 

Oto moje wybory w jasnych tonacjach i wszystkie można nabyć bez wychodzenia z domu, gdyż znajdziemy je w sieci. To zdecydowanie bardzo naturalne, wręcz słoneczne zestawienie. Lubię czasem taki jednowymiarowy kolorystycznie look. Najistotniejsze w tym wszystkim jest to, że to rzeczy nie byle jakie, każdą z nich cechuje dobra jakość i wyjątkowy charakter. Są tu ręcznie robione dodatki, z naturalnych materiałów, wszystko bardzo subtelne i kobiece. I - co też ważne - wszystko w dobrych cenach.
Jak Wam się podoba? Piszcie w komentarzach.
wtorek, 28 kwietnia 2015

MIŁEGO WTORKU!

Intensywny wtorek przede mną. Kawa się przyda, ale obuwie raczej mniej stylowe, bo robocze :P 
Za to majówka za pasem, więc jakieś plany trzeba mieć ;)
Miłego dnia Kochani!



l o v e
a g a

Custom Post Signature

Custom Post  Signature