Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

niedziela, 19 maja 2013

NEW LIFE FOR OLD TABLE czyli o małej przestrzeni i stoliku do wszystkiego

Stolik pojawił się w pokoju z dwóch powodów:
1. musiał wyemigrować z kuchni, na którą mam trochę inny pomysł
2. chciałam pod oknem taki uniwersalny blat - do ekspozycji moich dupereli, do pracy, do jedzenia...taki wszechstronny ;P



To ikeowski rozkładany stoliczek, z drewna sosnowego, taki którego nie szkoda było przemalować, bo żaden to wyszukany mebel. Zatem pierwsze przymiarki przekonały mnie, że nie może pozostać w swoim drewnianym kolorze, bo zbyt przyciąga uwagę i pokój sprawia wrażenie zagraconego. 


Szybka decyzja, szlifierka, żeby dokonać strategicznych postarzeń, farba - poprzecierana potem byle jak, zeby broń boże stolik nie wyglądał zbyt świeżo ;P Miał być nieco po przejściach, bo to była jedyna szansa, żeby nie był taki zwyczajny ;))



Po tych zabiegach, stoliczek przesychał na świeżym powietrzu, a ściana wyczekiwała na nowy mebelek....



I wreszcie jest :) Wszechużyteczny,
najulubieńszy teraz mebel w pokoju ;) 












Myślę, że przemalowanie dobrze mu zrobiło, znów cieszy mnie jak w dniu zakupu ;) Mała, szybka metamorfoza ;)

A tą piękną chustę zamówiłam u Oli (Uroczy detal) :) Oj, przepiękna jest, zawsze chciałam sobie taką sprawić...:)


Teraz jeszcze muszę powiesić małe firanki, żeby sąsiad nie zaglądał mi do talerza ;P



Pudełeczko? Jeśli macie ochotę, zapraszam po nie do sklepiku ;)

Udanej słonecznej niedzieli :)
Zmykam, bo szkoda takiej pogody,
pa
love
agnie szka
50 komentarzy on "NEW LIFE FOR OLD TABLE czyli o małej przestrzeni i stoliku do wszystkiego "
  1. Kochana, super przeróbka, uwielbiam takie zmiany!!! Stolik bardzo tam pasuje i chusta śliczna:)))
    buziakiuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) miło, miło ;)) ja też, zwłaszcza te szybkie, bo raptus jestem i efekt lubię mieć na zawołanie, hihihi;)
      cmoki**

      Usuń
  2. Zrobiłaś kawał dobrej roboty Kochana! Bardzo fajnie wygląda stół pod oknem... i ten wystylizowany parapet :)) Te pudełka i ta szklana ramka!!! :)) Pięknej niedzieli :** Ściskam w pasie hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nie miałam takiej przestrzeni, na której właśnie mogłabym sobie coś dla oka poustawiać, właśnie te moje szkiełka pzrede wszystkim. Na parapecie bez stolika było jakoś tak...niekompletnie.. :) miło, ze Ci się podoba :* I rameczkę zauważyłaś ;P
      Ściskam w pasie i cmokam w policzek ;))))

      Usuń
  3. i super...metamorfoza jak najbardziej na plus...bardzo mi sie podoba, idealnie z krzeslami, nie zajmuje wiele miejsca i jest praktyczny;-)
    cudownego dnia Kochana:-*

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniała przemiana stołu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietna przemiana i piekna chusta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzesla tez mi sie bardzo podobaja:)

      Usuń
    2. Też je kiedyś przemalowałam..:)

      Usuń
  6. to ja sie teraz wpraszam na obiadek niedzielny:P

    OdpowiedzUsuń
  7. hej Agusiu:* stolik wygląda teraz rewelacyjnie:) ach jaki Ty masz talent do takich metamorfoz:) dobre dla niego miejsce:)))
    kochana ja te z zmykam, bo dziś u rodziców cały dzień w ogrodzie:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Kapitalna zmiana!
    Jednak biel to biel, pieknie sie prezentuje;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Zmiana zdecydowanie na plus! Pozdrawiam serdecznie:0

    OdpowiedzUsuń
  10. Przemiana nadzwyczaj udana. Warto było!

    OdpowiedzUsuń
  11. Aguś, ja to podziwiam wszystkie Twoje prace... :) Zmieniasz mebelki jak Ci serce dyktuje i super to wychodzi!
    Właśnie też doszłam do wniosku, że w salonie brakuje mi fajnego miejsca do ekspozycji bibelotów... Jakaś komoda, czy witrynka... ale gdzie to wstawić, żeby nie zagracić pomieszczenia? No nie prosta to decyzja przy mikroskopijnym metrażu...;))

    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie mów o witrynie...marzenie...:) ale mam to samo - za mało miejsca i ogólnie nadmiar mebli, których szkoda mi się pozbyć...

      Usuń
  12. Bardzo korzystna zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kącik podobał mi się i przed i po metamorfozie, ale wiadomo, że każda zmiana cieszy :). Krzesła są piękne. pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyszło super. Uwagę moją przyciągnęła szlifierka, muszę sobie sprawić, nie jest zbyt ciężka, bo miałam kiedyś jedną w rękach to jakaś wielka była , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, przyznam, ze jest przydatna :))) I lekka :))

      Usuń
  15. Pięknie mu w bieli:)
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam biel:) I białe stoły:) U mnie tez ostatnio prace kręcą się wokół stołów (dwóch)....jeden już prawie gotowy, czeka na dopieszczenie i sesję:) Twoje fotki zachęcające by wpaść do Ciebie, zasiaść przy stoliku i napajać sie widokiem zza okna:) Więc zasłoń je dyskretnie:)bo takie widoczki zielone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, na zdjęciu nie widać sąsiadowego budynku, ani okropnego talerza.... ;)

      Usuń
  17. Swietna metamorfoza,calkiem odmienila kacik. Aaaaa kotek - cudny !!!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. no i teraz wszytsko do siebie pasuje!!! sama tez miałam w takim nieciekawym brązowym kolorze narożny stoliczek. Przemalowalam go na bialo i dodałam niebiesko bezowe esy floresy i wyszlo... miodzio :))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Metamorfoza w 100% udana :)
    Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  20. Udana metamorfoza, teraz stoliczek o wiele lepiej się komponuje z resztą pokoju!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wczoraj również spedzilam dzien na odmalowywaniu stolu, fakt faktem ciężka sprawa, ale efekt i satysfakcja motywują :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też zwróciłam uwagę na szlifierkę ;) Przydałaby się taka :) Szafka czeka na szlifowanie... Jakiej farby użyłaś do malowania? Kącik wygląda wspaniale! Cieszę się, że chusta przypadła Ci do gustu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, żadnej tam specjalnej, powinna być lepsza, jeśli blat ma być użytkowy - ja miałam emalię śnieżki, ale przy takich przetarciach, na jakie się zdecydowałam, jest wystarczająca. Na gładką biel - zdecydowanie musiałaby być lepsza farba.

      Usuń
  23. No swietna metamorfoza Agus, a ja mam ten sam stol w duzym pokoju - w zestawieniu z bialymi krzeslami;)
    Poki co nie decyduje sie na przemalowywanie, na razie pasuje mi taki...a jak sie znudzi, zawsze mozna bedzie:)
    Buzka:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój już dwa lata odstał, więc go malnęłam :P

      Usuń
    2. a nie, nie moj to w sierpniu roczek bedzie mial, wiec jeszcze dam mu czas;)))))

      Usuń
  24. Super zmiana :) Każda zmiana cieszy ... wiem coś o tym :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Super Ci wyszła przeróbka :) a co to za podstaweczki azurkowe tam masz ?
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś kupiłam w jakimś orientalnym sklepie, ale już dosyć dawno... oczywiście pobielone już przeze mnie ;P))))

      Usuń
  26. Bardzo fajna zmiana, a takie wiosenne zmiany dobrze wplywaja na nastroj, bardzo przyjemny kacik .-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, zdecydowanie poprawiają nastrój :)))

      Usuń
  27. C'est une très bonne idée d'avoir blanchie cette table. C'est un joli coin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mainetant, la table va mieux avec l'entourage :)) merci*

      Usuń
  28. A widzisz poznałam Cię dzięki gazecie MOJE MIESZKANIE:) I powiem Ci, że lubimy podobne rzeczy. Jak dopiero raczkuję w dziedzinie blogowania, ale Ty już masz całkiem profesjonalnie;) Zostajesz moją inspirację;)
    Wpadnij do mnie;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, jak miło :) cieszę się, że jesteś i zapraszam jak najczęściej :))

      Usuń
  29. Zostaję u Ciebie na dłużej, bo bardzo ciekawie :)))) Ciepło Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili do mnie...

    OdpowiedzUsuń
  30. Cały czas się zastanawiam jak Ty rozciągasz ten czas? Wyszło bardzo stylowo... :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kochana stolik wyszedł super - jak zresztą wszystko co wychodzi spod Twoich rąk :))

    miłego tygodnia Aga♥♥♥

    p.s. mój zaczął się dość niefortunnie bo popsuł nam się zamek w drzwiach wejściowych - efekt - 5 godzin poza domem i 100 zł dla ślusarza ;( meritum - czeka nas szybka wymiana drzwi ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany...to rzeczywiście niezły początek tygodnia... ;*

      Usuń
  32. świetnie wyszło ;)zwykły stoliczek z ikei, plus te krzesełka - przyjemny klimat jak w prowansalskim stylu ;)

    pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature