Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

piątek, 13 grudnia 2013

XMAS DIY

DIY
VOL. III
 czyli ręcznie robione ozdoby świąteczne
#CHOINKA.











***

Przyuważyłam już dawno maleńką i uroczą choineczkę, która ujęła mnie swoją prostotą. W pierwszej chwili chciałam sobie taką zrobić ze szczotki do mycia butelek, ale w wielobranżowym na rogu zmieniłam zdanie, bo mieli tylko jakieś takie kolorowe i niezbyt gęste... Przypomniałam sobie o starej sztucznej choince, która od niepamiętnych czasów kurzy się w wielkim worku na strychu (w przenośni, bo strychu nie posiadam :P).
Nie odbił się również szczególnie na jej urodzie fakt, że pozbawiłam ją trzech maleńkich gałązek, z których właśnie powstały moje choineczki, najbardziej zbliżone do tych oferowanych przez Bloominvilla za 160 koron ;) 






1, 2, 3, 4


Zrobienie takich choineczek to nic trudnego. Można ze szczotki, po obcięciu rozczochranego czubka i rączki, albo ze starej sztucznej choinki. Za podstawkę posłużyły mi po prostu tealighty, które pomalowałam farbą do metalu, można również użyć przekrojonego na pół korka po wypiciu do obiadu wina;)








\

Tym sposobem mam już choinkę:P i to nie jedną :) I pewnie jeszcze sobie niejedną zrobię :)))

A przy okazji pokazałam Wam moje ostatnio wylicytowane za grosze starocia, czyli stolik i krzesła. Stolik w pierwszym porywie, gdy zobaczyłam go na zdjęciach, wyglądał podejrzanie i oczywiście planowałam go malować, ale sama nie wiedziałam na jaki kolor...czarny? biały? a może coś bardziej szalonego...fiolet...? Ale jak go ujrzałam u siebie to jakoś nie jestem już taka pewna, czy farba dobrze mu zrobi. Więc ma swój kolor. Na razie. Koniecznie muszę Wam po Świętach o tych mebelkach jeszcze napisać ;P

***
A tu jeszcze choineczki w mojej kuchni, takie sobie zdjęcie zrobione telefonem :)



ściskam
do następnego*
aga

65 komentarzy on "XMAS DIY"
  1. Hehe "... w przenośni , bo strychu nie posiadam " lubię takie poczucie humoru , bo początek dnia zaliczyłam z uśmiechem .
    A choineczki i pomysł świetne . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to świetnie, że wpłynęłam pozytywnie na Twój nastrój, byle się długo utrzymał:)
      Pozdrawiam*

      Usuń
  2. Aga choineczki pierwsza klasa! czekałam na to diy, bo u mnie ostatnio sporo w tym temacie...
    ładnie to wymyśliłaś, wiesz?
    Ten stół to jest mistrzostwo, ale ja bym go pomalowała na biało ;) świetny ma blat i te nogi:)
    ściskam Ciebie kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. choć na czarno tez by było ładnie...może nawet lepiej?;)

      Usuń
    2. choinkowym ma się rozumieć ;) tak, nawet pisałam chyba u Ciebie, że fala choinek przetacza się przez polskie blogi ;)))
      Myślę intensywnie o tym malowaniu..... nie wiem, czekam na Wasze zdanie ;)
      Dzięki:)
      cmok*

      Usuń
    3. hehe, no to jak, czarno, czy biało??? :***

      Usuń
    4. czarno jeśli ma stać w tym miejscu gdzie stoi:) biały się zleje chyba troszkę.
      stawiam na biało-czarne paski haha ;)
      a tak poważnie to sama nie wiem.. chyba jednak czerń :)

      Usuń
    5. A może na biało :P tylko wtedy jakiś dywanik pod spód... Tylko przy psie i kotach pewnie unikasz dywaników.

      Usuń
    6. dywanik się nie sprawdzi, własnie ze względu na zwierzyniec...

      Usuń
    7. Wiem coś o tym własnie...

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. pozdrawiam i dziękuję**** miłego dnia!

      Usuń
  4. choineczki przeurocze, krzesełka super, stolika nie malować :-)))
    pieknie u Ciebie! i jak oszczednie- ( w przenosni oczywisćie - jakby nie patzreć 480 koron w kieszeni!!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, uwielbiam poczucie "pełnej kieszeni niewydanych pieniędzy" :Phehe
      Mówisz, żeby nie malować....

      Usuń
  5. stolik i krzesla swietne uwielbiam takie meble i zaluje ze u mnie nie juz na nic miejsca ,a choineczki sprytne hiiii:Pfajnie to wyglada ,przyznam ze nie widzialam takich nigdzie,a stolika nie malowac,przylanczam sie kolezanki wyzej:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o Kochana, ile ja się nagimnastykowałam, żeby jakieś "nowe" graty wepchnąć. A jeszcze przy mojej obsesji niezagracania, to wprost niewykonalne, do dzisiaj nie jestem zadowolona..... Planuję sobie jakiś stary stół, taki mały, jadalniany zrobić w pokoju, myślałam nawet o takim ze starych drzwi, na ikeowskich krzyżakowych nogach..... i wyrzucić wielką opiumową ławę, a ten marokański w stylu stoliczek dać do kanapy.... Ale gdzie ja z tą moją ławą mam wywędrować????Na dach?? :)))))
      Ściskam serdecznie Kochana******

      Usuń
    2. Na ten strych...co go nie posiadasz hihi :P

      Choinki miodzio,jak zawsze pomysł genialny w Twoim wydaniu :)

      Usuń
    3. o tak lawe mozesz wrzucic do mnie ja z checia przygarne i sie pozbede mojej ktora mam , wysiudam ja w sina dal haaa:P

      Usuń
  6. Świetny pomysł, ale u Ciebie musi być pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) dzięki serdeczne, ale miłe słowa****

      Usuń
  7. Podziwiam niezmiennie z otwartą buzią... Żałuję tylko, że dodałaś, iż strych tylko w przenośni masz - wreszcie miałabym przekonujące i satysfakcjonujące wyjaśnienie, dlaczego nie uprawiam DIY :D Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :P no tak, czar prysł ;))) mogłam jeszcze napisać, że w piwnicy......, ale piwnicy też nie mam :P hehehe:)))

      Usuń
    2. Nie, piwnica nie działa ;) Wiem, bo mam :D

      Usuń
  8. Ja co prawda posiadam strych i nawet dwie sztuczne choinki tam stoją ale w tym roku obie zostną ubrane :) Muszę więc poszukac jakiejś szczorki do butelek, bo pomysł bardzo mi się podoba.
    Pozdraiwam cieplutko,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł :) bardzo efektownie prezentują się Twoje choineczki :)
    Miłego piątku życzę Ci Aguś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomysł świetny i efekt rewelacyjny :))

    OdpowiedzUsuń
  11. P.s. Stół super , ale chyba bym go nie malowała.
    Ostatnio przytargałam do domu komodę z wyprzedaży staroci . Też miała zmienić kolor....., jak narazie stoi i czeka na moją "wenę twórczą" i ostateczną decyzję -malować czy nie . Jak narazie nabiera "mocy" ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. No superowe są!!! Czas odwiedzić strych Mamusi ( taki prawdziwy :))
    mebelki cudne!
    miłego dnia!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Super wyszły. Nawet ładńy kolor tej sztucznej, brr, choinki miałaś. Jak to dobrze, że z czegoś tak mało urokliwego moż zrobić takie ładne ozdoby.
    U mnie pewnie choinka doniczkowa będzie, żeby ją później Rodzicom do ogródka wsadzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, taka ciemniejsza jest... Moje doniczkowe jeszcze nigdy się nie przyjęły... i tak się wlasnie zastanawiam, jaką w tym roku nabędę ;)

      Usuń
    2. U nas różnie, czasem się udaje, czasem nie. Zawsze próbujemy.

      Usuń
  14. Wow - jestem pod wrażeniem pomysłowości :) 180 koron jak się domyślam norweskich = 90 zł, a Twoja wersja i tak podoba mi się bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ha! Od razu GO zauważyłam !! :) Śliczne choineczki (też mialam takie zrobić, nie obrazisz się? Wczoraj oglądałam DIY na jakimś skandynawskim blogu - tam własnie były ze szczotek do butelek):P)..ale ale...dla mnie całą uwagę skradł stolik i krzesła!!!!!! Agaaa!! To Thonety są! I prawdziwy marokański...no nie, nie mów, że za grosze! Oszalałam :)
    Ja bym zostawiła stolik taki jaki jest, pasuje do Twoich indyjskich inklinacji :) A jeśli już koniecznie chcesz malować to rasowa czerń...biały będzie niewyraźny - jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obrazisz? wręcz przeciwnie!
      Och, takie to moje "niethonety", wymarzone :))) No mówię Ci!
      *

      Usuń
  16. Genialne! I jak ładnie wyglądają z tymi szyszkami i papierowymi ozdobami (śliczne - pewnie proste, a takie efektowne). Inspirujesz mocno :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie Gu! to przemiłe, co piszesz:)
      Pozdrawiam*

      Usuń
  17. Fajny pomysł! A mi się też podobają te druciane choinki na parapecie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne choineczki. Kradnę pomysł.
    A krzesła po prostu obłędne.

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo ładnie (jak zawsze u ciebie), podoba mi się, że jesteś wierna swoim pomysłom i wprowadzasz je w życie, przez to u Ciebie jest zawsze nietuzinkowo. p.s. stolik mnie urzekł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, komplement łykam bez mrugnięcia ;P
      Kochana, tak jakoś już mam, że jak na coś się uprę, to nie ma mocnych. Ale w tym roku na przykład przekonuję się do koloru, i to niezwykle tradycyjnego, bo czerwieni!!! zobaczymy, jak mi to wyjdzie :)))

      Usuń
  20. A przepraszam , stoliczek to gdzie nabyty? "Choruję" na taki .
    Tak myślę , że cały urok w niemalowanym. Teraz jest taki bardziej "szlachetny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wylicytowany na allegro :)

      Usuń
    2. To tam takie piękności można znaleźć ? Zaczynam poszukiwania.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. To tam takie piękności można znaleźć ? Zaczynam poszukiwania.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  21. Na takie krzesełka to i Ja poluje:).Choineczki rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale łupy!!!Kochana rewelacja i stolik i krzesła!!!
    a pomysł z choinkami bomba, pozwolisz, ze wykorzystam?;)))
    buziak**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście!!!! cieszę się, że się podoba ;)))

      Usuń
  23. Pomysł genialny...do wykorzystania jak nic, ale to może za rok;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature