Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

sobota, 14 czerwca 2014

MAROCCAN WEDDING BLANKET | marokański koc ślubny

Hello!
Rano przeleżałam dzisiaj do 7.30 w łóżku.. jak nigdy :P
Zalety weekendowej swobody. Mąż z uśmiechem powiedział mi ostatnio, że jestem z urodzenia typem skandynawskim, co zważywszy na mój typ urody raczej bliższy cyganerii niż nordyckim wysokim i szczupłym pięknościom, nie jest takie oczywiste. A potem podesłał mi link do >LIFEATHOMEREPORT, który rzeczywiście potwierdza jego teorię. Tak, 1 godzina i 17 minut to rzeczywisty czas, jakiego potrzebuję po przebudzeniu, zanim ruszę do boju.




Dziś, tak jak codziennie zresztą, po tej niezwykle krótkiej godzinie, wytargałam rower i na kiepsko napompowanych kołach "pognałam" na pierwszej przerzutce do wiejskiego sklepu po bułki. Bułek już nie było... Buuu. O godzinę za późno..

Ale nic to. Mamy sobotę. Dzień, który może być albo bardzo pracowity, albo bardzo leniwy... Zobaczymy jak rozwinie się u mnie ;)
Miłego weekendu Kochani!
I obiecane zdjęcia sypialni - część druga - łóżko. Zostaje jeszcze szafa do zrobienia, ale z tym muszę poczekać na przypływ weny.









Na łóżku leży >handira< , czyli oryginalny marokański koc ślubny.
Uwielbiam takie rzeczy. Staram się tylko, żeby nie były zbyt barwne, gdyż nie trudno o przesadę wprowadzając orientalne dodatki do domu. Ale w połączeniu ze skandynawską oszczędnością i w neutralnych barwach myślę, że komponuje się bardzo dobrze.
Co to jest HANDIRA???
To marokański koc ślubny, tkany z naturalnej wełny i bawełny, często zdobiony barwnymi, tkanymi przeszyciami. Liczne błyszczące metalowe cekiny na Handirach są typowym wykończeniem, które nadaje kocom błysku, a przy poruszaniu również specyficznego brzęczenia ;) . Te koce wyglądają absolutnie wspaniale, i mogą być wykorzystane zarówno jako narzuty, jak i mogą ozdobić ścianę lub stać się po prostu dywanem.
Ponadto, taki barwny kilim to nie tylko ozdoba sypialni, ponieważ ma on symboliczną siłę talizmanu chroniącego małżeństwo ;)


Na zdjęciu inny mężczyzna niż mój mąż tuli się do mojego policzka, ale przyznajcie szczerze, która z Was nie chciałaby takiego haremu??? ;) :P

Miłego weekendu Kochani. Baj!!!
a g a




60 komentarzy on "MAROCCAN WEDDING BLANKET | marokański koc ślubny"
  1. Aga rozpłynęłam się :)))) a z tym rozruchem też tak mam :))))))) dlatego bułki kupuje PIOTR !!!! ja sowa jestem :))))) buziole i w końcu do mnie chodź ..bo sesję stworzyłam ..chciałam się pochwalić ,bo duży dziecior ze mnie ...a TY NIC !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, byłam, byłam :))) piękna, soczysta sesja :)))
      Buziaki****

      Usuń
    2. :)))))))))) no to już mi lepiej :))) mogę żyć dalej :))))))))))) buziole

      Usuń
    3. łehehe, dobra jesteś :P Co jak co, ale zaglądam zawsze. Z komentowaniem przyznaję kiepsko u mnie, bo najczęsciej używam telefonu, a tam to mordęga cokowiek pisać .
      Buziole również ślę! Poprawię się, hehehe :P

      Usuń
    4. tak mówią ,że coś tam w komentarzach moich lubią czasem :)))))))) a to sobie zaglądaj i po cichaczu nawet...:)

      Usuń
  2. cudowny koc, ale Twój towarzysz jest najpiękniejszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki jaga :* Tak, on zdecydownanie kradnie kadr :)

      Usuń
  3. Cudny koc, bardzo oryginalny...

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. eee, chyba mnie bujasz, bo wiem, że nie lubisz moich orientalnych zapędów, hehehe :P

      Usuń
  5. Wprowadziłaś mnie z leniwy, ale bardzo spokojny i przyjemny stan tym postem. Dziękuję Ci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję pięknie za komentarz :) Miłego tygodnia!

      Usuń
  6. Piękny koc, ale widzę też kawałek ładnej podłogi ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, podłoga to panele, sosna bielona :)))

      Usuń
  7. przepiękny ten kocur- cóż to za książe? ta sierść -piekna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cornish :) Tak, sierć ma specyficzną, piękną i jedwabiście gładką :)

      Usuń
  8. To miłego weekendu Agnieszko:))
    Usciski :)) Ala

    OdpowiedzUsuń
  9. Beautiful morning photos and the wedding blanket is great!!
    XX

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks :) Paivi I send you an e-mail :)))
      Have a nice day!

      Usuń
  10. Ja z tymi porankami tez tak czasami mam hihi, bez kija nie podchodz hihih, pieknie Agus, cudowny ten koc i kicia tulaca sie do policzka, pieknie wygladasz na fotkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja uwielbiam wstawać rano, tylko bez godzinnego rytuału nicnierobienia po wstaniu się nie obejdzie :P
      Uściski, dziękuję pięknie***

      Usuń
  11. Ogólnie nie lubię takich klimatów ale faktycznie pasuje do wystroju skandynawskiego:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwsze i ostatnie zdjęcia - pięęękne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja to potrzebuję godziny żeby wstać z łóżka ;)
    Piękna narzuta!

    Dobrej soboty :)
    i niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak oko otworzę, to praktycznie zaraz wstaję i przesiadam się na godzinę na fotel :P

      Usuń
  14. hahaha, a ja spałam dziś do 11 i też potrzebowałam prawie godziny żeby wstać - nie ma to jak prawdziwie leniwa sobota. Ale za to juto mam pobudkę chwilę po 4 rano :(
    Piękny koc, piękny kot i Ty jak zawsze piękna! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! to wcześnie, nie takich godzin wstawania zdecydowanie nie lubimy :P
      Milego tygodnia!

      Usuń
  15. Narzuta fantastyczna , ale ostatnie zdjęcie jeszcze piękniejsze :))) Pozdrowionka Aguś ..

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowny! Ja dziś nie pospałam, nie wiem jak to jest, le o 8 muszę być na nogach, czy dzień wolny czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie umiem wyleżeć, dlatego ta 7.30 to dla mnie już i tak wyjątkowo późno :P :))))

      Usuń
  17. A co tam.Raz na jakiś czas mozna poleniuchować.Koc godny pozazdroszczenia

    OdpowiedzUsuń
  18. He he... a ja się wychowałam w takim haremie ;-) kotów był u mnie dostatek, to najcudowniejsze zwierzaki na świecie.
    Narzuta obłędna :) A mnie bardzo się podoba zestawienie prostych, minimalistycznych wnętrz z kolorowym orientem :)

    Miłego Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię....ale na zdjęciach :P :))))
      Miłego dnia!

      Usuń
  19. Ten koc ślubny jest niesamowity! Chciałabym coś takiego mieć u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Trzeba szukać. Ja na swój polowałam chyba 2 lata :)))

      Usuń
  20. Aga, koc jak koc, jest wyjątkowy, ale to zestawienie kolorostyczne na zdjęciu z Tobą i kotkiem, cudne zdjęcie! Buźki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, dobra, niech Ci będzie :P Dzięki***** :D

      Usuń
  21. I śliczna Agusia na kocu :) buźki Kochana, leniuchuj! Ja piękę właśnie sernik urodzinowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) O! Sto lat!!!! Tylko komu? Tobie? Czyżbym przegapiła?????

      Usuń
  22. Piękne zdjęcia Agnieszko!!
    Miłej niedzieli :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie**
      Miłego tygodnia!

      Usuń
  23. Śliczne zdjęcia i obłędny koc Aguś. Ja sowa jestem i kiedyś też lubiłam się rano wylegiwać ale ostatnimi czasy to niestety późno chodzę spać a i wcześnie wstaję.Uroki macierzyństwa ;-) buziolki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, z wiekiem bardzo zmieniają się zwyczaje, życie samo wypracowuje swoje schematy :)
      Miłego, spokojnego tygodnia Joaś!

      Usuń
  24. Napiszę dla odmiany nie o kocu (niesamowity) o naszych M , jak oni dają radę z nami i takie tam , w najmniej spodziewanej chwili podeślą nam to i owo - to jest to ;)
    buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, no tak, jakoś ostatnio, chyba dzięki instagramowi, mój małżonek stał się bardzo zorientowany w tycg wszystkich moich blogowych pierdółkach :P I fajnie, zabawnie :))))

      Usuń
  25. Fajne, bardzo optymistyczne zdjęcia :) Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  26. ciekawa narzuta :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widizałaś już wcześniej? Naprawdę fajna sprawa :)

      Usuń
  27. Piękna narzuta i jeszcze piękniejsza jej właścicielka;)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  28. widzialam takie koce na zagranicznych blogach, sa cudowne, dokladnie tak jak napisalas - wprowadzaja orientalny charakter, ale bez nadmiernej pstrokacizny ( ktora ja swoja droga lubie, no ale nie do kazdego wnetrza pasuje)

    OdpowiedzUsuń
  29. Niesamowita narzuta i jeszcze tyle funkcji może spełniać.
    ściskam i zapraszam na tartę:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo oryginalna narzuta, podoba mi się :) Bardzo fajny prowadzisz blog :) Pozdrawiam Cię i zapraszam w odwiedziny do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature