Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

czwartek, 16 sierpnia 2012

WHITE FLOOR... finally...


Jeeeeeest!!!!
Myślę, że zdecydowanie lepiej niż było, zresztą jakie to ma teraz znaczenie :) Przemalowałam i już ją kocham!!! 


Biała podłoga od dłuższego czasu była moim marzeniem. Z niejednego bloga łypała na mnie swoim szalonym okiem, nęciła, kusiła... musiałam w końcu zaryzykować. Nie stać mnie było na nowe deski, tanimi panelami szkoda zakrywać z kolei drewniany klepkowy parkiet, więc wyjście było jedno... FARBA :)) Szkoda, że tylko w jednym pokoju, ale zawsze to kawałek raju :)



Tak wyglądała moja podłoga jeszcze parę dni temu....






Święta czy nie, z pomocą sześciu rąk do wynoszenia i wnoszenia mebli, udało mi się zrobić coś takiego...










Oczywiście największą gwiazdą całego przedsięwzięcia była Bafka. Jeśli macie koty, to znacie doskonale ich stosunek do remontów ;) I oczywiście nie obyło się bez odbicia łapek gwiazdy na świeżej farbie... ale gwiazdom przecież wolno...
Nie wyobrażacie sobie jaka radość nastała, kiedy do pokoju wróciły meble. Perszing szalał przez godzinę :)) 




Wszyscy wkoło odradzali mi malowanie na biało. Ze względów praktycznych chyba, no nie wiem... Mój parkiet już ma ze 20 lat i taki lifting przywrócił mu życie. 
Co o tym myślicie??? 


love
agnieszka n.

z góry dziękuję za komentarze :)


37 komentarzy on "WHITE FLOOR... finally..."
  1. Ta podłoga jest naprawdę rewelacyjna!! Uważam, że to niewiarygodne posunięcie i efekt doskonały! Ja chyba też TO zrobię w przedpokoju.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A kocie łapki na pamiątkę to też fajny ozdobnik ;)
      Buźka :*

      Usuń
  2. No, nie mogę się napatrzeć.. Jaka metamorfoza.. Genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. so lovely !!!

    Pernilla På Piazzan

    OdpowiedzUsuń
  4. bosko! wygląda rewelacyjnie! ja też marzę o białej podłodze, ale jeszcze nie mam odwagi zwłaszcza, że mam dopiero co wycyklinowany parkiet drewniany w jasnym kolorze, więc też zły nie jest. słyszałam o możliwości pomalowania kafelek w przedpokoju i na balkonie tzw. farbą żywiczną:) i właśnie zamierzam to zrobić niedługo i oczywiście wybiorę kolor biały:)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też słyszałam o tej farbie do kafli, to niezły pomysł. Dobrze wtedy też pomyśleć o nowej fudze ;)

      Dzięki za miłe słowa.
      Owocnego weekendu:))

      Usuń
    2. Tylko zastanawiam się co z Milo? Moja psina póki co nie wchodzi do pokoju, ale pewnie za jakiś czas podniosę szlaban;)) no i rysy gwarantowane :(

      Usuń
  5. Ohhhhhhhhhhhhhhh I love white floors... this look sooooooooooooooo beautiful...
    that was certainly a lot of work...
    but is son nice..
    many hugs from Germany.. Susi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Susi:) a lot of work but even more satisfaction:))))

      Usuń
  6. Witaj,troszkę pobuszowałam u ciebie, fajnie,że pokazałaś podłogę po liftingu bo miałam obawy co do parkietu na biało- jak to będzie wyglądało- wyszło suuuuper. Ja pomalowałam deski ale tez się zastanawiałam trochę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj Mariolu, miło, że wpadłaś:) powiem Ci, że sama jestem zaskoczona efektem. Owszem, byłam pewna, że chcę mieć białą podłogę, ale też sporo obaw co do jej finalnego wyglądu. Ale jestem zadowolona. Dzięki za miłe słowa:))
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. It looks amazing! I love white floors too , they bring so much light in! Thanks for your comment ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks :) light is everywhere now, because walls are also white.
      hugs

      Usuń
  9. wygląda super, napracowałaś się ;),
    ja sobie umyśliłam, że pod naszymi panelami jest piękna stara podłoga, nie dałam się przekonać, więc przy remoncie sypialni mąż wszystko zerwał i....miał rację, podłoga była, stara, tak ja myślałam ;), a do tego cała spróchniała, tak jak on mówił :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, dzięki :)
      niezły ten numer z Twoją podłogą ;D uśmiałam się :))

      Usuń
    2. ja mniej ;), ale gdyby nie mój M. to pewnie bym z samozaparciem taką spróchniała wycyklinowała ;)

      Usuń
    3. łahaha... :D nie ma to jak dążenie do celu ;)

      Usuń
  10. Jak dla mnie świetne posunięcie i masz teraz świetne tło do różnych sesji foto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, właśnie, światło jest teraz zupełnie inne i dużo łatwiej się robi zdjęcia. Nawet na zdjęciach samej podłogi to widać, bo przed i po robione tym samym obiektywem...
      pozdrawiam wakacyjnie :))
      Aga

      Usuń
  11. Witaj!
    Nie moglam wytrzymac i odszukalam tego posta, ktory przeoczylam chyba.

    No furora! Pieknie wyszlo! Bialy to bialy, odbija swiatlo, jest duzo jasniej i przyjemniej. Gratuluje przedsiewziecia, oplacalo sie!

    Za mna tez chodzi biala podloga, ale ja mam panele niestety i to by bylo bardziej skomplikowane. Ale gdzies cos kiedys wyczytalam, jest mozliwe. :))

    Pozdrawiam!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) ta chodząca biała podłoga....no właśnie ona chodziła za mną i żyć spokojnie nie dawała. Poddałam się, to teraz innych nęka. Kobieto trzymaj się:)))))))
      Dzięki raz jeszcze:)

      Usuń
  12. Wowowowow AGA I love it tooooooooooo!!! Ja chce zaczac swoja malowac od sypialni, zobaczymy czy dam rade, juz szukalam farbe, ale kurka ile to roboty!!

    Super, UwIeLbIaM:-)) buzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy plagę ;))) atak białych podłóg,hihi :))) super!!!
      Dziekuję za miłe słowa
      See you:)

      Usuń
  13. Ryzykowne posunięcie zamalować misterny parkiet... ale wyszło świetnie! Teraz to już będzie chyba trend, kto następny?
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  14. jakbym wprowadzała sie do mieszkania z rynku wtórnego , gdzie byłby juz parkiet na 100% skończyłby tak jak twój.. ale ze miałam stan deweloperski i ograniczony budzet i czas mam bielony jesion .. ale marzenie czysto białej podłogi zostalo .. i kiedys je spełnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. i jest to też moje marzenie... miejmy nadzieję, że kiedyś się spełni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm, marzenie ważna rzecz, kiedyś się na pewno spełni, bo jak najbardziej to osiągalne :)))

      Usuń
  16. hej:) jestem pod wrażeniem Twojego bloga;) nie wiesz jak to jest z malowaniem paneli? bo mam takie dosyć nie ciekawe właśnie w salonie, na nowe kasy brak a takie białe chodzą za mną od dłuższego czasu... Oraz jakiej farby użyłaś do malowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj, witaj :))) z parkietem będzie Ci kiepsko, są farby do parkietów, ale jednak trwałość jest zdecydowanie mniejsza, niż przy malowaniu drewna. No ale to kwestia jak bardzo masz już sfatygowany ten parkiet. Moja podłoga była już baaardzo zniszczona i nie przejmowałąm się zbytnio, że na białej farbie będą rysy czy odpryski po jakimś czasie. No niestety taki urok malowanych rzeczy metodą domową. Użyłam fraby poliuretanowej do drewnianych podłóg firmy Flugger, polecam, ma matowe wykończenie, ale każda poliuretanowa będzie dobra, tylko że trzeba uwzględnić długie schnięcie, tak koło tygodnia. No a z połyskiem trochę łatwiej utrzymać w czystości, ale powiem Ci, ze i tak jakoś szczególnie się nie brudzi.
      Panele musiałabyś najlepiej szlifierką zmatowić, potem odtłuścić benzyną ekstrakcyjną, no i potem malować wałkiem. Efekt na pewno będzie, ja jestem bardzo zadowolona :)))
      ściskam*** i zachęcam do odwiedzin :)))))

      Usuń
    2. dziękuje za odp. mój ślubny kręci nosem na samą myśl malowania podłogi więc nie wiem czy w ogóle uda mi się go namówić, chyba prędzej na kupno nowej, a szkoda, bo ten biały parkiet u Ciebie ogromnie mi się podoba... na pewno będę zaglądać - już dodałam do obserwowanych:)

      Usuń
  17. Podłoga przepiękna!!Gratuluję odwagi, wygląda super! Ciekawa jestem jak po czasie się sprawdza i czy psisko już dostało przepustkę? Bo ja mam dwa psy i odwieczne marzenie o białej podłodze...każdy kto to słyszy puka się w czoło:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, podłoga się sprawdziła :)) chociaż trzeba przyznać, że o rysy nie trudno, taki jej urok ;) Psina jak najbardziej wchodzi już do pokoju, ale przy samym wejściu dałam taki niewielki dywanik, żeby się tam nie zadeptywało tak szybko. Z myciem nie przesadzam, sprząta się łatwo :)))) Czyli same plusy :)) A teraz planuję do kompletu białe panele w sypialni i w przedpokoju - też się pukają w czoło, że całkiem zwariowałam :))))
      pozdrawiam *

      Usuń
    2. hehe no to super:)Dzięki za odpowiedź, ja może spróbuję kiedyś pomalować moje panele ale pewnie zacznę też od jednego pokoju:)A później się będę rozprzestrzeniać;)
      Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za odpowiedź:))

      Usuń
  18. Tego własnie szukałam!!, jaką farbą to malowałaś??, BOSKIE!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak się nazywa ta farba do podłóg drewnianych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Flugger fluretine, czy coś w tym stylu, o ile dobrze pamiętam :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature