Top Social

.

LIFESTYLE & INTERIOR BLOG

Featured Posts Slider

Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glass house. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glass house. Pokaż wszystkie posty
piątek, 4 września 2015

PIĄTUNIO | FRIDAY



Zwyczajny dzień za mną. Całą noc padało i jakoś nie mogłam spać. Zasnęłam w fotelu na chwilę nad rankiem, koło godziny szóstej. Potem poranny spacer po pieczywo, kawa z mlekiem, śniadanie do szkoły i tysiące szczegółów dnia codziennego, które teraz wydają mi się mętne i nie do końca już wiem, czy jestem zmęczona od samego myślenia, czy rzeczywiście miałam tyle spraw na głowie. A jutro nowy dzień - planuję jeszcze parę zdjęć kinkietów, które powinnam już wysłać do klientki. Rytm pracy wybija mi mój biologiczny zegar i nie zawsze wiem, czy to drugi, czy trzeci tydzień już mija od zamówienia. Ale przyszedł wrzesień, który bardzo lubię. Nie mogę doczekać się prawdziwie mglistych poranków. I zawsze o tej porze roku marzą mi się prawdziwe huntery...ach, czemu są poza moim zasięgiem [:(]. W takich czarnych hunterach mogłabym przechodzić od jesieni do wiosny. A jeśli byłoby deszczowe lato, to nawet wtedy bym w nich biegała! Oj, marzyć można... fantasy is what people want and reality is what they need. Ale kiedyś na pewno będę ich bardzo potrzebowała! [;D].

Spokojnej nocy Kochani! Nie miejcie mi za złe jeśli czasem zmieniam plany blogowe - tyle się dzieje, że muszę częściej pisać, żeby moje letnie zdjęcia się nie przeterminowały.

l o v e
a g a
niedziela, 19 lipca 2015

DOMEK NUMER 3



DOMEK 3 AGNETHA.HOME
DOSTĘPNE KOLORY: STALOWY, CZARNY, MIEDZIANY I ZŁOTY MOSIĄDZ

Miłego niedzielnego popołudnia <3
l o v e
a g a
środa, 10 grudnia 2014

MORNING

Poranek 5.30. Nie wydaje mi się, żeby to była dobra pora na konstruktywne myślenie. Na kawę owszem. Na to zawsze znajdzie się czas, a żadna pora nie jest nieodpowiednia. Co robicie rano? Jak zaczynacie dzień? Czy w pośpiechu wyskakujecie spod ciepłej kołdry i zimną wodą staracie się ocucić śpiącą jeszcze głowę, czy może przeciągacie się, czochracie włosy ukochanej osoby i przymykacie jeszcze na chwilę leniwie oko... A może budzi Was kot, lub pies, domownik o szóstym zmyśle, który wie, że się obudziliście jeszcze zanim podniesiecie powiekę. Może budzi Was odgłos i zapach przygotowywanego śniadania, a może nie jeciecie nic rano i pędzicie na poranny autobus z brzuchem ściśniętym od stresu. Może być też tak, że odsypiacie do późna skradzione nocy chwile na pracę i przyjemności. Albo dziecięce pobudki co dwie godziny. I jeszcze może się zdarzyć, że dopiero nad ranem po zmęczeniu bezsennością zapadacie w niekontrolowany i odrętwiający poranny sen, który pojawia się o wiele za późno, by był odpoczynkiem.

A może każda z tych wersji jest możliwa w Waszym przypadku. Bo w moim owszem. 
Ale najbardziej lubię wstawać rano wczesniej niż pozostali domownicy, bo wtedy myśli klarownie układają się w głowie w tempie, które nie onieśmiela i nie zniechęca. Rytm idealny. Poranny. Z na wpół otwartymi powiekami zaparzam kawę i zanurzam się we własnych myślach, nurkuję spokojnie w planach i marzeniach. Bez ładu i składu, ot wolny strumień, bezkarne dumanie, z którego nie ma żadnego pożytku. Ale jest spokój. Równowaga. I czasem kwiaty na stoliku przy łóżku, miły akcent, który wywołuje uśmiech. A potem zaczyna się dzień.





Udanego dnia!
l o v e
a g a

Custom Post Signature

Custom Post  Signature