Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

środa, 25 września 2013

mess...

Kiepsko z moim wnętrzem ostatnio... dosłownie i w przenośni.

Staram się jak mogę pozbierać, ale ręce odpadają...









Jak widzicie wszystko w rozsypce... Najgorzej ma się Gienek, który od tygodnia czeka na zszycie...

Pozdrawam Was ciepło, mimo wszystko*


74 komentarze on "mess..."
  1. Zbieramy się, hop, hop, hop, raz dwa, nie możesz działać jak nasza służba zdrowia, Gienek czeka na operację, w końcu jak by nie patrzył to można podciągnąć tą nogę pod zagrożenie życia i trzeba raz dwa działać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, chyba masz rację, trzeba się zabrać za tę nogę, bo tu już żartów nie ma... ;)

      Usuń
  2. Uszy do góry! Będzie lepiej, bo przecież po burzy zawsze przychodzi słońce, prawda? Może dobrze by ci zrobiła chwila przyjemności, coś co bo bardzo lubisz?
    Pozdrawiam,
    Ola
    dreamyalex.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, tak, bardzo by się przydało, ale już nawet miałam małą przerwę na odbudowę, a teraz jakoś znów łapię zadyszkę... Choroby, dzień za dniem... jakoś utknęłam w martwym punkcie...ale będzie lepiej. Dzięki wielkie*

      Usuń
  3. ojj... biedny gienek.. wygląda marnie.
    Trzymaj się ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jak ten Gienek, tylko że bez ręki, bo znowu mam kontuzję... i żadna praca mi nie idzie...

      Usuń
  4. oj no no to szybko wracaj do formy ,bo ile jeszcze Gienek ma czekac na zszycie:P**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem, nie wiem.... chciałabym do zszyć biedaka, ale ciągle coś...

      Usuń
  5. Powodzenia w ogarnianiu życzę i bardzo dziękuję za miły komentarz u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aga trzymam kciuki za szybki porządek ;)
    a gienek jest kochany! kto go rozpruł? koty przyznać się!
    Aga bierz się w garść i do roboty:)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, tym razem kociaki niewinne, chociaż nawet dzisiaj nabroiły, bo mi złamały taboret w kuchni (taki z ikei), buuu... Latają jak perszingi i wiecznie mój trojnóg przewracają, a że on ciężki, to złamał sąsiada...

      Usuń
    2. A! Gienka załatwił synuś w szalonym tańcu :)))

      Usuń
  7. Aguś pozdrawiam i życzę wytrwałości w porządkowaniu ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, żadne to porządki, wręcz odwrotnie - bałagan z dnia na dzień większy, bo kolejne rzeczy rozgrzebuję i nie kończę..

      Usuń
  8. Pozbierania jak najszybszego życzę ... bo jak tu z jedna nóżką ;))
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. z nogą czy bez nogi - kochany szmaciak ;))) Ale się zrobi :)

      Usuń
  10. oj:( będzie dobrze, ja w to wierzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, mam nadzieję, że się jakoś ogarnę szybciutko..

      Usuń
  11. Nie dobrze... Wracajcie do zdrowia. I dla Gienka szybkiego zszycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chwilowa niemoc i pierwsze przeziębienia... Ale będzie dobrze.

      Usuń
  12. Oj i nogi też odpadają.. .
    Nie jesteś odosobniona, choróbska i ciągły brak czasu albo czas znalazłby się ale już sił nie ma ,
    pozdrawiam i ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja i Gienek podobnie się czujemy. Będzie dobrze, chwila moment i wrócimy do formy:))

      Usuń
  13. oj tam oj tam taka kokieteria ;) jak potem pokażesz efekt to mi znowu szczena opadnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi nic więcej dodawać nie muszę,podpisuję się pod tym :)

      Usuń
    2. dziewczyny, szczęki to ostatnio bardzo trendy dodatek dekoracyjny.... więc nie pogardzę i chętnie pozbieram :))))

      Usuń
  14. Aguś zdrówka!
    Za chwile będzie dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niech Cię dopadnie mega energia więc;*
    Czekamy na efekty!

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę kochana, że u Ciebie też apteka i szpital (nie tylko dla Gienka). Dużo zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano, mam nadzieję, że się szybko pozbieramy. Dla Was też zdrówka!

      Usuń
  17. jakieś choróbsko???
    dużo zdrowia przede wszystkim :)
    a praca poczeka... a ja na efekt końcowy :)
    pozdrawiam
    Aga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. choróbsko przebrzydłe :P Ale się nie damy :)

      Usuń
  18. Bez obaw, na pewno wkrótce wszystko ogarniesz, a Gienek po operacji będzie zdrów jak ryba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najpierw siebie pozszywam, a potem za `gienka się zabiorę ;)

      Usuń
  19. Kochana :) każdemu się zdarzy trudniejszy okres, tylko spokojnie. Pogoda nastraja średnio i wystarczy jedna rysa na naszym nastroju, żeby wszystko się rozsypało... Odetchnij troszkę :) odpocznij, zrelaksuj się...

    Przesyłam uściski i pozytywną energię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak bywa, jak na złość, właśnie po dwóch dniach przerwy od wszystkiego i odpoczynku, przypałętało się choróbsko. No ale jak tylko odzyskam władzę w rekach, to zabiorę się do pracy:)) Dzięki serdeczne*

      Usuń
  20. Kochana - obyś tylko tym cukrem się mogła raczyć - reszta niech pójdzie precz. Wiem ,że galeria i tak będzie piękna a Gienka Podrzuć do mnie - chętnie go zaszyję ;)) Zdrówka Aguś i dużo sił Ci życzę - jakbym była bliżej to chętnie bym Ci pomogła :))) buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie na ten cukier stawiam, że może pomoże..:)
      Zszyjesz? A ludzia też dasz radę Kochana?:))

      Usuń
    2. Jasne ;)) tylko trochę inną metodą ;)) Ale nie umiem na tak na odległość :( Aga - za dużo na głowie - co ja mówię - na rękach !!! Chociaż wiem ,że tu akurat nie da się inaczej i w pewnych rzeczach nikt Ci nie będzie w stanie pomóc. Kochana - potrzebna Ci nadal regeneracja. Ta w górach była bardziej dla umysłu. Teraz musi być koniecznie coś dla ciała. Małe SPA? ;))) Z ręką nie szalej - Daj jej odpocząć.

      Kochana - przesyłam Ci wirtualne - Niech moc będzie z Tobą ;))) i mnóstwa duchowego wsparcia - Podnoś mi się tu szybko bo w końcu przyjadę znienacka i Zobaczysz co będzie ;))))) buziaki ♥♥♥

      Usuń
    3. wiesz jak jest... tak naprawdę ze zmartwieniami, niemocą i chorobą zawsze tak wychodzi, ze człwoek czuje się trochę sam...
      Ale już troszkę lepiej, dzięki serdeczne:))))

      Usuń
  21. Agnieszka, bedzie dobrze, u mnie wyglada podobnie, z tym, ze ja jeszcze nie zaczelam malowac, kilka przedmiotow czeka w kolejce na malowanie a ja nie moge sie zabrac...swoja droga, co to jest za stworek? I kto dal mu takie genialne imie???:)
    Usciski:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem, że przed Tobą sporo remontu.
      Ja tylko zamalowałam kawałeczek ściany, bo musiałam usunąć gwoździe, których tam nawbijałam chyba ze dwadzieścia... Przez chwile wisiała jakaś nowa galeryjka, ale działała na mnie jakoś niepokojąco..więc teraz ściana jest pusta, świeżo pomaowana i zobaczymy ;0

      Stworek? Fajny nabytek od Ilooki, skrzat w piżamce, usypiacz mojego syna:)) A że wytarmoszony nieprzeciętnie, to mu co rusz coś odpada i szyć muszę;))) a to głowa, a to czapa, teraz noga... :))) A takie imię dal mu mój synuś:)))
      Pozdrawiam*

      Usuń
    2. Jejku, co ci sie stalo z reka? mam nadzieje, ze to nie jakas powazna kontuzja:(
      Pusta sciana to najlepsza inspiracja! :) Zobaczysz w koncu Cie olsni a wynik nas wszystkich znowu oczaruje, tak jak poroze w koralach;)
      Usciski:*

      Usuń
    3. hmm, no taka średnia gatunkowo... wiele utrudnia, ale jako tako sobie daję radę. Dzięki Kasiu za troskę ;))

      Usuń
  22. Aguś! No Ty się trzymaj Kochana, bo widzę jakieś (nie)moce chorobowe u Ciebie w natarciu... Nie daj się! A porządek przyjdzie za jakąś chwilę... Pewnie znów coś fajnego przemyśliwujesz... nowa galeria?...:)
    Zdrówka!!
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, witaj:)) Trzymam się, dzięki:) A co do galerii... wkurzyłam się i sciana jest teraz pusta :P zobaczymy, co będzie..

      Usuń
  23. a co ja mam powiedzieć jak jestem w połowie drogi do wymarzonego domu kasa się kończy a do zrobienia mam tak wiele, ale musimy być kochana silne i pokazać wszystkim niebawem swoje efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, domyślam się ile to zmartwień. Trzymam kciuki za Twoje przedsięwzięcie.
      A moje byle co na ścianie, to pryszcz w porównaniu ze ścian tworzeniem ;))))

      Usuń
  24. Jak ja Cię rozumiem w 100%, u mnie też wszystką w rozsypce...i jeszcze do tego Zosia zagorączkowała ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to raczej moja rozsypka... na szczęście mój aniołek się jeszcze trzyma. W przedszkolu o tej porze już właśnie też pierwsze gorączki przychodziły.. Zdrówka Zosiu!

      Usuń
  25. każdy czasem odnosi jakies kontuzje - tym razem padło na Gienka ;) a tak na poważnie, to bądź dzielna. Przetrzymasz to jakoś, żebyś potem mogła pławić się w naszych komplementach :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, nigdy o tym tak nie myślę Martuś :P o tym pławieniu się,, hehe
      Niemoc zdrowotna wszystko komplikuje, a do tego jakas taka pustka w głowie... Ale to nic, przejdzie, trzeba się po prostu zabrać za szycie nogi i już, nie biadolić i wszystko się ułoży.
      ściskam*

      Usuń
  26. Trzymaj sie kochana i wewnetrznie i na zewnatrz...usciski!....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymałabym się, ale ręka mi wysiadła i razem z Gienkiem czekam na dobrego chirurga ;P)))
      dzięki Aga*

      Usuń
  27. Będzie dobrze! Trzym się ;) Uściski i zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę się trzymać, choćby jedną ręką :))

      Usuń
  28. skąd ja znam taką rozsypkę.. ;) jak juz myslałam ze sie pozbieram bo mały Y z babcią na 2 tyg to sie rozchorowałam .. ehh zycie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdrówka dla Ciebie i dla Gienka! Zszyj go wreszcie kobieto, bo biedak się męczy :))
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  30. polopiryna? czyżby choróbsko? zdrówka!

    biedny Gienio.. :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak ja Cię dobrze rozumiem... Moje "obydwa wnętrza" są w totalnej rozsypce... Masz jakiś pomysł co z tym zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam Agnieszko Twoje poczucie humoru "pomimo wszystko" :-)
    Zdrówka
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Zdrówka Kochana! Może to znak, żeby choć na chwilę zwolnić obroty? Daj sobie czas na chorowanie o dojście do formy, a powrócisz ze zdwojona siłą....a Gienka wyściskaj - tylko delikatnie - bo to rekonwalescent....

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zdrówka kochana, mnie też choróbsko jakieś rozłożyło, już czwarty dzień bez sił :( Ale nie damy się, nie?
    A Gienek niech poczeka :))
    Buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  36. ZDROWIEJ, mnie chorość też dopadła, co za jędza. Niech moc będzie z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  37. wszytko sie kiedys pozszywa....poukłada... uporzadkuje... czasem musi byc pora na mess...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, to część normalnego rytmu, naturalny i wiem, że za chwilę wszysyko zacznie się lepiej układać:))) dzięki za zrozumienie*

      Usuń
  38. To zdrówka życzę i spokoju :) Powolutku się wszystko poukłada i najpierw zajmij się sobą! Wówczas wszystko wokół też się poukłada...
    Pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature