Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

piątek, 4 stycznia 2013

THIS IS THE END?



DziSiaJ friDay, VenDredi, PiąteK!!!! No a czemu się tak cieszę, sama nie wiem, jeszcze trzy dni temu biadoliłam, że nie dam rady dłużej wysiedzieć na kanapie, a teraz biję na alarm z powodu week-endu... ;P Cała ja :)




Jeszcze wczoraj tez byłam pewna, że jutro zniknie większość świątecznych dekoracji z mojego domu. A teraz? Jak patrzę na te światełka i pogodę za oknem, to zastanawiam się, czy jak ich nie zwinę, to nie spadnie przypadkiem śnieg i nie zrobi się nastrojowo, a ja zostanę z....niczym ... więc sama nie wiem. Ta bliżej nieokreślona aura wprowadza mętlik i sprawia, że sama nie wiem, czy chcę zimy, czy może już wiosny. No bo i jedno i drugie jest teraz równie prawdopodobne. Zdam się na jutrzejszą pogodę i na swoje humory ;) Chociaż... w garażu stoi sobie taka jedna szafeczka, która woła do mnie niewinnie "mieszaj farbę , kochana!!", co zdecydowanie zmniejsza szanse na jutrzejsze porządki poświąteczne. Bardzo prawdopodobne natomiast jest, że na dłuuuugie godziny zniknę chłopakom z pola widzenia, z lubością paplając się w....uwaga.....czarnej farbie ;P Zobaczymy ;)






Ta bombka jest ręcznie malowana w tradycyjne opolskie wzory kwiatowe. Podoba Wam się? Myślę o podobnych do sklepiku na przyszły sezon ;)




love
agnieszka

40 komentarzy on "THIS IS THE END?"
  1. Kobieta zmienna jest :PP
    Śliczna ta bombunia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. haha Aga no to zdaj się na jutrzejszą intuicję :) no i pogodę!
    ja jeszcze z tydzień zostawię choinkę...jakoś za wcześnie dla mnie na pozbywanie się jej... chyba jeszcze się nie nacieszyłam:)
    bombka bardzo ładna!
    no i te pojemniki... też bym taki chciała, więc poza lampionem poproszę też taki pojemniczek:):* buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i ciekawa jestem co Ty tam zmalujesz na czarno - jak zrobisz to pokazuj koniecznie:)

      Usuń
    2. :))) z malowania nici, ale może jutro...
      Cieszę się, ze pudełeczka przypadły Ci do gustu, są niezwykle uniwersalne, ozdobne i użytkowe jednocześnie ;))
      ściski***

      Usuń
  3. jaka piekna komoda i wszystko co na niej jest:P ja wczoraj pochowalam swiateczne deco ,a w niedziele rozbieram choinke ,,,,,,,,,,,,,a co do pogody hmmmmmmmmmm sama nie wiem,temperatury mi nawet odpowiadaja,ale skladam reklamacje do nieba o slonce,ciagle tylko czarne chmury juz od tylu dni ciemnosc panuje.................bombka jest pieknie wykonana:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) dziękuję kochana:)) a mi się póki co nie udało nic posprzątać....ale to nic, może i dobrze, poleżą jeszcze trochę.. ;))))

      Usuń
  4. Śliczne te puzderka szklane :)
    Marzą mi się takie cuda :)
    Maluj, maluj, ja też lecę. Zamówienia czekają..
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...marzenia się spełniają ;)
      ściskam Cię mróweczko pracowita ;))****

      Usuń
  5. U mnie swięta w odwrocie:),Choinka sie posypała.....i koniec świąt zarządziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam Rozalio ;) piękna, duża choinka, ale najwyraźniej miała już dosyć stania w domu :)))
      ściski***

      Usuń
  6. Pięknie to wszystko wygląda :)
    i bombka cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie tak, pogoda iście jesienna choć kartki kalendarza pokazują inaczej!!! u mnie święta do poniedziałku;))
    Bombeczki wspaniałe!!!
    Miłego weekendu,
    Ściskam;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ba, wiosenna!!! jak w marcu, dzisiaj świeci słońce i wiatr wieje, jakby miał wiosnę przywiać... ;)
      ściskam mocno***

      Usuń
  8. U mnie świąteczne ozdoby będą do końca stycznia:) 3 dni pracy za nami a mi się już marzy dłuższy urlop hehe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to ja też chyba jeszcze zostawię....
      ***

      Usuń
  9. W pierwszej chwili pomyślałam, że to pisanka, hehe :)
    Ja nie sprzątam choinki i światełek, niech stoją. A co! Chciałam kupić sobie hiacynty, ale chyba wszystkie wykupiliście przed świętami :)
    Miłego malowania szafeczki! Ja też mam pewien pomysł na weekend...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) no tak, bo na tym zdjęciu przypomina pisankę bezbłędnie ;))))
      Ja też zostawiam w takim razie, chyba jeszcze nie czas...Ściski****

      Usuń
  10. Nice agnie, your pics are great as always. Love the glass boxes, nice!. I am glad I met you on the internet. Your blog is one of my favourites!
    Sweet Greet Martine.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martine, thank you :) This boxes I made by myself :)) And I'm so proud of them ;)))
      Hugs my friend****

      Usuń
  11. Ja też jakoś nie mogę pożegnać się ze światełkami, więc też wszystko zostawiam jeszcze na kilka dłuższych chwil:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie jeszcze zostaną, tak postanowiłam ;))))

      Usuń
  12. Kochana,ja już też myślę o spakowaniu ozdób do kartonów.Ale to jeszcze za chwilę,przynajmniej do Trzech Króli...
    Szkatułki w wersji maksi są rewelacyjne i dają dużo większe pole do aranżacji,aniżeli te Nasze malutkie :) Jezuuu,coś czuję,że jak ruszysz ze sklepikiem to nie jedną tygodniówkę u Ciebie zostawię...
    Czekam na efekty weekendowego malowania.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ja jednak zostawię jeszcze na chwilę....może jednak spadnie śnieg i zrobi się zimowo ;)))
      :) Ja też czekam niecierpliwie na tą chwilę ;)))

      Usuń
  13. Nie, no już chyba przegięciem będzie jak po raz n-ty napiszę, że boxes są obłędne... :-) Do tego cudnie wyglądają z lampkami i bombkami - nie chowaj ich jeszcze. Bombka rzeczywiście precyzyjnie wykonana, aczkolwiek nie w moim stylu...
    Pozdrawiam i czekam na efekty pracy "tfurczej" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana pięknie dziękuję ;))) To cudny komplement, który bardzo mnie motywuje :)))
      ściskam mocno*****

      Usuń
    2. a! i nie schowam jeszcze, zostaną póki co...;)

      Usuń
  14. Mam nadzieję, że jak już skonczysz zabawę z farbą to pokażesz co poczyniłaś. ;)
    Bombka jak dla mnie bardzo ładna, lubię takie "ludowe" ozdoby.
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. się rozumie...tylko małe komplikacje wystąpiły i nie wiem, czy mi w ogóle cokolwiek z tego wyjdzie... :((

      Usuń
  15. Ja tam trzymam wszystko do oporu czyli do 2-go lutego, a co tam skoro zaczynam dopiero 24-go grudnia to zdejmuję zna Gromniczną :)) więc spoko możesz jeszcze poczekać ;)))
    jeść nie woła
    buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ja też się w końcu zdecydowałam jeszcze poczekać z pudłami, parę dni przynajmniej :)))
      ****

      Usuń
  16. oj też tak mam ze już mnie te ozdoby czasem zaczynaja wkurzac i zwinęła bym wszystko,tym bardziej ze do magii to mi zdecydowanie sniegu brakuje!!!!!!!!! szkoda ,że już po Świętach,ja cały czas chętnie wracam i nadrabiam oglądanie blogowych wystrojów,szczęśliwego nowego roku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam Cię serdecznie u siebie ;)))) dzisiaj mam odwrót od chowania, zostawiam jeszcze ;))) ale nie wiem na jak długo, hihi ;))
      Szczęśliwego i pełnego pomyślności dla Ciebie również !!:)

      Usuń
  17. a my dzis kurujemy sie i świetczene ozdoby dodaja nam usmiechu na twarzy ale niewykluczone, że jak wyzdrowiejemy, wszystkie czerwone dodatki znikna w pudle w piwnicy na długie miesiace ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, choroba nie sprzyja krzątaninie, kurujcie się spokojnie, tym bardziej, ze za oknem dziś baaardzo nieciekawie ..
      :)))

      Usuń
  18. Mam dokladnie ten sam dylemat...;) dzisiaj chcialam pozbyc sie choinki, tzn. wystawic ja na balkon ale szkoda mi jej jeszcze i lampeczek.. Bombka cudna, pomysl, pomysl... No a po szklane pudeleczka to pewnie i ja za jakis czas sie zglosze kochana;))))
    Buziaki!
    P.S. Co do naklejek to zapraszam, pomyslimy razem. Jakby co to pisz, a ja pomysle nad kilkoma wzorami, moze i cos sama zaproponuje, wena wraca;)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Bombka jest śliczna! W tym roku kupiłam po raz pierwszy bombkę w ludowe wzory i mam zamiar je kolekcjonować. Też mam mętlik w głowie a propos pogody, wystroju wnętrz. Za tydzień ma być znowu zimno! Ale sądzę, że w połowie stycznia zacznę delikatnie zmieniać wystrój i chować czerwony kolor, którego ostatnio u mnie bardzo dużo.
    Pozdrawiam serdecznie! Postanowiłam też niczego nie przyspieszać, czas tak szybko płynie, że niebawem znów będzie wiosna, ale dopiero były święta i tym trzeba się jeszcze cieszyć...
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, dni mijają bardzo szybko... więc nie będę też się spieszyć...
      :))

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature