Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

środa, 21 października 2015

ZNALAZŁAM prawie idealną SZAFĘ DO PRZEDPOKOJU


Ach,

no nie wiem jak Wam się udaje, ale ja mam ostatnio problem z wygospodarowaniem chwili dla siebie. Ten październik okazał się wyjątkowo intensywny, a jednocześnie brak mi chyba energii, żeby wykrzesać z siebie coś ponad normę. 
Od paru dni jest też dosyć kiepska pogoda. To nie działa na mnie zbyt mobilizująco. Więc zamiast sprężać się i wić w bólach istnienia, postanowiłam poszukać szafy do przedpokoju. 
Początkowo chciałam zabudować jedną ścianę paxem z Ikei, ale i tak muszę przecież mieć pojemną i praktyczną szafę w sypialni, więc drugiej za trzy tysiące juz po prostu raczej nie jestem w stanie zrobić. Zresztą - czy ja wiem... Miotam się trochę między planami na nowoczesny wystrój domu a moim niezmiennym zamiłowaniem do babcinych izb. Nie wiem, czy uda mi się pogodzić własne sprzeczności, pewnie nie, ale to też nic strasznego, zawsze przecież można coś zmienić [;)]. 

Na tą chwilę znalazłam szafę prawie idealną! Kompletnie rozdygotana, ale drzwi jakoś wiszą na swoich zawiasach, no i ma nawet jakieś połatane plecy! Więc biorę!!!!! [:D].
Jak Wam się podoba? Na razie pod znakiem zapytania pozostaje kwestia transportu.... bo jak mi tą szafę rozbiorą na części, to chyba już jej nie złożę!! Albo ? W każdym razie przedwojenna szafa, wysoka prawie na dwa i pół metra, na dzień dzisiejszy będzie w przedpokoju...

I druga kwestia - malowanie. Myślałam o farbie, która da wrażenie matowego, jakby kredowego wykończenia. I czegoś takiego będę szukała.  
Propozycje koloru???
52 komentarze on "ZNALAZŁAM prawie idealną SZAFĘ DO PRZEDPOKOJU"
  1. Przepiękna szafa! Taki mebel ma duszę, też bym ją brałą:) Moje propozycje kolorów to: czarny albo ciemno szary. Chociaż oryginalny kolor też jest ładny, cięzka decyzja przed Tobą:) Pozdrawiam i życzę ogromu energii!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ ona cudna! A z kolorem, to rzeczywiście będzie ciężka sprawa... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taka szafę w garażu. Miała stać u mnie w mieszkaniu, ale nigdy nie doczekała się renowacji. Jedynie ją lekko oczyściłam. Może kiedyś w nowym domu, albo w sklepowym biurze... Trzymam kciuki za Twoją, żeby coś się dało z niej wykrzesać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, znowu mnie zaskoczyłaś! Szkoda zebg się marnowała. Koniecznie musisz coś z nią zrobić. Pięknie prezentowalaby się w showroomie ;)

      Usuń
  4. Aga masz piękną szafę :)))) ja też z tych porozdzieranych wewnętrznie :)))))))))) to jest okropne uczucie !!!!!bo targa mną w te i we wte ...raz mi się chce szafy drewnianej sosnowej z wymalowanymi na niej dzwonkami ...a za chwilę płytki marokańskie mnie ciągną ...i weź to pogódź ze sobą :)))) farby kredowe podobają mi się w jasnych kolorach ...nie wiem jak czarna kredowa ??? bo twoją szafę widzę w czerni albo ciemnym granacie ......z np miedzianymi akcentami ..np uchwyty ....

    OdpowiedzUsuń
  5. Kształt szafy jest też idealnie pasujący do mojego przedpokoju! :D Mam w tym stylu "babciową" bieliźniarkę. :)
    Ja stawiałabym na czarny, matowy, kredowy... będzie pięknie!
    Udanej środy!

    OdpowiedzUsuń
  6. no to masz wyzwanie do pokonania ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna! Kolor? Paris gray ze złamaną bielą widzę u Ciebie. Pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmmmm, brzmi pięknie! A jakąś farbę szczególnie polecasz?

      Usuń
    2. Kiedyś malowałam meble akrylami, też dobrze wygląda ale trzeba mebel w większości szlifować lub choć zmatowić, ja polecam farby kredowe bo pokryją wszystko bez konieczności szlifowania a to znacznie przybliża do celu! :) Ja maluję Annie Sloan i Autentico, kolory są podobne w obu przypadkach. Zamiast lakieru stosuję woski. Ciekawi mnie co postanowisz! :) Pozdrawiam! Dora

      Usuń
  8. A to chcesz kolor zmieniać?? Myślałam że zostawisz tak jak jest ;-). jest cudnie ugryziona zębem czasu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jednak trzeba ją podliftować. Myślę na razie intensywnie; )

      Usuń
  9. Super szafa. Ma potencjał :) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szafa niepowtarzalna! Z kolorem bym poczekała na moment kiedy będzie miała stać w sypialni. Czarny kolor ciężko jest przemalować, ale na pewno wiesz, że trzeba zneutralizować go białym a potem pomalować na wybrany kolor. Jeśli wybierzesz czarny, będzie to duża plama koloru, który będzie wymagał zrównoważenia (mam na uwadze sypialnię). Takie szafy często są sprytnie rozkładane - może nie będzie problemu. A względem rozterek to nowoczesność z dodatkiem przeszłości to fajny duet. Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chyba poczekam chwilę z ostateczną decyzją co do koloru. Na razie muszę ją w ogóle przywieźć. .. :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  11. Ja stawiałabym na kredową farbę, czarna, szara, a może uda się ją przeszlifować i pozostawić naturalną drewnianą. Bo teraz jest jakby za czerwona. Jestem ciekawa jak się z nią dogadasz, a może ona szepnie Ci jak chce wyglądać. Taka stara szafa z duszą może mówić ... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ma taki czerwony kolor. Dziewczyna na ig mówiła mi, że to może politura mahoniowa... Ale nie jest to akurat kolor który by mi odpowiadał . Chyba skłaniam się jednak do malowania :)

      Usuń
  12. Piekna szafa! Matowy kolor dadza ci farby kredowe ale sa tez w macie akrylowe ;) ale to pewnie wiesz :D i jestem pewna ze te dwie skrajne fascynacje wnetrzarskie z klasą pogodzisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem tych kredowych. Jeszcze nic takimi nie malowałam .

      Usuń
  13. Aga, cudna jest :) I duża, bardzo fajnie, bo pojemna :) Wiesz, my mamy takie dwie, tylko nie mają dzielonych drzwi i są niższe :). I też stoją niepomalowane, bo nie mogłam się na kolor zdecydować :).
    Bardzo lubię takie meble z duszą w domu, nadają indywidualności mieszkaniu. Ale u Ciebie same perełki i jestem pewna, że co nie zrobisz, będzie pięknie :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniś miło, dziękuję :) No uwielbiam te mebelki. Mają charakter. Najbardziej właśnie te bez zbytnich łuków i zdobień, bo dadzą się zaadoptować do bardziej nowoczesnych wnętrz, przełamując ich sterylność.
      Kochana, mail krótki, bo jakoś z czasem krucho, ale dla mam nadzieję, ze się nie gniewasz :) Temat zakupu staruszka do remontu jakoś sam się rozwiązał. Los tak chciał, że mury powstają od podstaw. Ale i tak mam nadzieję, że będzie w nich dusza :)))))
      Uściski i serdeczności. A Praszka jest rzut beretem ode mnie ;)

      Usuń
  14. Popielata - z czarnymi uchwytami - ja bym dodała FÅGLAVIK z Ikea - sama je mam i wiem że są dobrze wykonane i wygodne w ręce. Jeśli chcesz poszaleć z kolorem w środek(w te prostokąty w drzwiach) dodaj białą farbę. Ja używałam matowej Jedynki do drewna i metalu. Sprawdza się super. Od pół roku użytkuję meble i nic się z nią nie dzieje - łatwo ją zmywać.
    Teraz jeszcze myślę że w te prostokąty możesz wkleić okleinę - są fajne w marketach budowlanych - np czarno białe.- te akurat moje ulubione. Ale wtedy całą szafę dałabym białą.
    Skukaj u mnie jak moja wyszła i do dzieła :)
    Chwal się efektami.
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie , nie, drzwi w romby raczej nie wchodzą w grę :) Chyba że tapeta do środka - tutaj można by poszaleć z kolorem i fakturą. Ale ten gołębi odcień bardzo mnie kusi.... ;)

      Usuń
  15. Piękna. Jeśli chodzi o kolor zostawiła bym taką jaka jest, tzn oczywiście po oczyszczeniu i odświeżeniu. Ewentualnie może zastosować tu szary kolor? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :) No moze masz rację, że jak się oczyści, to wtedy dopiero warto decydować. Uściski. Udanego weekendu!

      Usuń
  16. Bardzo ładna szafa, ma potencjał, choć i w takiej wersji wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby tak, ale ten czerwony odcień nie do końca mi się podoba...
      :)

      Usuń
  17. Marzę o takiej szafie! Ciemno turkusowej..petrol:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kapitalna szafa z ogromnym potencłałem.
    Ja postawiłabym na kredową biel,matową z przetarciami w naturalnym kolorze.
    Bardzo mnie ciekawi co z niej wymodzisz :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromniasta. Szafa i potencjał. Aż strach się za nią zabierać, żeby tego nie zepsuć :P
      Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  19. na pewno będzie piękna. już jest. no prawie.
    a może by, ją taką zostawić, w tym kolorze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, nie jest łatwo zdecydować... Może jak pozbędę się tego czerwonego odcienia, to łatwiej mi będzie decydować co dalej. Uściski****

      Usuń
  20. Piękna szafa.. mebel z duszą ;)
    Ja stawiam na matowy czarny albo ciemną szarość.. a może granat ??
    Życzę powodzenia dalej i pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Super szafa, kupuj!
    I nie maluj, zeszlifuj lakier i pokryj nowym, matowym, bezbarwnym (będzie jaśniejsza).

    Jest obłędna!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatka ma rację .Też bym nie malowała .Tylko satynowy lakier.Szafa jest obłędna.Pozdrawiam

      Usuń
    2. och, zaczynam się przekonywać, że taka opcja w ogóle wchodzi w grę... jakoś wcześniej w ogóle nie dopuszczałam do siebie wersji oryginalnej....ale te słoje.... no muszę to dobrze przemyśleć. Dzięki dziewczyny :*

      Usuń
    3. no właśnie te słoje...... jest mega i nie maluj.... zawsze jak ci się znudzą zdążysz pomalować. Zobacz ją bez tej warstwy starego, brudnego lakieru i odczekaj

      Usuń
  22. Kredowe wykończenie to tylko farba Chalk Paint Annie Sloan i na to wosk. Bez szlifowania, ani ścierania :) Ja bym wzięła kolor old white, ale jak Cię znam, na pewno wybierzesz coś mniej banalnego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, lubię banalne rozwiązania :P Jakoś zawsze przynajmniej po burzy mózgów i tak wracam do białego. Dziękuję Małgosiu za sugestię - ta farba właśnie bardzo mnie intryguje. Jak kolor, to chyba na 99 procent właśnie Annie Sloan ;)

      Usuń
  23. Ale ogromniasta szafa, na pewno pojemna:) Ja na razie zeszlifowałabym ten kolor czerwonawy, a później to zobaczysz:) Ja próbowałam farby Annie Sloan, kolory Old White i Paris Grey i odcieniem szarym jestem zachwycona, super się nakładało, ale już Old White była o innej konsystencji i przy nakladaniu porobiły się grudki. Myślałam, że wosk jakoś to wyrówna, ale chyba moje umiejętności jakieś małe w tej kwestii i takie shabby wyszło. Uznałam, że tak ma być i zostawiłam biurko. Także mimo wszystko w nakładaniu farby to powracam do akrylowej:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, super rady! dziękuję pięknie!!! <3 <3 <3

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)))
Thank you for your comment. :)))
Merci pour me laisser un commentaire:)))

Custom Post Signature

Custom Post  Signature