Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

piątek, 16 stycznia 2015

HOUSE WITH HISTORY | dom z historią

Witajcie!
Mała przerwa. Wpadam się przywitać! 

Co myślicie o starych, pięknych domach z historią?
Chcielibyście w takim zamieszkać?



Miłego weekendu!
Mój będzie nieco przesunięty, gdyż w poniedziałek:)
l o v e
a g a



29 komentarzy on "HOUSE WITH HISTORY | dom z historią"
  1. Oj, Bardzo! Stare domy to i historia i magia, jednym słowem dom z duszą :) Udanego weekendu w poniedziałek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. :)) ciekawe... czasem nam się wydaje, że tego chcemy, ale gdy przychodzi do podejmowania decyzji, to często podejmujemy bezpieczniejsze i często odmienne od naszych marzeń decyzje... Tak przewrotnie, jak to w życiu ;)

      Usuń
  3. Co za pytanie w ogóle!? Jasna sprawa!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. odkryłam niedawno blog cudny .....jak sprzedać mały ,biały domek i przeprowadzić się do ruiny z duszą :)))) zaczarowali mnie :) a że startują to już im całym sercem kibicuję i podziwiam i ciekawa jestem co z tego się wyłoni pod ich ręką :)))) także Aga ....stare domy to jest to ...zresztą jakie te twoje fotki wyszły magiczne w nich właśnie :)))) buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Podaj proszę co to za blog? Zaciekawiłaś mnie i chętnie również im pokibicuję ;)

      Usuń
  5. Marzył mi się taki dom i długo takiego szukaliśmy, niestety z niepowodzeniem..kupiliśmy nowy. A staruszka zostawimy sobie na później:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że taki dom, to wyzwanie na długie lata... Remont na całe życie :P

      Usuń
  6. Oj bardzo lubię domy z historią (prywatnie i zawodowo) - to takie domy z duszą. Teraz już nie buduje się domów z duszą. Teraz są domy z katalogu. Teraz dom kupuje się w kiosku ruchu (w salonie prasowym - żeby było "światowo"). "Rzuca" się go na działkę wielkości orzecha laskowego, wśród innych podobnych, zagląda się sąsiadowi do talerza albo przez okno ogląda u niego TV.
    Pewnie, że chciałabym taki dom, taki z własnym lasem starych drzew, tylko że nikt mi takiego nie kupi :( - nie zawsze chcieć to móc).
    Ale pomarzyć można.
    Może ktoś sobie kupi, a ja podpatrzę jak się cieszy? :) i po cichutku, potajemnie pozazdroszczę szczęścia i miejsca na ziemi ? :)
    pozdrawiam wieczorową porą!
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Tak, uśmiechałam się czytając Twój komentarz Kasiu. Rzeczywiście tak jest, sama w tej chwili mieszkam w takim miejscu, z tą różnicą, że zaglądam sąsiadom.... do ubikacji :P Ratuje mnie fakt, że jestem na skraju tej serii zabudowań, więc z jednej strony mam widok na.....boisko :P A stare domy z dużym kawałkiem ziemi to marzenie niezwykle trudne do zrealizowania. Przynajmniej w takim stopniu, by nie wyjeżdżać na stałe w odległą częśc kraju, gdzie takie domy i ziemia są przystępne cenowo.
      Niezmiernie zaciekawiło mnie jaki zawód wykonujesz, skoro również zawodowo ta kwestia nie jest Ci obca ;)
      Dziękuję za ten komentarz <3
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Od jakiegoś czasu spełniam marzenia innych - mam nadzieję. Poniekąd spełniam i moje marzenie - spełniania marzeń.
      Jestem architektem - takim od budowania, niż urządzania. Urządzanie podglądam u innych - bardziej doświadczonych. Czuję zbyt duży respekt przed tą dziedziną tworzenia, żeby zajmować się tym zawodowo. Mam chyba bardziej analityczny umysł, niż artystyczny...a może jestem tchórz lub nie wierzę w swoje możliwości... Ponoć architekci to artyści (tak mi mówią moi koledzy inżynierowie budownictwa - ale to wszystko zależy jak na to spojrzeć :)

      (tak, tak, stary dom z dużym ogrodem to piękna sprawa, ale też duże poświęcenie i niekiedy wyrzeczenie - chociażby znaczna odległość od miasta. A niestety nie zawsze można sobie pozwolić na ucieczkę na wieś)
      pozdrawiam serdecznie !!!
      K.

      Usuń
  7. Witam :))

    Niestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zawsze myślałam, że bym chciała, ale jak przez pół roku miałam okazję mieszkać we Francji na wsi w takim mini pałacyku (tam nie ma czegoś takiego jak nasze dworki), to się przekonałam, że póki co to nie dla mnie. Jednak jestem wielkomiejski zwierz. Ale byłoby wspaniale mieć taki domek do którego można by się przeprowadzać np. na miesiąc co jakiś czas. I wtedy im starszy tym lepszy i im większa głusza wokół tym lepiej. Chyba tak mam, że w tym przypadku wpadam ze skrajności w skrajność ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm.... No tak, trzeba wybierać środowisko, które nas uszczęśliwia, które pozwala żyć w zgodzie ze sobą. Czasem to trudne z różnych względów, idziemy na kompromisy, to też zrozumiałe... Życie za nas lubi decydować. Praca nas określa, rodzina i dzieci...
      Ale ja na pewno nie chciałabym mieszkać stale w mieście. Mam chyba odwrotne odczucia do Twoich - chętnie ze swojej "głuszy" wyrwalabym się na miesiąc w mieście. Taka dawka na rok ;)
      Uściski i serdeczności***

      Usuń
  9. Całe życie marzyłam o takim starym domu z duszą. Mieszkałam już w wielu miejscach i domach, i myśle że nadal kręcą mnie takie stare domy, ale też bardzo bardzo chciałabym mieć dom pełen wielkich okien i zupełnie prostych form (przy czym nawet ze starego domu można coś takiego wykrzesać).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mówisz. Czasem reczywiście da się poprzestawiać nieco mury, choć nie zawsze, albo po prostu szukać domu, który już takowe posiada. :)

      Usuń
  10. uwielbiam fotografować takie domy , one skrywają tajemnice
    https://blogiamemilia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj! Domy z duszą- wiele osób marzy o takim, czy są te z dobrą energią, w miarę dobrym stanie? Mój mąż prowadzi agencję nieruchomości, ja
    też przez 5 lat się tym zajmowałam. Z
    doświadczenia wiem, że to bardzo trudny temat. Przeważnie takie domy wymagają dużych remontów a zatem przeważnie są to skarbonki bez dna.
    Oczywiście bywają wyjątki. Chętnie
    służę pomocą i podpowiem na co należy zwracać uwagę by nie popaść w
    tarapaty. Dobrych wyborów życzę♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Dom z duszą... :). Marzy mi się już wykończony, na razie kupiliśmy "emeryciaka" z 1908 r. bodajże. Emeryciak - bo pewnie tyle potrwa remont :D. Pracy będziemy mieć masę, ale dom przeskanowany ;), suchy, z ładną działką ze starymi drzewami (kocham!), wokół mało sąsiadów i widok z małego pagórka hen, na pola :)). No i ta dusza :)).
    W tej chwili mieszkamy w małej dolince ok. 20 km od większego miasteczka, wokół lasy i pagórki, latem kłócę się z owcami sąsiadów za ulicą :P. I chociaż jestem wrocławianką od urodzenia to mam tak, jak Ty - wystarczy mi wyskoczyć raz na jakiś czas na tydzień do Wrocławia, czy Pragi i ładuję energię wielkiego miasta :). Muszę przyznać, że troszkę ciężej żyje się w małej miejscowości kiedy ma się małe dziecko. Moja czterolatka często wspomina te miejsca - atrakcje dla niej, w które jeździłyśmy razem we Wrocławiu. Mam wrażenie, że tam miałam jej więcej do zaoferowania, sam ogródek i zwierzątka tak jej nie bawią, tym bardziej, że nie mamy w okolicy zaprzyjaźnionych sąsiadów z małymi dziećmi. A każdy wyjazd do jakiejś "metropolii", chociażby po większe zakupy, np. beblowe itp. to dzień z głowy ;).
    Co do domu, to mamy mniej więcej pomysł jak go remontować i zainspirowałaś mnie niedawnym postem z tymi pięknymi marokańskimi kafelkami na przedpokoju :). Zakochałam się i chyba też takie położę w naszym staruszku ;).

    Miłego weekendu, pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Często stare domy, jak to się mówi, to domy z duszą, ale czy chciałabym w takim zamieszkać? Chyba nie, wolę wybudować swój i zapełnić go swoimi wspomnieniami :)
    Zapraszam do siebie :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój dom jest stary...z historią kilku pokoleń. Jak fachowcy od remontu wycinali nam ściany pomiędzy jednym pokojem a drugim, by powiększyć przestrzeń - zniszczyli dwie piły. Takie mamy już drewno skamieniałe w belkach.
    Piszę "mój dom", ale tak na prawdę - dopiero będzie mój. Mam nadzieję w tym roku - kupimy go. Pomieszkaliśmy 4 lata i zdecydowaliśmy, że warto. Kiedy ktoś twierdzi, że taki dom to skarbonka bez dna - pytam - a jaki dom nie jest skarbonką ? I pytam - a co ty byś z tym domem zrobił ? Bo jeśli ktoś przerabia stare domy na wzór współczesnych, okłada je ociepleniem ze styropianu i próbuje symulować współczesne budownictwo dobudowując piętro i garaż.....no to moim zdaniem - taka osoba po prostu traci pieniądze. Lepiej żeby sobie kupiła nowy dom lub wybudowała. Stare domy, ich klimat, zapach, nierówności i niedoskonałości - po prostu trzeba kochać. I trzeba nie pragnąć zniszczyć ich klimatu zamieniając w kolejny współczesny domek. Pozdrawiam Aguś :) Iza

    OdpowiedzUsuń
  15. jesli miałabym kupe kasy na porzadny remont.. szczegolnie instalacji elektrycznej i kanalizacji to na 100% ! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Z mężem od lat powtarzamy, że gdybyśmy tylko mogli, kupilibyśmy stary dom i go przywrócili do dawnej świetności. Mamy nawet w okolicy starą szkołę, która stoi od bóg wie ilu lat i niszczeje. Pomimo zniszczonych ścian widać, jak piękna kiedyś była. Podejrzewam, że ma z 200 lat. Ech... marzenia... Kupić ją i odnowić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature