Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

środa, 22 sierpnia 2012

CABLE LAMP


agnetha.home photography


Historia kabel-lampy jest prosta - stwierdziłam, że muszę mieć lampę na dłuuuugim kablu, niebanalną i na tyle uniwersalną, że będzie mogła swobodnie wędrować po pokojach. Nie raz widziałam te cudeńka na stylizowanych foteczkach.


agnetha.home photography

agnetha.home photography


Pierwsza była oprawka, znaleziona oczywiście w starej hucie ;) zbędna, zapomniana i czule przygarnięta przez kogoś, kto dobrze wiedział, że wywoła na mojej twarzy ekstremalnie wielki uśmiech. Brudna, że jasny gwint... Cif plus szczoteczka do zębów czynią cuda.

Potem kabel, niestety musiałam kupić, bo te od straych żelazek, które zalegają w pudłach w garażu, okazały się za krótkie. Będą więc do innych lamp ;)


agnetha.home photography


No i wtyczka... brak... działania twórcze utknęły w martwym punkcie. Wprawdzie można bez problemu dostać takie peerelowskie na allegro, ale kupione... to nie byłoby to. Można, ale nie tym razem pomyślałam, to musi być wyjątkowa lampa, zdobyta, wyproszona, reanimowana... Więc musiałam czekać na łut szczęścia, żeby gdzieś upolować ładne wtyczki. No i udało się, od razu nie jedną... Super!! Ale ta jest wyjątkowa - malutka i płaska, made in Poland, a takie to unikat.


agnetha.home photography

agnetha.home photography

agnetha.home photography


No i jest!!! 
Na ścianie w moim livingroomie :) zajmuje zaszczytną pozycję, zawieszona na indyjskim odrapanym uchwycie, obok mojej tablicy, ukochanych rogów, zdjęć z Paryża i blaszanych liter od Zorkiego... Och jak się cieszę :))


agnetha.home photography

agnetha.home photography
agnetha.home photography


agnetha.home photography

Tak to sobie umyśliłam ;)


Love
agnieszka n.


22 komentarze on "CABLE LAMP"
  1. Agnieszko jak świetnie zaaranżowany kącik, wszystko mi się dosłownie podoba, no a ta lampa to świetny pomysł, może i u mnie jakoś by się sprawdził szczególnie że mam słabo doświetlone niektóre kąty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę, że Ci się podoba :)) a lampa jak widzisz prosta do zrobienia i można powiesić w przeróżnych mirjscach, nawet na święta w oknie :)))

      Usuń
    2. Właśnie pokazałam mojemu M i jest za! Szczególnie cieszy go ten fakt bo nie trzeba by było kłuć ścian ;)Teraz muszę się rozglądnąć za odpowiednimi materiałami :)

      Usuń
    3. Super!! Cieszę się tym bardziej, że Was zainspirowałam ;)))) dzięki:)

      Usuń
  2. BOMBA!!!!!
    No swietne miejsce w ogole, ale lampa jest NIEZIEMSKA! I wszystko sama zrobilas, jestes niesamowita po prostu!
    Ou.... ta biala podloga.... WOW!
    To Zorka ma tez takie litery???

    Pozdrawiam!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie Daguś :)) Cieszę się bardzo na te słowa :))) Diekuju, spasiba, gracie bene :))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Hej Basieńko:) mam rozumieć, że ok ? :P

      Usuń
  4. ochochoch aleś to wymyśliła! kącik jest po prostu N I E S A M O W I T Y !!!:))))
    wspaniała ściana i ta lampa.. cudo cudo cudo:)
    wtyczka rzeczywiście unikatowa. i jakie świetne miejsce na nią znalazłaś:)))
    podobają mi się te metalowe litery od Zorkiego. w połączeniu z obrazami wyglądają genialnie! świetny loftowy look:)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za tyle komplementów :D
      Właśnie o taki lekko loftowy charakter mi chodziło ;) cieszę się, że to widać :***

      Usuń
  5. Hej, super lampka :) No i wszystko na ścianie pasuje idealnie. Litery metalowe współgrają z resztą - wielkie brawa!
    Pozdrawiam!
    Myzorki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ogromne, za te słowa. Litery są świetne, bardzo je lubię. A Twoja lampa, ta na długim ramieniu, jest na drugiej ścianie w tym pokoju :) Wygląda rewelacyjnie. Ogólnie jestem bardzo zadowolona, że udało mi się to wszystko jakoś zgrać.
      Pozdrawiam serdecznie:))

      Usuń
  6. jejku wpadłam na ten sam pomysł jakiś miesiąc temu, bo cały czas się zastanawiałam co powiesić nad stołem w salonie który wiecznie wędruje po nim. jest taka lampa TOLOMEO ale za droga. Pojawiły się teraz śliczne lampy/żarówki na pięknych kolorowych kablach, ale też troszkę kosztują jak na taką prostotę, więc pomyślałam ze zrobię sama. znalazłam w starych rupieciach taką ceramiczną oprawkę na żarówkę i teraz poszukuję tak cudnie starodawnie skręconego kabla. możesz zdradzić gdzie go nabyłaś? bo nie widziałam na allegro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:)) no właśnie na allegro. Pod hasłem kabel w oplocie ;) były wtedy też kolorowe... pewnie się pojawią :))
      pozdrawiam ciepło

      Usuń
    2. dzięki! no to muszę polować :-).

      Usuń
  7. Witam, fajne miejsce, świetna lampa i litery. Gdzie można kupić te blaszane cudeńka?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature