Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

poniedziałek, 29 lipca 2013

FRAGRANCE...

MMMMMMMMMM, ale zapach Kobiety!!!! No mówię Wam, zresztą, co ja Wam mówię, po co, chyba każda doskonale zna ten zapach....

Lilia....




Mam nadzieję, ze chwilkę postoi w sypialni, a może w kuchni.... w dużym pokoju nie, bo kociaki zaraz mi obskubią.....

Latam tak z nią od rana i nie mogę się zdecydować gdzie ją postawić... 








Na zdjeciach najpierw jest w sypialni, ale jak piszę post, to przywędrowała ze mną do kuchni...
jeju, jaki zapach....





A tak w ogóle to nie lubię żółtego!
Dlatego sama nie wiem, czemu ona mi się aż tak podoba???:))

Nie życzę Wam deszczu, nie jestem okrutna, ale przyznaję szczerze,
że dzisiaj jest już trochę za ciepło ;)

love
agnie szka


Lampion i typografia ze zdjęć AGNETHAHOME.PL
51 komentarzy on "FRAGRANCE..."
  1. Jakie piękne kadry z Twoich zakątków uroczych :) Lilia - cudo - i ładnie jej w żółtym :) U mnie ostatnio stała biała... na szafce obok łóżka, ale na noc przestawiałam ją w inne miejsce - zbyt intensywny zapach nie pozwalał nam spać :)

    PS. Ta latarenka jest piękna!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Elle ;) oj, ja też nie dałam rady z tym zapachem..... w nocy zamknęłam ją w kuchni, a rano musiałam wyeksmitować na balkon....
      xxx

      Usuń
  2. Tak, zdecydowanie, dzisiaj jest juz za cieplo...i tez zycze sobie deszczu!:)
    swietna aranzacja z tym wieszaczkiem!:)***

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie lubię żółtego, ale te Twoje dzisiejsze zdjęciaa.... :)) Piękne!! Ten mebel jest boski Aga... no i lampion :) Kurcze.. Ja mam za małe mieszkanie, zdecydowanie, jak na te moje zachcianki :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło:) Lubię takie "ciężkie" meble ;)

      Usuń
  4. Lubię zapach lilii ale w małym stężeniu. Buźka

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas rano padało, dość mocno nawet, ale teraz - znów duchota, ufffff....
    Kadry z lilią cudne, ale na noc wynieś ją z sypialni - chyba, że lubisz budzić się z bólem głowy;)
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj mada, nie dałam rady...lilia, choć piękna, wylądowała ostatecznie na....balkonie, bo zapach był po prostu w s z ę d z i e :)))

      Usuń
  6. Bardzo lubię lilie w białym wydaniu :) Pachną obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie za ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja moge podziwiać lilie tylko przez monitor u Ciebie ;)
    Ten zapach mnie hm.. zabija ;)
    Za mocny jak dla mnie, powąchanie wywołuje alergie albo omdlenia, z tym drugim nie wiem dlaczego :)
    A u nas w de. deszczowo, wczoraj gradobicie z burzą, jak koniec świata, dzis troszke lepiej, spokojniej ale ciągle pada. Do pl powinno dojść na dniach ;) hihi
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, to wyjątkowo ciężki zapach, i pewnie ma duzo alergenów...
      Deszcz do nas dotarł, ciężką noc zaliczyłam, bo bardzo boję się burzy w nocy...
      xxx

      Usuń
  9. No właśnie, koty odwieczny problem, kiedy chcemy mieć w domu kwiaty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. my mielismy wczoraj taka meczarnie,modlilam sie by zrobilo sie troche chlodniej,moj maz sie rozchorowal,nie wiem czy od upalu jaki nas trroryzuje od dlugiego czasu ,czy od slonca w sobote spedzilismy 4 godziny nad woda................tez nie lubilam zoltego ,ale hmmmmmmm ostanio zmienilam zdanie:P
    swietnie sie kompnuje ten kwiat na tle Twoich mebli,sie mi podobaja te aranzacje:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeb auważać.... mój M też już w tym roku zaliczył udar cieplny, bez przebywnia na słońcu....
      xxx

      Usuń
  11. Taż mam problem kot vs kwiaty:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Straszna duchota , ale nie narzekam bo wcześniej miałam już trzy dni jesieni, o nie nie nie ! Lilie bardzo lubię, chociażby dlatego , że pięknie pachną, mają piękny kształt i długo można je podziwiać, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest dostojna, może dlatego? Ale jak patrzę tak na nią to bardzo mi przypomina Twoje latarnie, też takie smukłe i eleganckie :) A upał jest straszny, prawda... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. moja mama mówi na nie "smolinosy'.....widać, kto namiętnie wąchał:-)))
    a ten czarny słupek po prostu boski♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak, chociaż smolinosy kojarzą mi się z tymi mniejszymi, pomarańczowymi...:))

      Usuń
  15. urzekła mnie ta szafka- bieliźniarka(??) cudo:)
    a lampion... Ty już dobrze wiesz, że upiększy każdy mebel:)

    swoją drogą dostępny już jest 9 i 10 odc. The Killing,a dzisiejszy ma tytuł "6 sekund", chyba wiem o co kaman, a Ty?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)) no tak, chyba jeszcze tylko 2 zostały...

      Usuń
  16. Uwielbiam lilie, najbardziej białe... A deszcz? Nie narzekałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aga ale ładnie, ale ładnie!
    cudnie wygląda ta żółć u Ciebie. tez nie przepadam za nią za bardzo, a jednak w kwiatach jakoś tak mi pasuje:)
    a mebel? istna rewelacja! :)
    ściski i chłodne całusy, a co!:P

    OdpowiedzUsuń
  18. Lila pachnie nieziemsko! Kocham jej zapach.
    Ale niestety musze urywać czy obcinac te końcówki wąsów bo uczulają mnie okrutnie.
    slicznie wyglada na mebelkach i wkuchni,..

    OdpowiedzUsuń
  19. zapach lilii uwielbiam - jednak w małym stężeniu ;) a ten mebelek widoczny na zdjęciu jest przepiękny - buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapach lilii cudnie się roznosi, moje w ogodku już przekwitły, okazały się pomarańczowe, jednak najbardziej podobają mi się białe. Taka klasyka i już:))
    Aguś wpadła mi w oko Twoja komodka- robi klimat:)))
    Pozdrawiam ze słońcem:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie kolor lilii nie był ten, jaki miał być ;P

      Usuń
  21. Normalnie rozbroił mnie ten teks: "A tak w ogóle to nie lubię żółtego!
    Dlatego sama nie wiem, czemu ona mi się aż tak podoba"
    Ja nie znoszę różowego a chodzi za mną by w ogródku postawić różowe flamingi :P
    pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. flamingi??? o, jeszcze nie widziałam :))))

      Usuń
    2. Planuje je zrobić ze styroduru :)

      Usuń
  22. Pieknie wygląda ta lilia, choć sama, jedyna w tym wazonie i to ma swój urok...kwiat ten kojarzy mi sie z mama, choć jej imię podobne acz inne zawsze na imieniny własnie lilie ode mnie dostaje;)
    Ściskam;*

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudna, też uwielbiam latać z flakonikami po domu ( i świeczkami).....umila to nie tylko prace przy komputerze, ale nawet zwykłe smażenie naleśników, kiedy między jednym laniem cista, a obracaniem zerkam z zachwytem na jakis bukiecik, płomień, detal.....aranżacja u Ciebie w każdym kącie perfekcyjna:)

    OdpowiedzUsuń
  24. To ja Ci wysyłam odrobinkę ochłodzenia i lekkiego deszczyku znad zachodniego Bałtyku :) Mi i Młodemu udało się nawet zmoknąć co-nieco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...dziś też deszczowo się zrobiło... :)

      Usuń
  25. Kiedyś też nie lubiłam żółtego,tego lata przypadł mi jakoś do gustu i nawet lubię na niego patrzeć :) Lilie bardzo podobają mi się wizualnie,takie dostojne,idealne panny w rozkloszowanych sukienkach...ale zapach niektórych potrafi przyprawić o ból głowy. Ostatnio kupiłam białą i nie pachniała wcale,dziwne :/
    U mnie taki upał,że zdechnąć idzie a do południa cieszyłam się,że pada i się ochłodziło.Niestety po tym deszczu dopiero zrobiła się parówa,jak w saunie albo na pustyni jakiejś.Teraz wiatrak chodzi ale jakoś i tak ciężko oddychać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, dzisiaj żałuję, ze moja nie ma regulacji intensywności zapachu... niestety nie dałam rady wytrzymać i teraz pnienka wietrzy się chwilowo na balkonie ;P

      Usuń
  26. Ta żółta królewna wszędzie dobrze wygląda :) Mam wrażenie, że Twój dom koi falę upału!
    pozdrawiam serdecznie
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) odkąd uparałam się na biel, to rzeczywiście jest chłodniej w takie dni.. I pogodniej jesienią i zimą.:))))

      Usuń
  27. Kurczę, mnie też ten żółty jakoś nie przekonuje... a pomarańczowy- fuj, jeszcze gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, nie żeby zaraz fuj:)))) Czasem lubię właśnie wprowadzić do domu kolor, który nie jest wcale moim ulubionym, tak przekornie, żeby się coś działo, zeby było nad czym się zastanawiać:))) A pomarańczowy nieodzownie kojarzy mi się z listopadem i dyniami:)))

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. no, chyba dużo osób je ma... ból głowy, mdłości, omdlenia... Dziwny kwiat, jak syrena, kusi, wabi urodą i.... potrafi zaszkodzić:)))
      xxx

      Usuń
  29. Lubię lilie, ale podobnie jak Ty nie przepadam jakoś za żółtym kolorem:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. ładnemu we wszystkim ładnie, lilia poradzi sobie w każdym kącie twoich wnętrz. Dobrze zauważyłaś ze wszędzie jej dobrze, pozdr :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lilie są pięknę. Moja ciotka zawsze ma ich pełny ogród. Nie kupuję ich do domu, bo kiedyś przeczytałam, że jakas ich odmiana może spowodować smierć kotów, a na odmianach kompletnie się nie znam, dla mnie każda lilia jest lilią. :D
    Cudnego dnia życzę!
    xxx
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  32. Mmmm lilia!zapach - rozkosz dla nosa ;D hehe
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  33. cudnie ta lilia i tak ładnie wygląda obok lampionu od Agi,aż mi się zamarzyła taka dekoracja więc zaraz udam się do ogródka i sobie lilie przyniosę a lampion napewno się jakiś znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature