Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

piątek, 13 marca 2015

NEW POSTER IN MY KITCHEN | NOWY POSTER W KUCHNI



Przedwiośnie. Dzisiaj deszcz, jutro słońce - typowe.
Zerwane kilka dni temu gałęzie, zmylone nieco temperaturą w domu, zakwitają teraz i skutecznie poprawiają mi samopoczucie. Nawet, jak za oknem wisi czarna chmura.
Polecam Wam ten sposób na wiosnę - forsycje, drzewa owocowe, magnolia... wszystko, co ma  już widoczne pączki, zerwane i wstawione do wody po paru dniach wypuszcza kwiaty ;)

Ptaki również zmieniają pióra, pewnie na jakieś godowe ubarwienia. Tak, zdecydowanie mamy wiosnę na progu.



Drewniane skrzyneczki, które od czasu do czasu widujecie w moim domu, to stare znaleziska. Mam ich sporo. Wygrzebane z wyrzuconych rupieci, niekonieczenie przez mnie, bo często po prostu dostaję takie rzeczy - większość bliskich mi ludzi zna moje podejście do powtórnego użycia ciekawych przedmiotów. Lubię i cenię dobrze wykonane rzemiosło, takie, które się nigdy nie starzeje. Nie mówię, że nie lubię nowego! O nie, wręcz przeciwnie - nowinki techniczne, mądre współczesne rozwiązania dla domu, piękne i dopracowane wnętrza (nowe okulary słoneczne na ten sezon...hmmm).... Ale zdecydowanie nie czuję potrzeby nowego od a do zet. Cała sztuka polega na tym, żeby wrzucać do nowoczesnego wnętrza takie perełki, które w jednej chwili odmieniają jego styl. Oswajają je. Dla mnie to właśnie takie detale z recyklingu i dobre, ręcznie wykonane przez utalentowanych ludzi przedmioty. Na lata.














Poster. To właśnie kropka nad i w tym kuchennym kącie, bo stanowi puentę mojego dzisiejszego posta.
Pomysł znalazłam w sieci, jak wiele razy zresztą [chwała Brytyjczykom za ten wynalazek i oby nikt nigdy go nie zamienił w machinę zysków i abonamentów!] i poprosiłam Agnieszkę z fairyinthehouse, żeby urealniła go dla mnie w postaci plakatu. Słowa, które mają dla mnie ogromne znaczenie. Podane w lekki sposób, ale o wielkiej wadze, bo odnoszą się zarówno do mojego życia, jak i pracy. W życiu codziennym - do urządzania wnętrz, do sposobu ubierania, do zakupów, jedzenia, a czasem nawet do sposobu myślenia. 
Ale wierzę bardzo w globalne, pozytywne echo takiego podejścia do życia. Bo co było gdyby ocean pozbawić każdej pojedyńczej kropli wody....? Więc ograniczam się do swojego podwórka. Dlatego że czuję, iż mam tutaj jakikolwiek wpływ na to, jak wygląda nasze życie i jak realizuję swoje wartości. In a gentle way you can shake the world *- powiedział Mahatma Gandhi. I pewnie dlatego często kupuję w lokalnym sklepie, gdzie jajka są maleńkie i nie zawsze z pieczątką, jabłka nie do pary, czasem nawet przejrzałe, ale jeszcze dobre na szarlotkę, marchewki krzywe, kiełbasa w słoiku z małej wytwórni z Olesna, nigdy nie ma drożdży a mięso tylko raz w tygodniu, a gdy żółty ser zbyt długo już leży, to serdeczna sprzedawczyni puści do mnie oko i wybiorę jednak twaróg ;)  Tak samo w pracy, którą wykonuję, kieruje mną przeświadczenie, że dobrze wykonany ręcznie jeden egzemplarz, wart jest więcej niż cała jednorazowa kolekcja bluzek sieciówki. Produkt eco, fair trade w mikroskali. Dla mnie i mam nadzieję, że również dla innych. Warto taką rzecz kupić. Bo każdy medal ma dwie strony - tak samo jak produkt. Każdy kwiat bawełny na tiszerek musi być zebrany z plantacji, każdy procesor komputera musi być złożony w całość, każdy element układanki musi trafić na swoje miejsce. Więc od naszych wyborów i naszego szacunku dla pracy innych zależy jak pełny będzie ocean. He he, ale się zapędziłam w swoich przemyśleniach ;)
Spójrzcie lepiej na plakat i ramę:









Zamówienie u Agnieszki postera pociągnęło za sobą oczywiście wykonanie przeze mnie dużej szklanej ramy. 30 na 40 centymetrów, oj spora i ciężka wyszła, ale warto było, bo całość prezentuje się wyjątkowo dobrze. Zarówno poster, jak też szklaną ramę XL możecie już znaleźć w naszych sklepach. Zapraszam :)







Miłego przedwiośnia!
<3
l o v e
a g a

* W tłumaczeniu: W delikanty sposób można wstrząsnąć światem.

26 komentarzy on "NEW POSTER IN MY KITCHEN | NOWY POSTER W KUCHNI"
  1. Aga, uwielbiam Twoje wnętrza, zdjęcia, pomysły i ideologię (szczerze!!!). Podziwiam Twój talent, wszystko ze sobą wygląda wspaniale! A pomysł na plakat bomba, no i ta ramka!!! A co do żywności, zgadzam się w pełni! Co prawda niestety z braku czasu na razie słabo mi idzie przechodzenie na eco food, choć swoje tyle co zasieje i zasadzi Mama to mamy, ale chyba zaczynam mieć objawy ortoreksji ;) bo pojawia się u mnie wysoki poziom frustracji kiedy mam świadomość podawania dziewczynkom (być może) niezdrowej żywności. Najgorsze jest to, że tak nas oszukują wszędzie ... Wczoraj znalazłam coś takiego, co sądzisz? lokalnyrolnik.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo no dziękuję Ci szczerze za te słowa! <3 Staram się, żeby było harmonijnie, to pomaga mi też poukładać myśli, he he
      Co do jedzenia - ja też miewam takie chwile zwątpienia, że to niemożliwe. Ale w sumie jakieś dziwaczne byłoby odcinanie się grubą kreską od wszystkiego. Raczej nie mam aż takich zapędów, nie jestem z reguły ortodoksem w żadnej z kwestii życiowych. Raczej powiedziałabym - tradycjonalistką :) Jak mogę, to wybieram lepiej, wierzę, że za jakiś czas dojdzie i do nas taka moda nakierowana na umacnianie lokalnych środowisk, bo to realnie przekłada się na komfort naszego życia, zwłaszcza na prowincji :) Lokalny rolnik myślę, że to świetna sprawa - niestety w mojej okolicy kompletnie niewykorzystana platforma. Powód pewnie jeden - za mała edukacja. Dlatego warto o tym mówić, a ja jako bloger, który nie utrzymuje się z blogowania, bo u mnie postów sponsorowanych może w całej karierze było kilka, mogę śmiało powiedzieć, że piszę niezależnie, to, co myślę :) Więc czasem lubię sobie jakieś takie przemyślenia przemycić ;)
      Uściski i serdeczności*

      Usuń
    2. Dzięki Aguś! trochę mnie uspokoiłaś, sama wiem, że nie jestem w stanie choćby z braku czasu w 100% zapewnić zdrowego żywienia, ale najzwyczajniej w świecie mnie to gnębi yh co zrobić ;) Buziaki!!!

      Usuń
  2. Aga podpisuję się rękami, nogami i czym tam jeszcze mogę. Hasło z plakatu umieściłam też już ponad rok temu na "firmowym" blogu i przyświeca mi w mojej pracy bez przerwy - wiele z rzeczy powstaje u mnie z recyklingu. A jedzenie? Powolutku przestawiamy się na takie lokalne. Niech przyświeca zasada mniej a lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to świetne hasło przewodnie, w Twoim przypadku trafione na 100 procent! Zresztą uważam, że za mało ciągle chwalimy się tym, co potrafimy robić. Takie firemki jednoosobowe jak my, niestety nie mają finansów na kampanie marketingowe, ale to wcale nie znaczy, że nie możemy konkurować z innymi wytwórcami, zwłaszcza tymi masowymi. Wiem dobrze, że to walka z wiatrakami, ale mamy przecież jeden argument - jesteśmy autentyczne! Transparentne! Uczciwe! Ja powoli uczę się chwalenia własnych produktów, to strasznie trudno mi przychodzi, zwłaszcza, że jestem jeszcze z pokolenia, w którym wszyscy mieli po równo i chwalenie się było w złym tonie. Teraz dużo się zmieniło. I będzie się zmieniało, tylko nie wiem czy na lepsze... :) No zobaczymy :)
      Wracając do jedzenia - mniej a lepiej! A poza tym warto mieć w domu zwierzaki - nic się nie zmarnuje ;) :D

      Usuń
  3. O tak mniej,a dobrze! W dodatku z sercem. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ludzi, którzy właśnie w ten sposób myślą. Sama staram się tak żyć. Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  5. Aga u mnie podobnie zbieram odnawiam :) wszyscy znajomi za nim coś wydzucą najpierw do mnie, czy nie chcę :) Jajka też od swojskiej kurki, chleb sama piekę :) Teoje zdjęcia piękne, buziaki aga

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zwykle - piękne kadry z gałązką , plakatem i skrzynką w tle :) Czy mi się wydaje czy skrzynka pojawiała się już gdzieś na zdjęciach? Też stosuję tą metodę z gałązkami pełnymi pąków.. Aktualnie czekam na kwiaty migdałowca..
    A ponieważ zaglądam na Twojego bloga nie od dziś, ten przekaz, który dzisiaj ma miejsce, wcale mnie nie dziwi i nie zaskakuje. Twoje podejście do życia, do pracy, do rękodzieła, widać na zdjęciach i w tym, co i jak piszesz. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam problem zbieracza-złomiarza.Ostatnio przytargałam stary stolik i fotel do odnowienia a Opornik już oburzenie na twarzy że dom mu zagracam...Eh te męskie typy.Co ja na to poradzę?że nawet idąc ze śmieciami do kosza....zerkam czy ktoś czegoś nie zostawił...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zasada 3R (reduce, reuce, recycle) jest mi znana od dawna :) a tu proszę.. okazuje się, że jest jeszcze czwarte R :)
    Fajny plakat :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super plakat i śliczne klimatyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Agu kochana jest dokladnie jak piszesz... Te slowa maja wielka moc i zawieraja w sobie i sens i tak naprawde prostote zycia... To przy okazji i pochwala minimalizmu... Bo powtorne wykorzystanie materialow, ktore juz przeciez wczesniej byly sobie calkiem niezlym bytem - przedluza im zycie, moze nam powstac z nich cos pieknego i zazwyczaj prostego, czego nie bedzie mial nikt inny. Konsumpcjonizm i rzeczy nowe na pewno nie sa czyms zlym ale jak we wszystkim, wazny jest umiar:) Ja i tak to rozumiem... choc czasem lapie sie na tym, ze pewne rzeczy gromadze (w nadziei, ze dam im nowe zycie jeszcze;) Kochana poster i rama stworzyly piekny duet - patrze na zdjecia z zachwytem:) Co do firm jednoosobowych jaka jest i moja, to czasem moze sie wydawac rzeczywiscie, ze to walka z wiatrakami (gigantami) ale jesli sie robi to z miloscia i pasja, to zawsze ma to sens...:) Trzeba wierzyc:) Piekne zdjecia, wszystko ze soba cudnie gra! Sciskam ogromnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne słowa i sposób życia, bardzo mi bliski z resztą :). Od kiedy mamy córkę świadomość tego, że jesteśmy tym, co wkładamy do garnka bardzo u mnie wzrosła ;). Dlatego staram się, ile mogę, żeby mieć swój wkład w to, czym żyjemy. Kurki, własne warzywa - chociaż tyle :). Właściwie niewiele, bo i tak przez większą część roku jesteśmy skazani na sklepy ;). To tak odnośnie komentarzy i tego, co napisałaś o jedzeniu i Oleśnie... Nie wiedziałam wcześniej gdzie mieszkasz. A jak się uda wyremontować naszą chatkę, to będziemy prawie sąsiadkami, bo będziemy mieszkać po drugiej stronie Kluczborka :)).

    Bardzo fajnie, że piszesz o tych lokalnych producentach. Szkoda, że takich głosów w sieci jest mało, ale bardzo się cieszę, bo pojawia się ich coraz więcej :). Myślę, że tylko tak, poprzez informację i wspieranie małych, często rodzinnych przedsiębiorstw jesteśmy w stanie zatrzymać tą wielką machinę jaką jest masowa produkcja żywności (i nie tylko), nie zawsze zdrowej.

    Mega pozytywny post :))))

    A ramka cudo <3. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Plakat jest świetny! Ale w tej drewnianej skrzyneczce to się zakochałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Talent! Trzeba przyznać, że robota misterna, bardzo drobiazgowa i świetnie się z nią uporałaś. Raczej nie wydaje mi się, żeby w moich rękach drzemał podobny talent, ale na pewno warte popróbowania.
    P.S Zdjęcia pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  14. Super plakat w pięknej ramie. Jestem naprawdę pod wrażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  15. od kilku lat staram się żyć bardziej świadomie, bardziej ekologicznie, bardziej slow. Nie znaczy to, że zwalniam tempo :P ale myślę świadomie o tym co kupuję, co wyrzucam, co jem,itd. Myślę podobnie jak Ty. Nie chcę mieszkać w muzeum, lubię nowoczesne rozwiązania, ale stare przedmioty z duszą nadają naszym wnętrzom indywidualnego charakteru i fajnie kontrastują, dlatego też trochę tego mam :)
    Jak zawsze zachwycam się Twoim wyczuciem, aranżacjami i fotografiami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że mam takie drewniane pudełko jak Ty, schowane głęboko w szafie z kolekcją płyt z muzyką klasyczną. Koniecznie je muszę wyciągnąć. Dziękuję Tobie za pozytywny impuls.
    www.worldbyholly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy sposób na połączenie nowoczesności i tradycyjnych klimatów, które niezmiernie urzekają. Swoją drogą podoba mi sie i misterna praca o której ktoś tu wyżej pisał i to "coś" co robi wrażenie bardzo nastrojowego. Bez sztampy, standardów i nudy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Plakat z ważnym dla nas przesłaniem to zawsze dobry pomysł, ten jest świetny graficznie, wygląda naprawdę genialnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialny plakat i bardzo ładna kuchnia. Zapraszam do zapoznania się z ofertą mojej firmy zajmującej się sprzątaniem różnego rodzaju pomieszczeń.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature