Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

sobota, 8 lutego 2014

BE NICE OR LEAVE



BE NICE OR LEAVE >bądź miły albo wyjdź< pojawiło się na skandynawskich blogach i od razu skradło moje serce :) Bo zdecydowanie bardziej do mnie trafia niż biliony wcieleń BE HAPPY i KEEP CALM... 
Dlatego, że po prostu  wyraża to, co i w życiu i w blogowaniu, jest dla mnie niezwykle ważne.

Szczęśliwa mogę sobie być, mogę świat postrzegać przez różowe okulary, to przecież kwestia nastawienia trybików w głowie,
żeby nad gorzkimi aspektami życia przelecieć jak chagallowska para niesiona optymizmem uczucia.

Ale to hasło, w odróżnieniu od tylu innych skandynawskich "powiedzonek" nie odnosi się do mnie, ale do Ciebie droga sąsiadko, kierowco, sprzedawco, ludziu w zatłoczonym metrze i tramwaju, i do ciebie czekający od kwadransu w kolejce na poczcie, młody buntowniku i starsza Pani doświadczona życiem 
- więc bądźcie po prostu mili!
I tutaj również, gościu w moim domu. Tylko tyle i aż tyle.
Proste, prawda?
:)
















***

Posta dedykuję zwłaszcza tym, których doświadczyła zwykła i niepotrzebna czyjaś nieżyczliwość.
Tobie? Napisz...
A dla wszystkich moich czytelników są te kwiaty, w podziękowaniu za Wasze dobre słowa,
za miłe bycie razem.
I dla Was jest rzecz jasna również pomysł na przewrotną girlandę - w domu lub na blogu ;)




***
A jeśli masz ochotę, to mam jeszcze dwie takie girlandy
(girlandy są zrobione przeze mnie, żaden to oryginał ;P)
i chętnie komuś podaruję.
18go lutego napiszę komu, spośród osób, które zostawią tu komentarz.



Uściski na cały weekend!
aga


121 komentarzy on "BE NICE OR LEAVE"
  1. Życzliwość, według mnie, jest podstawą jeśli chodzi o relacje między ludźmi i świadczy o naszym człowieczeństwie... Więc bądźmy życzliwi, nie tylko w Dniu Życzliwości.. :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu dziękuję. Oby więcej tego człowieczeństwa w nas było na co dzień ;)) Ty jesteś niezwykle serdeczną osobą, a Twoja życzliwość jak bakcyl szerzy się między ludźmi, z którymi się spotykasz:)
      Uściski serdeczne!

      Usuń
  2. Aguś! (Przepraszam, że od razu tak po imieniu, ale Twojego bloga przeczytałam jednym tchem w przeciągu kilku dni, więc czuję jak bym znała Cię - od strony wnętrzarskiej oczywiście - od baaardzo dawna :)) Girlanda jest oczywiście cudna, to nie ulega wątpliwości, ale ten kwiat, który pozuje po jej prawej stronie to po prostu "wymiata". Czy to ten sam, który pokazywałaś jakiś czas temu? A mówiłaś, że nie masz ręki do kwiatów ;)
    Buziaki :*
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Baaardzo się cieszę, że piszesz i że jesteś :)
      Tak, to ten sam fikus ;) Troszkę już ze mną wytrzymał i jak widzisz zmieniłam mu nieco wygląd :P Odsłoniłam łodygę, a on ciągle jest dla mnie życzliwy, hehe, no i mnie nie opuszcza ;) Tak jakoś pasujemy do siebie ;)
      Pozdrawiam i dziękuję za Twój komentarz, bardzo mnie on cieszy, bo anonimowi czytelnicy nie zostawiają często po sobie śladu:)
      Miłego weekendu Kasiu*

      Usuń
  3. Dobro zawsze do Ciebie wróci, ze zdwojoną siłą...to moja myśl przewodnia :)
    Śliczna ta podusia w marokańskie (chyba?) wzory! Zdradzisz, gdzie ją nabyłaś?
    Miłego weekendu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście to dobro darowane drugiej osobie ;) Jakaś ja dziś nieprecyzyjna :)

      Usuń
    2. :) Też w to wierzę :)
      Podusia? Oczywiscie - już ją pokazywałam chyba w przedostatnim poście, możesz ją tam zobaczyć na kanapie, a jest od Dagi z http://www.houseofideas.de/
      Miłego dnia An :)

      Usuń
    3. No faktycznie, nie zauważyłam :) Dziękuję.

      Usuń
  4. Słoneczko dziękujè za tego posta! Życzliwość.. żeby wszyscy znali to słowo i potrafili iść przez życie i postępować z jego duchem. ;) Aga girlanda jest zaje.. ;) a pomysł z lampką, ktòrej światło oświetla napis wieczorem... no rewelacja !:) mnie również bliżej do takich haseł:))) mmm a na koniec tulipany.. moje ulubione kwiaty. Dziękuję za tego posta i przepiękne zdjęcia! YOU MADE MY DAY!;) love You

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, Ty pewnie dzisiaj w górach ;)

      Usuń
  5. oj, jak ja się z tym zgadzam :):):) więc to chyba dobrze, że zacieszam do ludzi na ulicy??:) do tej pory pamiętam, jakie zadziwienie to wzbudzało, kiedy mieszkałam we Włoszech :P i to podobno oni są Południowcy, otwarci i życzliwi :P a zawsze się spoglądali podejrzliwie, że pewnie czegoś od nich chcę :P ale to nic, ja i tak dalej zacieszam do obcych na ulicy i - co ciekawe - w Polsce wszyscy się zawsze oduśmiechają:):):)
    buziaki i słonecznego dzionka :):):):)
    A girlanda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po ilości Twoich uśmiechów wnioskuję, że masz nadprodukcję życzliwości, więc spokojnie obdzielisz nią innych ;))))))
      :*

      Usuń
  6. Święta racja, szkoda że tak nie wiele ludzi to wie i stara się chociaż odrobinkę zastosować w życiu...Miłego weekendu Aguś :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem też po prostu wystarczy się wstrzymać od krytyki i zgryźliwości:)

      Usuń
  7. Ludzie niestety coraz częściej przestają być dla siebie mili... dziwne, tyle się przecież trąbi o życzliwości dla drugiego człowieka ( i nie tylko dla człowieka) w prasie i w telewizji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą życzliwością jak z trendem - dziś jest modne być życzliwym, więc się staramy, ale jak nam się przeje, to nadrabiamy zaległości w byciu zgorzkaniałym :P

      Usuń
  8. Żeby to tylko raz... Czasami wydaje mi się, że nie życzliwość niektórzy wyssali wraz z mlekiem matki. Na szczęście, na swojej drodze spotykam też życzliwych, o równoważy te dwie skrajności.

    Bukiet tulipanów podziwiałam już wczoraj, piękny kolor plus szary papier, prostota w klasycznym wydaniu. Idealna!

    Girlanda(?) wyszła Ci świetnie! Myślę, że i u mnie znalazłaby miejsce ;)

    Buziaki sobotnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że na blogu już nie spotykaja Cię jakieś nieprzyjemne komentarze. Pewnie to też powód dla którego wiele z nas przstaje w ogóle pisać blogi... Nie umiem tego zrozumieć, no ale widać jestem "ograniczona" :P

      Kolor tulipanów rzeczywiście piękny sam w sobie, ale gdyby w kwiaciarni były białe, to pewnie wzięłabym białe, hehe, i nie byłoby czym się zachwycać :P

      Uściski*

      Usuń
  9. Bardzo fajny post! Zazwyczaj piszemy o czyms co nas dotyczy typu "zacznij działać", a tutaj coś co naprawdę daje do myślenia, nie jest przereklamowane i wyznacza reguły autora. Rzadko to się zdarza na blogach a przeciez to ważne.

    Też nie znoszę nieżyczliwości - nie znoszę jej zwłaszcza w sklepach. Utożsamiam ją z ignorancją i brakiem profesjonalizmu. Ale równocześnie zdaję sobie sprawę, że mi też zdarza się być niemiłą - to jest bardzo trudne ale mam tego pełną świadomość.Gdy ktoś jest dla mnie niemiły, pojawia się we mnie pokusa, by też się "odegrać". Walczę z nią, ale nie zawsze sie udaje :)

    Ciszę się, że napisałaś ten post i że jest taki przewrotny: zdecydowanie i śmiało mówisz "Bądź miły lub daj sobie spokój" :) Bardzo mi się to podoba i przebija z tego niesamowita autentyczność :)

    Dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. Nie piszemy, bo to w sumie drażliwy temat, często też wzbudza nieotrzebne emocje. Ale żadne to wyjście schować głowę w pisaek.... warto czasem o czymś mówić, ale tez bez krytyki. Nawet fajnie by było, gdyby taka etykietka pojawiała się na innyh blogach, tak symbolicznie, stąd pomysł mojego rozdania, żeby chociaż wrócić do tematu tego 18go grudnia. Jak to mówią - karma ;)

      Tak, jest taka granica, która powoduje, że i ja mam ochotę odszczeknąć. Zwłaszca, gdy tej nieżyczliwości się nie spodziewam i uważam, że jest ona niesprawiedliwa i nie powinna zaistnieć. Wtedy też mi się zapala kogut ;P Czasem się powstrzymam i wiem, ze to najlepsze wyjście, ale czasem zdarzy mi się zaciąć i niestety często potem chowam gdzieć w środku urazę.

      I dlatego, że i ja nie jestem taka bezkrytyczna i infantylnie wiecznie uśmiechnięta, to wiem, że jesli po prostu mamy gorszy dzień, jeśli coś nam nie leży, to należy skpupić się na tym co pozytywne, poszukać tego, co nam pasuje. A kwestia kultury osobistej i taktu zawsze się w takich przypadkach przydaje.

      Dziękuję pięknieza Twój komentarz. Bardzo go doceniam*

      Usuń
    2. sorry, co ja z tym grudniem wypaliłam :P O luty mi chodzi! :)

      Usuń
  10. Życzliwość - niby takie proste i oczywiste. Niestety nie dla wszystkich :( Jestem zdania, że z życzliwością na co dzień jak łatwiej żyć i przede wszystkim szczęśliwszym jest człowiek. Na ogół życzliwość do mnie wraca, ale niestety nie zawsze.
    Aguś dziękuję za tulipanki, są przepiękne i super pomysł na girlandę.
    Miłego weekendu Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, tak, też tak myślę. Szkoda czasu na negatywne emocje i słowa, od tego się choruje , hehehe :P

      Usuń
  11. Ja dzisiaj tez wspomniałam o różowych okularach na swoim blogu:)
    Girlanda przepiekna i chciałabym absolutnme taka mieć ... w moim domku :)))
    Miłego Dnia Aga dla Ciebie i Twoich gości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oh, to bardzo się cieszę Al, ze girlanda się spodobała ;))
      Miłego!

      Usuń
    2. Spodobala sie bardzoooo :))))

      Usuń
  12. To prawda. Świat byłby piękniejszy, gdyby ludzie byli dla siebie bardziej życzliwi :)). Bo ile razy zdarza nam się, że ktoś nawet nieznajomy popsuje nam dzień jednym niemiłym gestem lub słowem. I odwrotnie 1 życzliwy uśmiech potrafi zdziałać cuda.

    Niedawno uczestniczyłam w takiej scenie. Sklep z ciuchami. Kilka kas, dwie otwarte. Stoję następna w kolejce żeby zapłacić za jedną rzecz. W wózku mam Tosię (10 miesięcy), która zaczyna marudzić. Za mną kobieta również z jedną rzeczą. Za nami Pan. Dobrze ubrany, mniej więcej w moim wieku. Kiedy zwalnia się jedna z kas, Pan uznaje, że my stałyśmy przy "2" a on przecież idzie do "1". Szybko kładzie spodnie za które chce zapłacić na ladzie.
    Chcę coś powiedzieć, ale Tosia zaczyna płakać. W końcu Pani za mną nie wytrzymuje i zabiera głos. Spokojnie wyjaśnia Panu, ze tutaj jest jedna kolejka do wszystkich kas. Niestety on zaczyna mówić bardzo podniesionym tonem, że "nie stałyśmy przy tej kasie" i "żebyśmy się zdecydowały" itd.
    Nie rozumiem tego. Czy faktycznie sprawiłoby mu taki kłopot gdyby poczekał na swoją kolej. "Całe" 3 min.?!
    Może i ten Pan chodzi sobie teraz w nowych, bardzo eleganckich spodniach, ale dla mnie nie ma klasy.

    Całe szczęście na co dzień spotykam też ludzi, których nazywam w głowie "Aniołami" :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, identyczne sceny zawsze zdarzają mi się na poczcie, no z tą różnicą, ze taraz już mój synek jest odrośniety :P I rzeczywiście, przecież wystarczy najpierw zapytać grzecznie - "przepraszam, czy Pan,i czy ja?" i po sprawie. Albo można być nawet uprzejmym i w takiej sutyacji uśmiechem i gestem pokazać, ze drugie okienko się zwolniło... ech... no cóż, trzeba takie sytuaccje ignorować, bo zreczywiście można mieć potem tylko zły dzień :P
      Uściski*

      Usuń
  13. Mądry napis a do tego świetnie wygląda!
    Oh tulipany LOVE :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ optymistycznie u ciebie, te kolory, kwiaty i taka sentencja, co jak co, ale bardzo prawdziwa i czasami potrzebna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio na FB przewija się taki napis: ."bycie miłym w dzisiejszych czasach jest tak rzadkie, że brane jest za rodzaj flirtu." cos w tym jest niestety, a jeszcze gorzej ze bycie miłym zaczyna być podejrzane,brane za zły zamiar. Smutne to :-(
    A kwiaty prześliczne-aż chyba jeszcze dzisiaj tez kupię :-D
    Milego weekendu życzę! :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest... Bo może nie umiemy być po prostu życzliwi, a bywamy czasem nachalni :P hehe No ciekawe to, co piszesz...
      Miłej niedzieli!

      Usuń
  16. Bardzo optymistycznie:-) piękny kolor tulipanów
    Udanego weekendu :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okej, jako druga piszesz, ze optymistycznie, ale z takim uśpionym podtekstem :P

      Usuń
  17. ostatnio miałam ochotę tak powiedzieć swojej teściowej :p tak, wiem, wredna synowa jestem, ale tak jak zawsze to ona zaczęła ;) a tak na serio to mi też taki napis podoba się znacznie bardziej niż wszelkie "happy", "love" itd. Ten przynajmniej ma jasny przekaz i tak naprawdę pokazuje co wszyscy myślą. I życzę nam wszystkim żebyśmy się stosowali do tego nie tylko we własnych domach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, jak ja Cię doskonale rozumiem :P Dzięki wielkie Doris za ten komentarz! :)

      Usuń
  18. swietne te kwiaty ja dzisiaj tez przynioslam tulipanki w takim kolorze o nie takie ladne:P a haslo swietne ,nawet mialabym na nie fajne miejsce:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie kwiaty są piękne!!! :))))

      Usuń
  19. Ja na szczęście staram się pod swój dach zapraszać tylko miłych gości ;) Ale na zewnątrz to u ludzi z tą życzliwością niestety różnie bywa :)
    A kolor kwiatek cudny!

    OdpowiedzUsuń
  20. U Ciebie takie hasło u Ali różowe okulary och jak ja bym do sąsiadki z tym pobiegła niech kobieta zobaczy :**** a nie przez firankę podgląda sąsiadów i ....
    Ago tulipany z tej odmiany nie jedno serce podbiją :****
    Miłego wieczorka za tydzień 14-WALENTYNKI hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D łehehe, dobre ;) Ciekawe jak by zareagowała ;)

      Usuń
  21. Nie ma mojego komentarza ;( ech , a taki fajny przekaz ułożony z literek .

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie ma mojego komentarza ;( ech , a taki fajny przekaz ułożony z literek .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...nie ma go również w spamie, coś poszło nie tak...ale ostatnio blogger sprawia małe problemy, giną strony, mi na przykład co kliknę odpowiedz, to przezruca na górę strony.. trochę to irytujące ;P

      Usuń
    2. Blogger nie zrozumiał przekazu i okazał się być nie miły ;p , a na dodatek wyświetlił dwa razy mój póżniejszy komentarz.
      Wredny , ale ja mu wybaczam ;)

      Usuń
    3. hehe, czyli dawka życzliwości na dzień zaliczona ;)

      Usuń
  23. Bardzo dobre słowa, bo tak niewiele potrzeba wysiłku co by miłym być :)
    Miłego dnia zatem życzę ci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...dla niektórych, to może nie być takie proste...
      Miłej niedzieli!

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. miło:) To taka piwoniowa odmiana tulipanów ;)

      Usuń
  25. Dziękuję za polepszenie mi humoru, kiedy mi tego właśnie dziś brakowało. :) Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to lubię :P poprawiać ludziom humor ;)))
      Uściski i serdeczności***

      Usuń
  26. Ja muszę sobie to powtarzać. Niestety, bywam bardzo wredna. Bardzo. Chociaż do obcych ludzi zawsze podchodzę z życzliwością i uprzejmością, życzę wszystkiego dobrego kasjerom, uśmiecham się jak ktoś na mnie wpadnie to często wystarczy żeby ktoś minimalnie przekroczył granicę i naciągnął strunę i budzi się we mnie "wredny bab" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, no muszę powiedzieć, że i ja mam takie wpadki :P Ale teraz już mniej, czasem po prostu naprawdę lepiej odwrócić się na pięcie i odejść. W ten sposób szanuję swój spokó jducha i potem nikogo nie muszę zamęczać emocjami, starając się wyrzucić z siebie nerwy :P I czasem kontroluję się, żeby w tym co mówię i w tym co myslę więcej było Tak niż Nie.... ;)))) Co by tej wrednej baby i we mnie było mniej ;P

      Usuń
    2. W takim razie dobrze , ze zawiesilas to w swoim mieszkaniu .

      Usuń
  27. a jak to przetłumaczyc na nasz? to ma byc raczej ... albo zyj? czy ...i żyj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, jak Judith napisała. Dodałam w poście tłumaczenie. Czasem zapominam, że warto tłumaczyć takie rzeczy...przepraszam :)

      Usuń
    2. a no przecież, że wyjdx- tuman ze mnie. ale w takim razie, to my jakoś mii nie jestesmy pisząc bądx miły, albo spadaj hihihhi

      Usuń
    3. Haniu, ale to przecież nie jest >spadaj<, raczej >odpuść<, a to po prostu asertywna odpowiedź na czyjąś krytykę czy złe słowo po prostu. Ja tak to widzę :)
      Uściski*

      Usuń
  28. życzliwość nie jest mocną stroną Polaków...

    OdpowiedzUsuń
  29. i się podpisuję pod tym obiema rękami :)) napis bardzo mi się podoba też sam w sobie - bez głębszego przesłania - jest świetnym motywem ozdobnym :)) a te tulipany...są piękne :)) miłego weekendu Aguś ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie napisy Happy Birthday też często widuję. Fajne są :)))

      Usuń
  30. Dobre :) i prawdziwe :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...czasem chciałoby się tak powiedzieć :P

      Usuń
  31. Piekne tulipany, a baner, wymiata, swietny! no i przynosi oczywiste przeslanie... Zgadzam sie, o ile latwiej by nam wszystkim sie zylo, gdyby ludzie wykrzesali z siebie wiecej zyczliwosci. To takie trudne i wlasnie latwe zarazem. Dobro niesie dobro...tego sie trzymajmy! usciski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre nacje mają to wypracowane do perfekcji :) Zawsze w odbiorze pozytywni i uśmiechnięci :) A co tam sobie myślą prywatnie, no z tym, to już różnie bywa... ;)))

      Usuń
  32. Przesłanie piękne, ale jak to w życiu bywa rzadko bywa stosowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, dlatego pomyślałam, że warto o tym mówić ;)

      Usuń
  33. Pierwsze widzę, a to za sprawą niedoczasu i zbyt małej ilości skandynawskich blogów do podgladania...no i me serce tez skradła...hasło samo w sobie;) zgadzam sie w zupełności to tylkotyle i az tyle...
    Tulipany wspaniałe, sama przyciągnęłam wiązkę z targu ale chyba nie są tak piękne jak twoje;)
    Usciski;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, wszystkie kwiaty są piekne:))) A wiesz, kwiaciarka mi radziła, że można tulipanom przedłużyć życie - na noc wystawić zawinięte w papier na balkon, a rano podciac końcówki łodyg i do wody. Przez noc one jakby wstrzymują oddech, rano wyglądają na przywiędłe, ale po włożeniu do wody od razu się odbudowują. Nie próbowałam, ale jestem ciekawa, czy to działa...
      Miłej niedzieli*

      Usuń
    2. Aby tulipanom przedłużyć życie należy do wazonu wsypać dwie łyżeczki cukru. Będą długo stały wyprostowane jak na baczność. Kolor zmienią , a stać prosto nadal będą :)
      Tylko mi czasem szkoda tych tulipanów jak widzę , że zdecydowanie na siłę przedłużyłam im życie :/

      Usuń
    3. Z tym cukrem też słyszałam :)))

      Usuń
  34. Hasło super! Przydałoby się w pracy.. Ostatni tydzień z powodu "nieżyczliwości" najbliższych pracowników był trudny do przebrnięcia.. Zwłaszcza z lutym w pełnej krasie za oknem:) Ale nic to.. Dziś spacer nad morzem, a morze zawsze pomaga:) Dobrego weekendu i dziękuję za tego posta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! super do biura, gdzie więszość przybiera postawę roszczeniową ;))))
      Morze....ach, ale masz się dobrze... Dziś też chyba będzie ładny dzień... miłej niedzieli zatem ;)

      Usuń
  35. Od jakiegoś czasu, odkąd sama poczułam się szczęśliwa, zaczęłam (nieświadomie) stosować taką zasadę w swoim życiu. Wiem, że działa! Okazuje się, że Panie w urzędach wcale nie są takie straszne i niemiłe. Ludzie w kolejkach wcale nie tacy zagonieni i zapatrzeni w siebie. I windzie można się uśmiechnąć. I gdy przychodzi dzień, bo przecież czasem jednak przychodzi, że zwyczajnie nie mam siły wracają ponure twarze... Tak sobie myślę, że to ja powinnam zawiesić sobie taki napis przed nosem ;-) Podobno nie możemy zmieniać rzeczywistości, ale siebie owszem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, coś w tym jest, że szczęsliwi i zadowoleni ludzie są z reguły życzliwi i mili. Ja to jestem aż przesadnie empatyczna, zawsze mi szkoda ludzi, którzy nie lubią swojej przacy, a muszą ją wykonywać, chorych i nieszczęśliwych, który po prostu trudno zachować optymizm.... Ale tak jak piszesz, nasze codzienne życie składa się z takich drobnych uśmiechów, więc warto, jeśli tylko się umie ;))))
      Dzięki Karolino:*

      Usuń
  36. bardzo asertywna girlanda :)))))też powinnam sobie taką powiesić żeby za mnie mówiła bo ja za grzeczna jestem za często ....:)))) Aga u mnie jest fajne candy w twoim stylu jeśli masz ochotę wstąp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, ja to bym musiała z takim banerem chodzić, bo w życiu ta asertywność jeszce ciągle mi nie wychodzi.. :P

      Usuń
  37. Hej hej, tulipany pieknie zeprezentowalas, uwielbiam kwiaty, galazki, galezie, roslinki i te wszystkie inne chwasty:) Takie naturalne, prosto z kwiaciarni lub z targu w papierze sa najpiekniejsze:)
    Bycie milym jest zarazliwe:)))

    OdpowiedzUsuń
  38. Pomysł rewelacyjny, chętnie spróbuję szczęścia, bo ten napis idealnie pasuje do tego, co mi się myśli :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. cudna lampa na ścianie! napis oczywiscie też- i treść i forma, byłoby milo mieć taki!! więc dopisz mnie dolisty oczekujących :-))
    a zdjęcia oczywiscie piękne.
    jak tam fikus- stracił trochę listków do dołu? ale wyszło mu tylko na zdrowie, wygląda bardzo disajnersko :-))
    całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie stracił :P wręcz odwrotnie, jakoś bardzo dobrze mu u mnie :) Sama mu je obskubałam, bo chciałam odsłonić łodygę, no i czubek przycięłam w nadziei, że puści odrost na bok ;)))))
      Miłej niedzieli*

      Usuń
    2. no właśnie miałam Ci pisać o tym czubku- koniecznie!
      też bym oskubała ;-P

      Usuń
  40. Jakim cudem nie widziałam u Ciebie wcześniej tych pięknych poroży??? :) Tak mnie zachwycił ten napis, że u mnie w miarę wolnego czasu też się coś podobnego pojawi - mnie też już miliony keep calmów nudi i drażni, a ten... ten jest świeży :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mam pojęcia Magdaleno ;P))))

      Usuń
  41. Super girlanda Aguś! Nie dosyć, że dekoracyjna, to jeszcze z mądrym słowem...:) Aż chciałabym taki baner przy pracowym biurku wystawić!..;))) Widzę też, że pracujesz nad fikusem i zaczyna dostawać pożądanej linii...:) Noo, prezentuje się intrygująco!
    Dobrego, miłego popołudnia :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Na przestrzeni tych wszystkich lat jakie jestem w blogosferze doświadczyłam różnych sytuacji, spotykałam rożnych ludzi. W większości relacje były pozytywne, ale jak wszędzie trafiały się osoby, które miały misję dokopania drugiemu. Nie wiem co takimi osobami tak naprawdę kieruje- zazdrość, złość, nietolerancja, że ktoś jest szczęśliwy, naładowany pozytywnymi emocjami - chyba wszystko na raz skumulowane. Obserwują Cię i próbują znaleźć cokolwiek by móc się wyżyć - do tego anonimowo, bo to takie bezkarne.
    Ludzie szczęśliwi są pozytywni, szanują decyzje i sposób postrzegania świata przez innych mimo, że nie podążają w tym samym kierunku - i nawet jeśli się nie podoba, nie wyrażają tego w wulgarny sposób.
    Rok temu wytykał mi anonim zmarszczki, w bardzo bezczelny sposób, wczoraj pod postem sobotnim wytykał mi łyżeczkę w kawie i że tak robią ludzie na wsi - ukazując tym samym fakt że ludzie ze wsi są gorsi od tych z miasta.
    Czasami człowiek chwyciłby takiego za kołnierz i chętnie potrząsnął, czasami chciałoby się napisać coś mocnego, czasami przechodzi sie obok tego obojętnie, ale jak można być obojętnym wobec różnych oskarżeń jakie ktoś rzuca w naszym kierunku. Rok temu napisałam posta, ze protestuję, ze nie życzę sobie obecności tego anonima w moim domilkowym domku, w moim świecie ... Ucichło na rok, ale znowu wraca.
    Czemu nie potrafimy być mili? czemu gdy jesteśmy szczęśliwi i zadowoleni z własnego życia - komuś to przeszkadza? Ja mam dość !!!
    Bądźmy bardziej życzliwi dla drugiego - to działa w dwie strony.

    Miłej niedzieli Aga - myśl przewodnia pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doroto, jest tak jak piszesz i te same mam odczucia. Pięknie powiedziane, ze ludzie szczęśliwi są pozytywni i szanują i doceniają innych. Ja nie mam w zwyczaju z żaden, nawet najmniejszy sposób wartościować i osądzać czyjegoś sposobu życia, postawy, wyglądu. To po prostu nie leży w mojej naturze, a z tego co piszesz i jak piszesz - w Twojej również :) No ale gdy ktoś swoim byciem i zachowaniem mi szkodzi - wtedy odzywają się emocje. Cieszę się tym bardziej, że Cię poznałam ;) Dziękuję za to <3
      Miłego tygodnia!

      Usuń
    2. Aga ja myślę, że często motorem który napędza niektóre osoby do pewnych zachowań jest zwykłą zazdrość. Nie rozumiem tego, nie pojmuję, nie znam tego uczucia - i całe szczęście bo tym samym jestem szczęśliwa i staram się omijać toksyczne osoby, bo na pewno kontakt z takimi nie sprzyja, ale nie możemy być obojętni wobec oszczerstw jakie ktoś w nas rzuca. Trzeba o tym mówić głośno, że się nie zgadzamy.
      To dobrze że w tym świecie blogowym są takie pozytywne osoby jak TY i również cieszę się, ze miałam możliwość poznania Ciebie- choćby na razie tylko wirtualnie.

      pozdrawiam Cię serdecznie Dorota

      Usuń
  43. bardzo mi się podoba to hasło i girlanda :)

    OdpowiedzUsuń
  44. U Belle Blanc też tulipany i w takim samym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  46. Super wygląda ta sterta poduszek!
    i te tulipany! to chyba mój ulubiony gatunek.

    pozdrawiam poniedziałkowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię poduchy w stosiku :) Nawet bardziej niż na kanapie, gdzie czasem po prostu...przeszkadzają :P

      Usuń
  47. Zdecydowanie najlepsze motto jakie ostatnio czytałam! Byłoby idealne w naszym urządzającym się mieszkaniu, a tulipany wręcz uwielbiam:)

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  48. Właśnie taka girlanda za mną chodziła, mały za tydzień kończy 5 lat i myślałam, żeby na urodzinki taką mu zrobić;))
    Aguś girlanda wspaniała, a hasło trafione, uśmiech przywołuje uśmiech, z życzliwością jest podobnie, a dobro powraca,z ogromną przyjemnością powiesiłabym ją u siebie;)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  49. to jest właśnie to... jeżeli sami nie zadbamy o swoje zadowolenie to nikt inny tego nie zrobi, wiec... takie słowa (niestety) mogą się przydać. zwłaszcza, kiedy człowiek ma udany dzień, a pojawi się jedna nieżyczliwa duszka, która tylko dla zasady chce zepsuć komukolwiek nastrój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, trzeba stać na straży swojego dobrego samopoczucia :)

      Usuń
  50. Dziękuję za te piękne kwiaty! :) Cudowne są ;)


    Dobrego dnia Agnieszko :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ha, Ha!
    a może nad drzwiami w pracy powiesić?
    pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe co chciałaś powiedzieć...?:)))

      Usuń
  53. Łatwiej jest być niemiłym, niż miłym, bo przecież ten pierwszy rodzaj zachowania wymaga mniej wysiłku ....chociaż tak naprawdę z naukowego punktu widzenia- złość, niepokój i wszelkie wredne zachowania kosztują nas więcej pod względem energetycznym i oczywiście zdrowotnym a także moralnym...
    Bardzo się cieszę, że poruszyła Pani tak trudny temat na swoim blogu.
    Przecież na co dzień każdemu z nas zdarzają się sytuacje, że ktoś jest wobec nas niemiły lub wręcz złośliwy.
    Bardzo często, a nawet w przeważającej części takie zachowania podyktowane są złym samopoczuciem, niedowartościowaniem, niespełnieniem takiej osoby.Często też jest to niestety sposób odreagowania, bo ktoś inny temu komuś sprawił przykrość.Równie częste jest to "wrodzone " zachowanie takiego człowieka, które ten nabył w trakcie swojego życia.Czy to go w czymś usprawiedliwa? NIE!
    Nikt nie ma prawa robić nikomu przykrości, nie ma dla mnie żadnych argumentów, które przyzwalałyby tego typu zachowanie.
    Jest to po prostu bez klasy.Są na świecie społeczeństwa, u których tego typu zachowanie jest odbieranie jako hańba dla osoby, która właśnie takiego zachowania sie dopuściła.Ktoś, kto celowo dopuścił się złośliwości wobec drugiej osoby lub był zwyczajnie niemiły, uważany jest za człowieka bez honoru.
    Ja również całkiem niedawno miałam do czynienia z taką właśnie niezasłużoną nieżyczliwością innego człowieka...co robię w takiej sytuacji? Długa droga za mną...ale w tej chwili w asertywny sposób po prostu lekceważę takie zachowania- nie wdaję się z agresorem w dyskusję i głośno mówię, że nie pozwalam, aby ktoś w taki sposób zachowywał się wobec mnie...jedyna niezłośliwa złośliwość w takiej sytuacji, to moje stwierdzenie, że pewnie taka osoba musiała zjeść coś bardzo niestrawnego, skoro zachowuje się w taki sposób! Pomaga!Naprawdę! Przede wszystkim taki ktoś jest mocno zdziwiony, że zaczepki nie spowodowały większej awantury, a póżniej...cóż to już nie mój kłopot-taka niegrzeczna osoba sama musi sobie poradzić ze swoimi emocjami...
    Dlatego uważam,że lepiej jest być po prostu miłym i uprzejmym - chociażby w najbardziej neutralnej formie.

    Jest jeszcze jeden temat, który chciałam podjąć:nieprzyjemne zachowania czytelników na niektórych blogach.
    Napisze taka osoba coś niemiłego, czasem wręcz obrażliwego (powodów nie dociekam, choć złośliwa natura takiej osoby jest na pierwszym miejscu) i podpisuje się jako ANONIM.
    Mam propozycję- ale wiem, że żaden z takich ANONIMÓW z niej nie skorzysta: proszę podpisujcie się autentycznym imieniem i nazwiskiem!
    Za trudne? Wymaga odwagi?
    W związku z tym serdecznie proszę takie osoby, aby zaprzestały niemiłych komentarzy i zdały sobie wreszcie sprawę, że czytając bloga i póżniej złośliwie komentując, tak naprawdę wstępują do czyjegoś świata, domu, duszy...Każda złośliwość napisana anonimowo trafia w drugiego człowieka i go rani.
    Człowiek zaś jest istotą delikatną i trzeba z nim postępować ostrożnie!
    NIEMILI ANONIMOWI - zwracajcie uwagę na innych ludzi w takim stopniu, w jakim troszczycie się o własne samopoczucie.

    Po prostu miałam potrzebę napisania tych słów, być może pomogą komuś nieżyczliwemu dojść do ładu samemu ze sobą.


    Pozdrawiam Panią bardzo ciepło i dziękuję za wiele inspiracji, nie tylko tych dekoratorskich.
    Jest Pani człowiekiem renesansu.
    Wiele Pani słów powoduje zmianę nawyków i przyzyczajeń .
    Otwiera Pani przed swoimi czytelnikami nowe, większe horyzonty.
    Pozdrawiam.
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem od ogromnym wrażeniem tego co Pani napisała!!!!!
      dziękuję za ten komentarz.. trafił on w samo sedno tego co ostatnio chodziło mi po głowie...
      lepiej nie można było tego ująć. dziękuję, dziękuję, dziękuję :) Jest pani wielka Pani Kasiu :)

      Usuń
    2. Pani Kasiu, Aniu...
      dziękuję za te komentarze, za wszystkie dziekuję. Mimo, że temat odrobinę niewygodny, cieszę się, że zachęcił do rozmowy i mam nadzieję, że może choć odrobinę pomógł niektórym z nas w radzeniu sobie z takimi sytuacjami. A w blogowym świecie również ich nie brakuje, tak jak Pani pisze, Pani Katarzyno. Tym bardziej wdzięczna jestem za opinię.

      Podejście do takich sytuacji, które Pani sugeruje, jest rzeczywiście najodpowiedniejszą formą reakcji, a co ważniejsze, uwalnia nas od przykrych emocji, które zazwyczaj takim sytuacjom towarzyszą. Szanujmy siebie, dzięki temu, nic nie znaczące czyjeś uszczypliwości nie będą nas ranić. Tego życzę sobie i wszyskim innym Dobrym Ludziom.

      Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze w życiu!


      Usuń
    3. dziewuszki powyższy komentarz zainspirował mnie tak bardzo, że powstał post, z dedykacją dla pani Katarzyny:)
      http://scraperka.blogspot.com/2014/02/spacer-i-kilka-sow-o-moze-do.html?showComment=1392624019753#c6999035610945992692

      Usuń
    4. a gdzie twoje nazwisko , Katarzyno ?

      Usuń
  54. świetna grlanda i tak Aga trezba być miłym i optymista , a Ci którzy nie potrafią to mi ich szkoda ,a na aninimki zaczepne poprostu nie odpowiadać szkoda czasu i energii , a z Pania Kasią sie zgadzam
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  55. Aaaaaaa! Co za cudowny blog, wyczucie, gust! Coś genialnego. Dlaczego dopiero teraz tu trafiłam- nie mam pojęcia, ale wie, że będę tu bywała regularnie!
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature