Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

czwartek, 23 sierpnia 2012

LAMP FOR BARBARA

Jest już późno, ale wcześniej nie znalazłam czasu, żeby zrobić zdjęcia w dobrym świetle, a jutro już ta lampa pojedzie do Barbary, więc chciałam Wam ją pokazać. Taka przedpremiera :)


agnetha.home


Fakt, mogłabym to zrobić później, na spokojnie, ale jestem bardzo podekscytowana i stremowana jednocześnie, czy się Basi spodoba... 


agnetha.home




Lampka jest w tonacji black & white... musicie wierzyć mi na słowo ;)
Kabel w białym jedwabistym oplocie, oprawka i wtyczka czarne. Super wygląda z mleczną żarówką, tutaj z ikeowską jedenastowatówką.


agnetha.home


Zobaczymy jutro, czy się spodoba...


love
agnieszka n.

 
10 komentarzy on "LAMP FOR BARBARA"
  1. Jutro??? !!! ;)
    Ja też jestem w gorącej wodzie kąpana :)) i coś czułam pismo nosem żeby tu zajrzeć, niczym przez dziurkę od klucza..
    To, co widzę, jest idealne!!!!!!!!!!!!!!!
    DZIĘKUJĘ!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Basieńko:)) bardzo się cieszę, że wpadłaś na przedpremierę. Zarezerwowałam Ci właśnie miejsce w pierwszym rzędzie, hihi.
      Teraz jestem spokojniejsza...
      Do jutra :)

      Usuń
  2. I love it - so simply and cool.
    Happy weekend Agnieszka,
    Axx

    OdpowiedzUsuń
  3. Lampa minimalistyczna w swej idei jest IDEALNA!
    Dopiero dziś, przed robieniem zdjęć, wzięłam ją do ręki ... Niesamowita w dotyku żarówka... jakby gumowana i jedwabisty kabel... Byłam zaskoczona... Mile!
    Świetnie pasuje do wnętrza, do którego jest przeznaczona...
    Dziękuję, Moja Droga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :) cieszę się, że niepozorna lampka zalazła swoje miejsce w Twoim domu :)) To ja dziękuję, bo zdaję sobie sprawę, że nie jest to lampa o typowej urodzie, która każdemu odpowiada :)

      Usuń
  4. Piękna :) tak jak Ty kocham lampy- nie mogę przejść obojętnie kiedy widzę takie cuda:) i tylko siła woli mnie powstrzymuje od kolejnego zakupu:) a że jest ona słaba...to tak właśnie weszłam w posiadanie tej błękitnej- chodziałam koło niej i się zachwycałam a Pani , która ją sprzedawała dziwnie na mnie patrzyła :) w końcu pękłam i pomyślałam - muszę znaleźć dla niej miejsce - i tak się stało:) cieszę się ,że znalazłam tutaj Pokrewną Duszę:) a teraz zmykam do bejcowania schodów :) część remontu to oczywiście dzieło mych rąk :) buziaki Aguś i życzę Ci miłego dnia, Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że dzielimy tą pasję :)) Mam bzika na ich punkcie, choć to nie jedyny mój bzik ;)
      miłego i do następnego :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature