Uff, na szczęście nie posypało za mocno...lubię śnieg, w sumie to nawet bardzo, i mróz szczypiący w policzki, ale ciągle nie mam zimowych opon, a dzisiaj zapowiada mi się dzień w rozjazdach...ważnych...więc nie mogę przekładać. Załatwić co załatwić i z głowy.
W domu pojawiły się pierwsze akcenty zimowo-świąteczne, oprócz wspomnianego kalendarza i świec, zrobiliśmy z synkiem papierowe kule, które pewnie już znacie z innych blogów, albo i sami robiliście. Pojedyncze oraz połączone sznureczkiem w postaci girland, większe i mniejsze, proste, niedrogie i...przepiękne, gwarantuję, że wprowadzą dużo magii do Waszych domów. Dlatego, że są białe, to oczywiście kojarzą się ze śnieżkami, i tym sposobem dziś więcej śniegowych kul wewnątrz mieszkania, niż za oknem ;)
Zdjęcia pstryknięte jak robiliśmy girlandę widoczną na pierwszym zdjęciu, z kul o średnicy ok.10 cm. Jak to przy pracy kompletnie brakuje dobrych ustawień aparatu, a poza tym dobrze wiecie jaka jest pogoda, ciemno, ciemno, ciemno... Ale coś widać...
Do ich zrobienia potrzebne były:
1. bibuła gładka (można samemu kupić x katrek bibuły i sklejać tworząc bibułę harmonijkową, albo można od razu kupić gotową, z arkusza za ok.7-8 złotych wychodzi cała girlanda.
2. sznurek
3. przezroczysty klej, najlepiej płynny, bo łatwiej wtedy rozprowadzić na bibule
4. nożyczki, linijka, ołówek do przygotowania bibuły
Żeby kule były w miarę okrągłe, hihi, to wymiary powinny być takie, aby jeden bok był ok. 2 razy dłuższy od drugiego. Wtedy jak rozłożymy bibułę, to będzie koło, inaczej może być....jajo ;) Też ładne ;))
Pamiętajcie, aby sprawdzić z której strony bibuła ładnie się rozkłada, zanim chwycicie za nożyczki!!
Po wycięciu odpowiednich prostokątów należy obciąć rogi, aby były równe wystarczy zgiąć prostokąt i wyciąć oba razem.
Teraz klejenie... Na prosty bok (środek kuli) należy przyłożyć sznurek i całość posmarować klejem...
A potem umiejętnie rozłożyć harmonijkę i skleić przód z tyłem tworząc naszą kulę i pamiętając, aby sznurek został w środku.
No i jest... następną kulę przyklejamy w pewnej odległości i tworzymy girlandę...
Kule mogą też doskonale sprawdzić się jako bombki choinkowe ;)) zwłaszcza w dziecięcym pokoju, gdzie o stłuczenie szklanej bombki nie trudno.
Jeśli macie jakieś wątpliwości, co do zrobienia tych kul, to pytajcie proszę, chętnie podpowiem :)
A dzisiaj cieszcie się sobotą!!!
Miłego dnia.
Ja odpalam silnik i ruszam w drogę ;))
love
agnieszka