Top Social

.

LIFESTYLE & INTERIOR BLOG

Featured Posts Slider

Image Slider

piątek, 5 kwietnia 2013

DETAIL MEANS A LOT

Rozmowa pod wczorajszym postem była fantastyczna! Dzięki serdeczne :) Kobietki jesteście wielkie!!! jak ktoś nie czytał, a wątpi w siłę kobiecości, to koniecznie proszę zajrzeć do komentarzy tutaj :)

A dzisiaj z innej beczki...
...czyli zachciało mi się cyklu. Takiego, co to będę regularnie przedstawiała, o ile nie zabraknie mi zapału.
W sumie szukałam jakiegoś tematu, który byłby na tyle uniwersalny, żeby być punktem wyjścia do jakiejś dłuższej serii, no i tak się złożyło, że konkurs u myszy podarował mi go na tacy :) 

DETAL MA ZNACZENIE
Detail means a lot


Dzisiaj 
POKÓJ DZIECIĘCY

Moim celem jest pokazanie, w jaki sposób ta sama przestrzeń w przeciągu kilku chwil i dzięki kilku zmianom aranżacji, potrafi zmienić charakter. Jak bardzo uniwersalne jest skandynawskie "tło", czyli neutralne barwy ścian, a w moim przypadku biel. No i co najważniejsze - że detal ma znaczenie, bo od niego zależy, chociażby tutaj, czyje to będzie miejsce do zabawy i odpoczynku. 


KOLOR to oczywiście podstawowy element aranżacji, choć tak być nie musi. Jednak w kolorystyce pokoi naszych dzieci wciąż utrzymuje się tendencja do podkreślania płci pociechy właśnie poprzez użycie wiodących barw, które jednoznacznie przypisuje się chłopcom i dziewczynkom.
Poza kolorem wszystkie elementy są podobne - kosze, pledy, drewniane litery i cyfry, zabawki, książeczki czy gry.  



W obydwu przypadkach meble,ściany i pościel,
są identyczne - białe:)



Mimo, że kącik zaaranżowany jest odmiennie, to nie oznacza to, że te kolory nie mogą istnieć w jednym wnętrzu, wręcz przeciwnie, uważam, że nawet powinny, 
zresztą wszystkie i tak są w pokoju mojego syna ;)
Ale sama zabawa z detalami, jest ciekawa :)


Co o tym myślicie? Ciekawy temat? Mam pisać?

love
agnie szka

czwartek, 4 kwietnia 2013

WORKING HARD...

Dziękuję za słowa pod ostatnim postem :) 

Trudno zachować dystans do śniegu, który wciąż sypie...już go nie lubię... i nie chcę już sanek, śnieżek i takich tam, chcę już wiosny! Dotąd jakoś wytrzymywałam i nawet nie przeszkadzała mi przez święta góra śniegu na podjeździe, ale dzisiaj już przeszkadza. 



Mimo wszystko, mimo całego tego niechcenia, zabrałam się do pracy nad pudełkami i lampionami w białej stali :) Wiem, że wiele z Was woli tą serię, więc tnę, mierzę, oprawiam :))) I myślę, że już w sobotę będzie można robić zakupy :)



To moje narzędzia pracy :) Niektóre z nich ;) Nie są może tak eleganckie, jak chociażby te w warsztacie hafciarki czy florystki, ale można nimi naprawdę zdziałać bardzo wiele :))) Czy Wam zdarza się dzierżyć młotek w ręce? Napiszcie, jestem bardzo ciekawa, ile z Was ma wysoki poziom testosteronu, hihi :)))


udanego dnia 
xoxo
love
agnie szka 


wtorek, 2 kwietnia 2013

ADVENTURE WITH GREEN CANOE!!

Spieszę donieść, że są osoby na tym świecie, które potrafią robić prezenty, niczym wielkanocny zając :) I nie opowiadam bajek! O nie, mówię o Joasi, z krwi i kości, która zabrała mnie na pokład swojej zielonej łajby :)) I popłynęłam razem z przewspaniałymi dziewczynami w niezwykle kolorowy rejs :) Dziękuję, a Was zapraszam, zajrzyjcie, a zaprosicie do domu wiosnę, bo przy takim zatrzęsieniu kwiatów i barw, nie może być inaczej:))




O moich lampionach możecie poczytać na stronach: 
120-123 (dziękuję Asi za aranżacje i zdjęcia Niedźwiedzia :)
a na stronach 216-219 artykuł o mnie i marzeniach, 
w zakładce Ludzie :))) 


Kochani i dziękuję Wam pięknie za wszystkie świąteczne życzenia :)))

Biorę kawę i lecę czytać:)
love
agnie szka

Custom Post Signature

Custom Post  Signature