Top Social

.

LIFESTYLE & INTERIOR BLOG

Featured Posts Slider

Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horns. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horns. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 września 2013

HELLO MONDAY

Jestem już z powrotem :)
Krótka przerwa w nadawaniu i odbiorze dobrze mi zrobiła ;)



A dzisiaj, jak w każdy wartościowy poniedziałek, czas zabrać się do pracy i coś pozmieniać w domu.
Moja galeria na jednej ze ścian wciąż jest bez pomysłu, jakoś nie mam do niej przekonania, więc jej na razie Wam nie pokazuję.
Za to rogi dostały korale, przywiezione wczoraj z Niedzicy :))))





O tak, uwielbiam zwierzęce dodatki,
a teraz wreszcie nadchodzi czas skórek i rogów.

Taka biżuteria na porożu to pomysł oczywiście zaczerpnięty ze skandynawskich stylizacji. 
Po więcej obrazków z rogami zapraszam na tablicę animal detail na moim koncie Pinterest:)



Miłego poniedziałkowego nastroju:))



sobota, 1 grudnia 2012

PAPER-TISSUE BALLS DIY

Uff, na szczęście nie posypało za mocno...lubię śnieg, w sumie to nawet bardzo, i mróz szczypiący w policzki, ale ciągle nie mam zimowych opon, a dzisiaj zapowiada mi się dzień w rozjazdach...ważnych...więc nie mogę przekładać. Załatwić co załatwić i z głowy.

W domu pojawiły się pierwsze akcenty zimowo-świąteczne, oprócz wspomnianego kalendarza i świec, zrobiliśmy z synkiem papierowe kule, które pewnie już znacie z innych blogów, albo i sami robiliście. Pojedyncze oraz połączone sznureczkiem w postaci girland, większe i mniejsze, proste, niedrogie i...przepiękne, gwarantuję, że wprowadzą dużo magii do Waszych domów. Dlatego, że są białe, to oczywiście kojarzą się ze śnieżkami, i tym sposobem dziś więcej śniegowych kul wewnątrz mieszkania, niż za oknem ;)








Zdjęcia pstryknięte jak robiliśmy girlandę widoczną na pierwszym zdjęciu, z kul o średnicy ok.10 cm. Jak to przy pracy kompletnie brakuje dobrych ustawień aparatu, a poza tym dobrze wiecie jaka jest pogoda, ciemno, ciemno, ciemno... Ale coś widać...


Do ich zrobienia potrzebne były:

1. bibuła gładka (można samemu kupić x katrek  bibuły i sklejać tworząc bibułę harmonijkową, albo można od razu kupić gotową, z arkusza za ok.7-8 złotych wychodzi cała girlanda.

2. sznurek

3. przezroczysty klej, najlepiej płynny, bo łatwiej wtedy rozprowadzić na bibule

4. nożyczki, linijka, ołówek do przygotowania bibuły






Żeby kule były w miarę okrągłe, hihi, to wymiary powinny być takie, aby jeden bok był ok. 2 razy dłuższy od drugiego. Wtedy jak rozłożymy bibułę, to będzie koło, inaczej może być....jajo ;) Też ładne ;))
Pamiętajcie, aby sprawdzić z której strony bibuła ładnie się rozkłada, zanim chwycicie za nożyczki!!






Po wycięciu odpowiednich prostokątów należy obciąć rogi, aby były równe wystarczy zgiąć prostokąt i wyciąć oba razem.






Teraz klejenie... Na prosty bok (środek kuli) należy przyłożyć sznurek i całość posmarować klejem...





A potem umiejętnie rozłożyć harmonijkę i skleić przód z tyłem tworząc naszą kulę i pamiętając, aby sznurek został w środku.










No i jest... następną kulę przyklejamy w pewnej odległości i tworzymy girlandę...





Kule mogą też doskonale sprawdzić się jako bombki choinkowe ;)) zwłaszcza w dziecięcym pokoju, gdzie o stłuczenie szklanej bombki  nie trudno.








Jeśli macie jakieś wątpliwości, co do zrobienia tych kul, to pytajcie proszę, chętnie podpowiem :)


A dzisiaj cieszcie się sobotą!!!
Miłego dnia. 
Ja odpalam silnik i ruszam w drogę ;))

love 
agnieszka




piątek, 12 października 2012

HORNS



Nie ma to jak piątkowy wieczór. Ogarnia mnie weekendowy entuzjazm, tym razem taki bardzo umiarkowany, ale zawsze to coś. Poza tysiącem innych spraw, zadań, miłości i pasji, to w kwestiach mieszkaniowych, odnotowuję szybko bilans tego dziwacznego tygodnia na plus. Zrobione, albo raczej odrestaurowane jakimś cudem dwie poduszki z szydełkowym przodem, zabejcowany taboret od Zorkiego, przeszlifowane deski na małe szyldy i na jeden wieszaczek do przedpokoju... No ale kompletnie nie miałam w tym tygodniu nastroju, żeby pstrykać fotki, więc nie mam na to dowodów :( Tak jak ostatnio pisałam, mam naturę jesienną, czyli sinusoidalną. Systematycznie i naprzemiennie dopadają mnie okresy manii i apatii. Nie znaczy to, że nic nie robię, nie da się nic nie robić, ale do wielu rzeczy muszę się zmuszać. Kiedy indziej nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Ale od jakiegoś czasu czuję się trochę jak to poroże, które miało w sobie trochę życia, ale przed 1944... Przepraszam za to makabryczne porównanie ;)










Nie będę bynajmniej rozpisywała się o swoim dziwnym nastroju. Jeśli ktoś ma chwilkę to te trzy piekne kobiety opiszą to za mnie. 
Ale nawet nie o mnie chodzi, tylko po prostu o piekne piosenki, polecam z całego serca.


SADE King Of Sorrow
Wszyscy znają doskonale, nie trzeba przedstawiać, po prostu Ikona. Tekst piosenki po angielsku, myślę, że będzie zrozumiały :) . 
Wyraża wszystko to, co chcę powiedzieć. I piękny teledysk. I to, jak bierze te żółte trampki, miskę i mydło w proszku... ech... 


i'm crying everyone's tears
and there inside our private war i died the night before
and all of these remnants
of joy and disaster
what am i supposed to do
i want to cook you a soup that warms your soul
but nothing would change nothing would change at all
it's just a day that brings
it all about
just another day
and nothing's any good

the dj's playing the
same song
i have so much to do
i have to carry on
i wonder if this grief will
ever let me go
i feel like
i am the king
of sorrow
the king of sorrow

i suppose i could just walk away
will i disappoint my future
if i stay
it's just a day that brings
it all about
just another day
and nothing's any good
the dj's playing the
same song
i have so much to do
i have to carry on
i wonedr will this grief
ever be gone
will it ever go
i'm the king
of sorrow
the king of sorrow

i'm crying everyone's tears
i have already paid for all
my future sins
there's nothing anyone
can say to take this away
it's just another day
and nothing's any good

i'm the king
of sorrow
king of sorrow





BEBE Siempre Me Quedara 
Tłumaczenie moje, trochę ogólne, ale wyraża sens. Oczywiście mnie nikt nie porzucił, ale słowa są dosyć uniwersalne, głos piekny, kobieta niebanalna...

Jak powiedzieć, że rozpadam się na tysiąc części
że wszsytko w moim życiu poszło nie tak
A teraz dopada to mój umysł i moje ciało
moje drobne ciało
które staje sie się rzeką
Jak trudno otworzyć oczy
I robię to bardzo powoli
W razie gdybys był tuż obok
Trzymam to wspomnienie
w największym sekrecie
zaszyte w moim wnętrzu
to jak odrobina światła w ciemności 
I to mnie uspokaja
Czas wszystko ucisza

A ja zawsze mam przy sobie
czuły głos morza
oddycham deszczem
który spływa mi po ciele
ten kwiat co kwitnie we mnie
i znów śmieje się
i myslę, że słysze znów
ten czuły morza głos










BUIKA En Mi Piel
Głos ponadprzeciętną, znacie ją pewnie z duetu z Sealem. Choć muzyka liryczna, to tekst w sumie jest optymistyczny, dlatego zostawiłam na koniec, bo przecież nie można tak smutno kończyć posta. I nawet jeśli dopadają mnie chwilowe irracjonalne smutki, to W mojej Skórze, dosłownie, jest pasja i miłość, jest potrzeba piękna, natury i nieskończoności...


Potrzebuję słońca
I błękitego morza
Chcę więcej bezkresu
A mniej końca rzeczy
Być szczęśliwa, by zobaczyć, jak kwiat inny kwiat rodzi
Bo wtedy mój cień ulatuje niczym wiatr

Kto chce mnie kochać,
miłością żarliwą, która spala mnie
Jest głos ziemi, który śpiewa w moim sercu
a moje stopy wciąż tańczą
I wtedy całe zło znika
i cały ból 

muszę kochać
Chcę być światłem, które całuje kwiat
muszę kochać
być kwiatem, żyć pasją.




ściskam Was mocno
piątkowo



love
agnieszka n.

Custom Post Signature

Custom Post  Signature