Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

niedziela, 28 kwietnia 2013

RAINY & BLOOMING SUNDAY / KWITNĄCA I DESZCZOWA NIEDZIELA



Pada deszcz? I co z tego. Ubieram coś ciepłego i szeroko otwieram okno, żeby w tym wyjątkowym świetle złapać w obiektyw moją czereśnię... To jedna z najwspanialszych chwil wiosną, kiedy w całym moich kuchennym oknie widzę właśnie ją. Całą białą... Kiedy świeci słońce, słyszę jeszcze nieustanne bzyczenie, ale dziś jedynie ciszę, w której ciężkie od porannego deszczu kołyszą się gałęzie znienawidzonego pewnie przez sąsiadów drzewa... No bo już za chwilę przylecą chmary czarnych ptaków, które skutecznie w tydzień rozprawią się z owocami... 






Mieliśmy inne plany, widać na tablicy... ale nie wyszło, bo pogoda... Więc chyba zabiorę się za szycie firaneczek do sypialni... Mam kawałek lekkiego lnu i planuję coś bardzo prostego, takie pseudo rolety :P Zobaczymy, czy mi wyjdzie. Może i Wy coś dzisiaj uszyjecie?










Pewnie wiecie, że jestem nieporawną kawoszką, o tak, z powodu tej wiosennej ulewy, pewnie wypiję dzisiaj hektolitry kawy...



Kochani, wiosna jest piękna, nawet w deszczowym wydaniu :)
pozdrawiam serdecznie
love
agnie szka


46 komentarzy on "RAINY & BLOOMING SUNDAY / KWITNĄCA I DESZCZOWA NIEDZIELA"
  1. Piekny widok masz z okna:) A firaneczke-rolete koniecznie musisz tutaj pokazac:) Milej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas tylko przelotne deszcze, nie przeszkadza to Młodemu w doskonaleniu wchodzenia po drzewach i plotach ....
    Zaciekawilas mnie ta delikatną roleta .... czekam na efekt...
    Milego popołudnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, u nas też dziś leje.... ale jeszcze nic nie kwitnie, pąki na drzewach jeszcze malutkie. Mam nadzieję, ze do długiego weekendu będzie więcej. Niemniej - ja również dziś siadam do maszyny, dobrych kilka zamówień do skończenia mam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie nooo :) ja za oknem mam tylko blok hihi :) ale z kuchi widok na park :) okno mimo deszczu i mojej choroby również uchylone i napawam się zapachem orzeźwiającego deszczu :) mmm... uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany a u mnie ani listeczka ani kwiatuszka, a u Ciebie pięknie kwitnie. Nie mam czereśni ale za to rząd wiśni, i fakt ptaszyska szybko zabierają się za owoce. A czereśnie uwielbiam , pozdrawiam niedzielnie. Szyć nie będę , czekam na zamówione tkaniny ... i planów mnóstwo a dzisiaj za chwilę obiadek a potem chyba błogi relax, kiedyś trzeba hi hi hi ♥:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja jest bardzo wczesna, więc zawsze szybko kwitnie, no i szybko mam owoce;P)))

      Usuń
  6. U mnie już się rozjaśniło :) Chętnie bym coś uszyła, ale żeby coś uszyć muszę pojechać do babci ;)

    Moja czereśnia niestety już wycięta..

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też za oknem wiosenny deszczyk. Po nim będzie jeszcze zieleniej i w powietrzu będzie taki miły wiosenny, "zielony" zapach. ;)
    Ciastka w piekarniku właśnie się pieką a po obkukaniu co w blogosferze słychać biorę się za nadrabianie książkowych zaległości.
    Dobrego dnia Agnieszko :***

    OdpowiedzUsuń
  8. u nas również ani listka, ani kwiatka nie uświadczysz:(

    OdpowiedzUsuń
  9. przed moim kuchennym oknem swoje białe kwiaty prezentuje tarnina,cuudny widok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też musi pięknie wyglądać...:)

      Usuń
  10. gdyby nie te kwitnące drzewa za oknem, dzień byłby zupełnie zepsuty.
    Lniane rolety też mam w planie, czekam na bardzo cienki len :)
    udanego tygodnia,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie dzis słonecznie, ale z zimnym wiatrem :)

    Przepiekna czereśnia :) ile kwiecia - ale widok z okna :D u nas dopiero pękają paki. Jeszcze z 2 tyg zanim wszystko będzie kwitło :-/

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Wonderful photos and blog!!
    Greetings, Carmen

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham te twoje pudełka i lampiony... i z tym białym lnem. Dla mojego warsztatu, który sobie planuję, myslę,że pudełka są idealne na moje suchy pigmenty, bo przezroczyste.
    Pozdrawiam serdecznie
    Angelika Leśniak, która bardzo lubi twój blog

    Zapraszam na mój blog http://anaspenelope.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) pudełka nie są aż tak szczelne, żeby trzymać w nich pigment luzem... między ściankami są szczeliny, przez które każdy proszek po prostu ucieknie....

      Pozdrawiam :*

      Usuń
  14. A u nas dzisiaj słoneczko i plan rowerowy przez moją Zosię zrealizowany, dzielna dojechała na swoim rowerku nad morze i z powrotem.
    Ach jak ja uwielbiam ten magiczny czarny płyn oczywiście z odrobinką mleka ;)
    U nas zaczęły się porządki w ogrodzie i planowanie. Mąż ma wolną majówkę więc obiecał zrobić nową, wypasioną huśtawkę ;) Poza tym jest trochę szlifowania, malowania mebli ogrodowych, ogólnych porządków, nie wiadomo za co się zabrać ;)
    Pozdrawiam gorąco!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam Zosię, bo mój jakoś nie ma cierpliwości do rowerka...

      Usuń
  15. Cudnie, ze masz swoja prywatna czeresnie:)))))
    tak, tak, tak, wiosna w deszczowym wydaniu w ogole mi nie przeszkadza...uwielbiam w kazdej postaci!:)
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny len, pochwal się, co Ci wyszło. Ja nic nie uszyję, bo się urlopuję w górach i też wychodzę z założenia, że odrobina deszczu tylko oczyści powietrze. Z cukru nie jestem, nie rozpuszczę się :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie padało cały dzień - ale było ciepło. Mojemu psu odpowiada każda pogoda więc byłam zmuszona parę razy z nim wyjść na spacer , ale nie było tak żle :) Piękne zdjęcia zrobiłaś. Też uwielbiam kawę i piję jej dużo. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i niezdrowo, ale za to jak przyjemnie...:P

      Usuń
  18. Nawet jak chłodno, nawet jak deszcz, otwieram okno i pachnie wiosną :) Wasza czereśnia przepiękna, aj podziwiam jedną od sąsiadów :) i nie mam nic przeciwko ptakom :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy to wiśnie,czereśnie czy jabłonie...uwielbiam! wspaniały masz widok z okna;))
    I faktem jest że wiosna nawet deszcz nie przeszkadza;) byle by nie za długo;))
    Ściskam;*

    OdpowiedzUsuń
  20. I jak to nie pić kawy w taką pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tez dzisiaj szylam, w moim wypatku to spodnie.
    Piekne foto czeresni, uwielbiam czeresnie.
    Nasze drzewko ma dopiero 2 latka i nie ma na nim dozo owocow ( te ze sklepu nie sa takie dobre) Ale ja jestem cierpliwa i poczekam jeszcze pare latek.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. A oprócz deszczu słychać też piękne koncerty za oknem. Codziennie po 4 rano słyszę cudowne ćwierkanie. Słyszę, jeśli się przebudzę :-)...uwielbiam ten czas! Ptaki, kwitnące drzewa odurzające swoim zapachem...oh...WIOSNA! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, a na tej czereśni koncert pszczeli ;)))

      Usuń
  23. Jejku Agus jak mi sie serduszko cieszy za kazdym razem jak do ciebie zagladam... znasz moj rytual czytam wtedy wszystko w tyl, uwielbiam Twoj klimat, talent, fotografie i WYJATKOWOSC!!!!! Przepieknie tez ubierasz swoje mysli w slowa taka troche chyba tez poetka z Ciebie:-))) Pozdrawiam najcieplej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło Cię widzieć Kochana :))*** dziękuję :)

      Usuń
  24. Ale cudny klimat nam podałaś na zdjęciach... Relaksujący, delikatny, piękny...

    OdpowiedzUsuń
  25. Prześliczna, moja czereśnia jeszcze nie kwitnie, ale ja też co roku na nią poluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. co ja bym dała żeby mieć taki widok za oknem :) cudownie Aga

    OdpowiedzUsuń
  27. dokładnie! wiosna w każdym wydaniu jest piękna, a poza tym o każdej porze roku "ludź ludzia potrzebuje":) razem zawsze raźnej! p.s. nie mogłabyś tak mnie zarazić szyciem, nic ostatnio nie robię, dom jest na drugim planie

    OdpowiedzUsuń
  28. Aga to mozemy sobie podac dlonie, ja w szczegolnosci w deszczoew dni umilam je soie kawka :)
    Cudny masz widok z okna, ja mijam w drodze do pracy nie jedna czeresnie wlasnie teraz sa biale i piekne.
    Cos uszyjemy??? Ja robie to codziennie wiec moie- tak uszyjmy cos :))))))))))
    usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, ja to nawet nie śmiałabym z moimi firaneczkami obok Ciebie stanąć, bo bym się pod ziemię zapadła ze wstydu... :P Ja to takie krzywasy zawcze szyję, ale ogólnie mi taki nieperfekcyjny styl odpowiada, więc co tam, może być krzywo ;P
      ściskam***

      Usuń
  29. Świetny blog, będę tutaj częściej zaglądać :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam Ciebie bardzo serdecznie.Ładnie i ciekawie tu u Ciebie-zostaję i rozgoszczę się jeśli pozwolisz,a w wolnej chwili zapraszam w odwiedziny do Dobrych Czasów.Pozdrawiam.J.

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudnie, widok za oknem-śliczny,a ten wiosenny deszcz u Ciebie jakoś tak optymistycznie nastraja:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature