PONOĆ ZIELONY JEST KOLOREM TEGO ROKU (według Pantone). Niech będzie. Lubię żywy zielony. W sensie roślin - niekoniecznie ścian czy dodatków. Teraz jeszcze poza moją gigantyczną palmą, która ma się u mnie nadzwyczaj dobrze (tfu, tfu!), cieszę się ostatnimi dniami w towarzystwie zielonej panny i świątecznych stroików. Na te święta jako kolor towarzyszący wybrałam nie biały, ale różowy. Parę moich dekoracji pokazywałam we wcześniejszym poście.
Rośliny mają naprawdę łagodzący wpływ na psychikę i oswajają minimalistyczny wystrój domu. Mam wrażenie, że dom ożywa razem z nimi. Łagodnieje. Staje się przytulny. I to nieważne, czy mamy kwiaty doniczkowe, cięte czy może po prostu gałęzie w wazonie, przyniesione ze spaceru.
Na Pintereście znajdziecie tablicę z takimi zielonymi inspiracjami, którą założyłam już jakiś czas temu - zapraszam TU.
Jeśli chodzi o inne kolory, jakie mam w planie na ten rok, to będzie granat. Czeka mnie malowanie ściany w pokoju syna (tak, nareszcie kolor!!! hehe) na granatowo-szary. I może parę mebli na szary przy okazji...
*w i t h l o v e*
LAMPION AGNETHA.HOME
KUBEK, PALMA, OSŁONKA (KOSZ), KRZESŁO, STÓŁ - IKEA
PODŁOGA LAMINAT QUICK STEP "DESKA BIAŁA"











































