Top Social

.

LIFESTYLE & INTERIOR BLOG

Featured Posts Slider

Image Slider

wtorek, 10 stycznia 2017

KOLOR PO SKANDYNAWSKU I PLAN NA BIBLIOTECZKĘ | PINK AND GRAPHITE



KSIĄŻKA TO COŚ WIĘCEJ, NIŻ TYLKO PIĘKNA OKŁADKA. Bez książek nie można zrozumieć świata, nie można się go nauczyć, nie można mieć świadomości, że jest coś ważniejszego niż czubek własnego nosa i nasze bezpieczne cztery ściany. Powiecie, że podróże kształcą, tak, ale nie zawsze jest nam dane wyruszać na wojaże w odległe zakątki świata, aby móc otworzyć szerzej oczy i poznać nie tyle innych ludzi, co lepiej samego siebie. A książki tak. Z książką podróżujemy od pierwszych stron, od okładki, od pierwszej chwili, gdy usłyszymy szelest papieru i poczujemy ciężki i zleżały zapach czasu, lub świeżego druku... To jak zapach i kolory innego świata. Nic nie rozwija naszej samoświadomości tak, jak książka. Nic nie wzbudza w nas nowych emocji z taką łatwością i wręcz na życzenie, jak właśnie ona. Leżąca na nocnym stoliku, czekająca na nas za szklaną witryną w salonie.... Nie wyobrażam sobie domu bez książek. To jak dom bez historii, bez serca i duszy. Sztuka jest czymś, co kształtowało nas w młodości i co chcę, aby miało również wpływ na moje dziecko. Bo gdy wspominam te przeczytane z wypiekami na twarzy w życiu książki, to tego samego chcę dla syna. Dlatego książki muszą się znaleźć w salonie. A do tego z kolei, potrzebuję mebli. I tu się zaczyna moja opowieść.... 

Wspominałam Wam już, że będzie kolor... Mam odzyskane ze starego biura męża dwie przeszklone witryny. Na pierwszy rzut oka nic specjalnego. Ale mają ciekawy kształt... Jest potencjał. Muszę dołożyć im nogi (zakładam, że kupię coś w Ikei, ale jeszcze nie szukałam....), ze względu na ogrzewanie podłogowe w domu i dodać im charakteru. Bo tylko tego im brakuje, aby mogły z godnością pomieścić w sobie mały domowy księgozbiór. Pewnie wcisnę potem tam jeszcze jakieś bibeloty, ale ich głównym i podstawowym zadaniem będzie właśnie ochrona i piękna oprawa naszych książek. Dlatego chcę, aby witryny były estetyczne i nawiązywały do skandynawskich inspiracji, które od bardzo dawna są już wpisane w moje wnętrza. Lubię ten styl i jestem mu wierna już od dobrych kilku lat. Z tym, że ostatnio zaczęłam rozważać złamanie narzuconego sobie na samym początku minialistycznego i monochromatycznego rygoru. Ograniczanie się do bieli i czerni z domieszką odcieni drewna stało się po prostu dla mnie niewystarczające. Albo - najzwyczajniej w świecie mi się znudziło. Jednak nie zamierzam szaleć, o nie! Uśmiech. 
Wspomniane dwie witryny chcę jak najszybciej przetransportować do domu i poddać próbie zrobienia z nich stylowych mebli. Bardzo lubię stare malowane meble. Takie, na których widać duszę i talent rzemieślnika lub innych osób, które je tworzyły, historię zmiany ich właścicieli, czasem przeróbki i udoskonalenia... Farba, sposób malowania i kolor pozwalają właśnie odtworzyć taką historię. Bo przecież to wszystko bardzo dużo mówi nam o tym, skąd pochodzi i kiedy taki mebel powstał. Kolor, stan farby, technika malowania.... Zamierzam uzyskać złudzenie, że meble są wiekowe. Kilkakrotnie przemalowywane. Chciałabym, aby kolory jakie wybrałam, czyli odcienie bladego różu i grafit nadały mu nieco klasyczny ale lekki wygląd wiekowych drewnianych witryn. Aby taki efekt uzyskać, zdecydowałam się na farby dekoracyjne Annie Sloan,  i szczerze Wam mówię, że nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się do pracy. Tak dawno nie robiłam już zestawienia Przed i Po, że czuję dreszczyk emocji.
A u góry Kochani zamieściłam moje inspiracje. Zdjęcia pochodzą z Pinterestu, miłośnicy stylu skandynawskiego rozpoznają bliżej ich źródła. Wszystkich jednak po nieco więcej zapraszam tu, tu i tu.

Spokojnego wieczoru. I snów w kolorze Antoinette.... 
l o v e


środa, 4 stycznia 2017

ZIELONE WCIĄŻ W DOMU | MORNING LIKE THIS


PONOĆ ZIELONY JEST KOLOREM TEGO ROKU (według Pantone). Niech będzie. Lubię żywy zielony. W sensie roślin - niekoniecznie ścian czy dodatków. Teraz jeszcze poza moją gigantyczną palmą, która ma się u mnie nadzwyczaj dobrze (tfu, tfu!), cieszę się ostatnimi dniami w towarzystwie zielonej panny i świątecznych stroików. Na te święta jako kolor towarzyszący wybrałam nie biały, ale różowy. Parę moich dekoracji pokazywałam we wcześniejszym poście
Rośliny mają naprawdę łagodzący wpływ na psychikę i oswajają minimalistyczny wystrój domu. Mam wrażenie, że dom ożywa razem z nimi. Łagodnieje. Staje się przytulny. I to nieważne, czy mamy kwiaty doniczkowe, cięte czy może po prostu gałęzie w wazonie, przyniesione ze spaceru. 
Na Pintereście znajdziecie tablicę z takimi zielonymi inspiracjami, którą założyłam już jakiś czas temu - zapraszam TU

Jeśli chodzi o inne kolory, jakie mam w planie na ten rok, to będzie granat. Czeka mnie malowanie ściany w pokoju syna (tak, nareszcie kolor!!! hehe) na granatowo-szary. I może parę mebli na szary przy okazji... 












Życzę Wam cudownych ostatnich dni z klimatem świąt w domach. I świątecznego ciepła i nastroju w sercach przez cały rok! Dopijam kawę i idę pakować paczki, aby moi klienci już dłużej nie czekali na swoje szkiełka ;) Uściski!
*w i t h  l o v e*

LAMPION AGNETHA.HOME
KUBEK, PALMA, OSŁONKA (KOSZ), KRZESŁO, STÓŁ - IKEA
PODŁOGA LAMINAT QUICK STEP "DESKA BIAŁA"
sobota, 31 grudnia 2016

SCIANY CIĄG DALSZY | WALL GALLERY


Kochani, to jest kolejna szalona końcówka roku. Nie wiem, czy to już tak zawsze ma być? Śmieję się dzisiaj z tego, ale parę dni temu jeszcze nie było mi do śmiechu. Skupiając się na tym, co dla mnie ważne, przegapiłam sporo zdarzeń i zjawisk przewijających się w internetach. Ale czy coś naprawdę mnie ominęło? Kolor roku, trendy w zagospodarowaniu przestrzeni nad blatem kuchennym, najmodniejszy ostatnio czajnik na herbatę? Uśmiecham się, bo niby w tym siedzę, ale z drugiej strony trzymam się intuicji i tego, co sprawia mi po prostu przyjemność. Czego mi potrzeba.  Lubię nowinki, ale podchodzę do nich bardzo selektywnie. Głowę mam za małą na to wszystko, a z drugiej strony chyba zawsze przywiązywałam więcej wagi do tego co "stare", ale potrzebuje mojej uwagi, nawet jeśli nie jest tak spektakularne, czy modne, niż nowe na chwilę, ale nie zawsze niezbędne. Tak. Czasem warto chyba się zastanowić, co jest dla nas niezbędne. Zająć się tym tak, jak należy, odnaleźć jakiś styl, sposób na życie i konsekwentnie inwestować w to swój czas i zaangażowanie. Perseverence. Podpowiedzcie mi proszę romaniści, jeśli istnieje w polskim słowniku słowo, które dobrze oddaje tą cechę. Mi tylko to francuskie przychodzi teraz do głowy.

Ominęła mnie też jakoś fala uderzeniowa Hygge.... Niby ślizgałam się gdzieś po obrazkach tej okładki i odcieniach niebieskiego, ale do teraz nie wiem, o co tak naprawdę w tym chodzi. Dopiero jak dostałam ten oprawiony plakat, to się nad tym pochyliłam. Amatorzy Hygge, bardzo proszę o krótką definicję. Czy to poradnik? Ja nie przepadam za poradnikami....dziwnie się czuję myśląc, że ktoś ma mi mówić jak powinnam zrobić to, czy tamto. Chyba że to coś głębszego, niż instruktaż ... Powinnam to przeczytać?



Czy to był dobry rok? Zdecydowanie tak, to był jeden z najlepszych. Jeden z najbadziej intensywnych w moim życiu. Wyjątkowy. Mam dystans do chwilowych braków zasilania, uśmiech. Zdecydowanie wolę pozytywy.
A poza tym - dzisiaj Sylwester, jutro Nowy Rok....
Szczęśliwego Nowego Roku Wam życzę Kochani!

Mam nadzieję, że znajdę czas na galerię ścienną, o której już Wam wspomniałam. Powoli nabiera to kształtów. Żeby tylko znalazł się ktoś, kto zechce mi równo podziurawić ścianę.... Chyba w tegorocznego Sylwestra będę kręcić śrubeczki zamiast piruetów ....



Happy New Year!!!!! 
Zaglądajcie na instagram.
l o v e


Custom Post Signature

Custom Post  Signature