Top Social

.

LIFESTYLE & INTERIOR BLOG

Featured Posts Slider

Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LAMPS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LAMPS. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 6 maja 2018

SYPIALNIA


Słowa dzisiaj jakoś przychodzą mi z trudem.  Rozleniwiła się moja szara struktura odpowiedzialna za wszystkie myśli i działania. Zachwycam się po prostu zapachem wiosny, piękną pogodą, możliwościami, jakie daje mi kolejny dzień... Wykorzystuję zmysły, aby się tym cieszyć. Chciałabym, żeby każdy dzień zaczynał się tak optymistycznie, bez obaw, że to złudzenie i pozorny spokój, a właśnie z takim głębokim przekonaniem, że nie ma piękniejszych momentów w życiu od tych, które właśnie się dzieją.
Pięknego dnia dla Was!

{PS. Przepis na to ciacho napiszę Wam w następnym poście. Błyskawiczne i pyszne.}














G E T   T H E    L O O K

WAŁEK TINEK
KINKIET NORDLUX
POŚCIEL H&M HOME
FILIŻANKA BROSTE COPENHAGEN
TALERZYK DESEROWY BROSTE COPENHAGEN
MALA

sobota, 6 sierpnia 2016

WOKÓŁ STOŁU | AROUND THE TABLE












Szukałam zdjęć tych lamp w rozsypce... jak były brudne, zardzewiałe i ogólnie wzbudzały znaczące zdziwienie u tych, którym mówiłam, że zawisną nad moim stołem. Nie umiem się dokopać.... przez ostatni rok po pierwsze, że robiłam bardzo mało zdjęć, a po drugie wiele z nich przepadało mi bezpowrotnie przez moją zwykłą nonszalancję. Lubię blog za to, że porządkuje trochę historię mojego domu. I części mojego życia. Czasem zaglądam do archiwum, żeby umiejscowić coś w czasie, bo inaczej nie potrafiłabym powiedzieć, czy to wydarzyło się w zeszłym tygodniu, czy może trzy lata temu.... 
Dzisiaj uwieczniam to, co dzieje się wokół mojego stołu. Marzyłam, żeby mieć prawdziwy stół w domu... wcześniej nie było na niego miejsca, a teraz jest sercem całego jednego piętra.



Miłego popołudnia Kochani.
Wyszło słońce, więc może jeszcze uda się wykorzystać sobotnie popołudnie na spacer.
l o v e
a g a
czwartek, 10 września 2015

GOOD DAY



Hej, hej!
Troszkę poprawił mi się już humor, bo jakoś ostatnio nie do końca sprawy układały się po mojej myśli. Jednak ani problemy finansowe, ani zawodowe nie mogą przysłonić mi tego, co najważniejsze w życiu. Bo nigdy nie wiadomo jak by było, gdyby było po naszej myśli? Może cena, ta niematerialna, byłaby zbyt wysoka?
A tak jestem sobie, w punkcie wyjścia i w sumie nie jest źle! Ba! jest dobrze! Bardzo dobrze!!! Mam obok siebie najważniejszych ludzi na świecie, dla których warto poświęcić dosłownie wszystko! I bogu dzięki są zdrowi, są szczęśliwi, bo przecież trosk dnia codziennego nie należy traktować zbyt poważnie. 
Zdecydowanie nie wierzę i nie powtarzam mojemu dziecku stwierdzenia, które tak często jednak i tak słyszy - że można wszystko, wystarczy chcieć. Bo to krzywdzące, nie wierzę w to. Ale mój optymizm wynika z tego, że pomagam mu doceniać to, co osiąga, jego postępy, doceniać wiedzę, miejsca i ludzi, których poznał w życiu, sytuacje, w których na własnej skórze mógł odczuć limity swoich możliwości i szanse, jakie przed nim stoją. Jeśli będziemy mieć siebie - mamy w życiu to, co najważniejsze i tylko to da nam prawdziwe szczęście.
Ot, tyle na tą chwilę. Mam lepszy humor, więc do przodu - czwartku nadchodzę!

l o v e
a g a
środa, 12 sierpnia 2015

WYZWANIE | CHALLENGE


Szklane klosze to moje ostatnie projekty, które nie powstałyby pewnie jeszcze długo, gdyby nie moi cudowni klienci. Kocham styl loftowy i lampy z odzysku. Kocham Orient. I styl skandynawski. I wszędzie tam można natknąć się na lampy w stylu, w jakim na co dzień się poruszam.  Nie raz kusiło mnie, żeby zrobić coś dla siebie, ale wciąż rozmijałam się z tymi planami z czysto praktycznych i czasowych ograniczeń. Nie chodziło o to, że się nie da, bo przecież się da, ale o to, że to tak poważnie brzmi, że to poniekąd stopień wyżej i nie byłam dotychczas gotowa na ten krok. Ale w końcu uległam pokusie i zdecydowałam się zaryzykować.






I tak do tej pory wykonałam już trzy rozmiary kloszy. I nie ukrywam, że mam już pomysł na dwa kolejne klosze, nieco inne w kształcie. Jedyne co mnie ogranicza to czas, czas, czas… 


Każdy prototyp powstał na specjalne zamówienie. Bez zaufania i wyobraźni osób, które zleciły mi ich wykonanie, nie ryzykowałabym tak dużych projektów. Do końca nie byłam pewna, czy podołam wykonaniu pierwszych lamp UNO dla Karoliny. A że jestem niepoprawnie ambitna, gdy skończyłam pierwsze, to poszłam za ciosem i podjęłam również kolejne wyzwanie rzucone przez Izę. I tak powstała w moim małym, przydomowym warsztacie, bez żadnego specjalistycznego sprzętu, największa jak dotychczas szklana dekoracja, do zobaczenia na instagramie Izabeli :)




Bardzo się cieszę, że się zdecydowałam. Teraz pewnie rozwiąże się worek z kloszami ;)

l o v e 
a g a

O KLOSZACH UNO | ABOUT UNO



... napiszę jeszcze dziś wieczorem :)
Miłego dnia!
l o v e
a g a

LINK:
KLOSZ UNO AGNETHA.HOME dostępny w 2 rozmiarach z pełnym okablowaniem [NA ZDJĘCIU POWYŻEJ MAŁY]
sobota, 8 sierpnia 2015

MIGAWKI Z SALONU | LIVINGROOM

Dzień dobry w sobotę! Kolejny upalny dzień...ufff, ale przecież wszyscy chcieliśmy lata! :D No i mówią, że od przybytku głowa nie boli, więc nic tylko się cieszyć, że przed nami słoneczny i gorrrrący weekend.
Plany na dziś? Hmmm... parę zamówień do przygotowania na przyszły tydzień....no i na tym mi się plan urywa. Nie mam pojęcia co zrobić z tym weekendem. Co robicie? Tylko nie piszcie, że jesteście na plaży w Tajlandii, czy w innym raju, bo tego nie zniosę! [he he].









Starych prawideł do butów poszukiwałam już od jakiegoś czasu. Widziałam w kolekcjach Madam Stoltz bardzo podobne, pomalowane na złoto, i od tego czasu nie dawały mi one spokoju. Można było je kupić w scandiconcept.pl, ale ja uparcie rozglądałam się w pobliskich antykwariatach. Aż wreszcie zanalazłam :) Chyba powieszę je na ścianie... ;)
W następnym poście napiszę coś więcej o tej lampie ;)
Miłego dnia Kochani!
Ożywczego wiaterku dzisiaj Wam życzę,
l o v e
a g a

LINKI:
MAGAZYNY KINFOLK supersalon.org
PRAWIDŁA lokalny antykwariat



środa, 10 września 2014

AROUND THE DESK | wokół biurka

Ech, myślałam, że nie będę robiła już zmian w tym pokoju do czasu,  jak moja pociecha nie zacznie głośno domagać się kieszonkowego, beatsów czy kolejnej nowinki technicznej, albo gdy zacznę znajdować dziecięce meble wyrzucone przez okno na podjazd, albo co gorsza nawet ich nie znajdę, zadowolona po powrocie z pracy, że w domu jest przyjemnie ciepło, bo najwyraźniej ktoś o to zadbał przede mną...... ;) Ech, głupia ja.

Niespełna rok temu szedł do pierwszej klasy.
Pokoik trzeba było przeorganizować, żeby był maleńki kącik do odrabiania lekcji.
Tamte zmiany możecie zobaczyć >tu.
Ale jakiś czas temu zachciało mi się na ścianie zygzaka, więc go namalowałam >tu szczegóły.
A teraz???






Teraz zderzyłam się z koniecznością zakupu biurka, bo stolik nie dawał rady, a książki i zeszyty kotłowały się w jednej szafce.
Więc oto jestem i znowu zmieniam.
Biurko Micke to chyba najpopularniejszy ikeowski mebelek dla dzieciaków, bo wiele z Was chyba je w tej chwili wybrało również dla swoich pociech, hehe ;) Jedno biurko - tysiac wcieleń ;) I to właśnie lubię w ikei :P

Wraz z biurkiem pojawiło się również parę nowych detali w pokoju, który starałam się utrzymać w skandynawskich klimatach.




Oczywiście tak, jak wspominałam Wam w poprzednich postach - w użyciu też są szklane pudełka :)




Wszystko było poustawiane na nowo i Mały nawet przetestował już biurko w pierwszych dniach szkoły, jednak okazało się, że ma teraz za mało punktów świetlnych.
Znalazłam więc trochę czasu i zrobiłam lampę,
na wzór znanej wszystkim amatorom stylu skandynawskiego kultowej Koushi Lamp Marka Eden Schooley'a :)
Moja skromna wariacja na jej temat jest wykonana na stalowym stelażu, z lekkim białym lnem, bez obszywania brzegów, dla nieco surowego charakteru.







Na ścianie nad łóżkiem, jak widzicie na zdjęciu wyżej, również małe diy - ręcznie zrobiona z metalu literka "a".



Tym oto sposobem, kąt do pracy w pokoju mojego Chłopaka wygląda teraz tak
(wybaczcie jakość - zdjęcie zrobione komórką wczoraj o zmroku ;))





Biureczko Micke i krzesło Jules są oczywiście z ikei.
Co do dodatków, jak widzicie dużo zrobiłam sama:
  • lampy (u góry widać też fragment własnoręcznie zrobionej jeszcze jednej lampy, ale nie ma się czym chwalić więc nie pokazuję więcej)
  • białe pudełka na guziki
  • pomalowane na biało stare skrzynki drewniane jako szafka nocna i pojemniki na zabawki
  • obrazek króliczki, też dobrze znany fanom Skandynawii ;)
  • metalowa literka "a"
  • stare kosze wiklinowe przemalowane na biało
  • szydełkowa narzuta na łóżko


Wiele rzeczy też możecie zakupić przez internet.
Jeśli macie pytania, to śmiało piszcie w komentarzach.






Uff. Mam nadzieję, że na jakiś czas mam spokój.
Wierzycie?
Bo ja nie :P

Miłego dnia!
a g a







Custom Post Signature

Custom Post  Signature