Top Social

.

LIFESTYLE | WORK | INTERIOR BLOG

Featured Posts Slider

Image Slider

piątek, 30 sierpnia 2013

HAVE A NICE WEEKEND

Życzę Wam udanego weekendu!
Spokojnego, słonecznego, pełnego uśmiechu:)



Ja jutro kawę biorę do termosu i jadę zobaczyć, czy kiermasz, to odpowiednie miejsce dla mnie... Tysiące obaw, myśli... 


Szkiełka już prawie spakowałam, zastanawiam się tylko jak tu wpakować do samochodu te dwie gałęzie, które wczoraj przytaszczyłam... bez nich nie jadę ;P



Więc jutro z samego rana jedziemy, ja i mój sklep ;P
Do przeczytania ...może w niedzielę ;)

love





czwartek, 29 sierpnia 2013

WORK IN PROGRESS

Zanim powstanie asortyment sklepu...



31-go sierpnia, w Rydzynie, na kiermaszu będzie można kupić pudełka, lampiony, lustra, porcelanę:)))

Zaprszam wszystkich :)

Miłego dnia*


środa, 28 sierpnia 2013

GO TO SCHOOL

Witaj Szkoło!

Tak, tak, już za moment się zacznie. Szkolne bitwy, potyczki, zdobywanie wiedzy, trudne wyzwania pierwszych sprawdzianów, którym będzie trzeba się poddać wspólnie z braćmi w doli i niedoli...

O ile rok temu byłam przerażona, to teraz bardzo się cieszę i mam wrażenie, że póki co mój syn również.





Małe przygotowania poczynione:)
Widać w nich oczywiście fascynacje mojej pociechy, ale nawet się przed tym nie broniłam, bo to już wiek, w którym trzeba zrobić wrażenie na kolegach i nie można mieć teczki w serduszka :P

Zatem pierwszorzędne zeszyty wykonała dla nas FojAga! Piękne, oryginalne i po prostu bezkonkurencyjne w tornistrze!!!!





Oczywiście plecak dostał breloczki (na szczęście, jak widzicie, przeforsowałam mój plan, co do samego plecaka), piórnik dostał starwarsowe naklejki, ołówki i kredki musiały być z bohaterami...







Jeszcze zastanawiam się, czy okleić tytę, czy zostawić taką sklepową... Niestety zostawiłam to na ostatnią chwilę i pewnie teraz już nie zdążę...

Ale mam nadzieję, że to będzie udany start, że to będą piękne lata dla nas wszystkich, że nam się uda ;))))))




zeszyty FOJAGA
kredki i piórnik SMYK
breloczki  i zawieszki do telefonu EMPIK






Miłego dnia!
Byle do pierwszego ;)



poniedziałek, 26 sierpnia 2013

BAMBOO

Hej, hej!!!

Zbaczcie tylko te stołeczki, o których Wam wczoraj wspominałam!
Od dziś wchodzą do sprzedaży w takim sklepie "bez vatu" ;)



No i juz u mnie stoją, bo jakoś nie umiałam im się oprzeć i dokonałam bardzo spontanicznego zakupu...to do mnie niepodobne...
To chyba przez moją słabość do układania takich piramidek.


Teraz tak na nie patrzę i sama nie wiem czy zostawić je w tym kolorze, czy pomalować. Miały być czarne, ale czy nie zrobi się za ciemno??? Takie naturalne też fajnie się komponują, co nie? Pasują do bambusowych plecionych podkładek i desek w kuchni, no a w pokoju...muszę pomyśleć, nie wiem...







I jak??? Może Wam się spodobają:)))
Mały jest za 19 a największy za 30 zł:))

Miłego poniedziałku***

love


niedziela, 25 sierpnia 2013

KIERMASZ & WYNIKI GIVEAWAY

Dziś będą ogłoszenia!

Moi drodzy, w następną sobotę, czyli 31go sierpnia,
zapraszam wszystkich chętnych,
na spotkanie ze mną ;P hihi:)))

Tak, tak, zmaterializuję się koło Leszna, w Rydzynie i bynajmniej nie zamierzam straszyć na tamtejszym zamku!

Otóż w tym dniu odbywa się tam
K I E R M A S Z staroci i rękodzieła,
w ramach DNiA WIATRAKA:))

Jest to festyn organizowany przez Rydzyński Ośrodek Kultury, z wykorzystaniem środków z funduszu Unii Europejskiej, objęty szerokim patronatem medialnym.

W ramach festynu odbędzie się jarmark wyrobów rękodzielniczych, gdzie oprócz świeżutkiego wiejskiego chleba, korali, mydeł i pachnideł, ceramiki i porcelany, drewnianych cudeniek naszych blogowych przyjaciół, będziecie mogli zakupić również moje wyroby! Zapraszam wszystkich zainteresowanych do Rydzyny, koło Leszna, w dniu 31 sierpnia od godziny 15.00.  Jeśli jesteście zainteresowani szczegółami, to piszcie również na maila, chętnie udzielę informacji :)
Możecie je również znaleźć bezpośrednio na stronie internetowej ROK'u.



Zapraszam Was serdecznie:)
***

Drugie ogłoszenie, to oczywiście wynik mojego Giveaway, w którym było naprawdę dużo zgłoszeń. Czytając Wasze komentarze, po prostu łza kręciła się w oku. Szczerze, bez kokieterii...
Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie miłe słowa.
Mam nadzieję, że jeśli dzięki Giveaway trafiliście do mnie, to zostaniecie na dłużej ;)
Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim z całego serca za wspólną zabawę i emocje!

Dwa kupony o wartości 150 złotych na zakupy w sklepie www.agnethahome.pl
wędrują do:


oraz

Natalia Lisek (Anonim)


Serdecznie Wam gratuluję i cieszę się, że mogłam dla Was przygotować takie upominki:)

Proszę Was serdecznie o kontakt na szkaagnie@gmail.com, w celu uzgodnienia szczegółów:))))



Kochani, to zmykam:)))
A! trzecie ogłoszenie, bo bym zapomniała....
W pewnym sklepie duńskiej sieciówki są bossssskie bambusowe stoliczki! Muszę więc chyba wyskoczyć je zobaczyć....:))))

Miłej niedzieli!
love






sobota, 24 sierpnia 2013

SWEET SATURDAY

Sobota, niedziela... Dni, kiedy wszyscy są wokół, na wyciągnięcie ręki. Ale z samego rana panuje błoga cisza.
Powoli popijam kawę, nic mnie nie goni, zdążę...

Chociaż lubię, kiedy wszyscy się budzą, powoli dom nabiera życia, gwaru, roszczeniowego :
co dzisiaj na śniadanie??? Lubię.

Chrupki? Dżem z czarnej porzeczki? Rogal z ciasta francuskiego...
I kawa. Obowiązkowo. 








Lustro, właśnie w czarnej wersji, bo tak lubię, chociaż stalowe też ładnie wyglądało. Ale powiesiłam to. Pasuje mi. 

Tym samym nadgryzam na blogu nowości do sklepu, nad którymi właśnie pracuję;)


***
Takiej stop klatki Wam dzisiaj życzę!
Na chwilę, żeby złapać oddech i zobaczyć siebie w tym wszystkim.

love









czwartek, 22 sierpnia 2013

EAT

Zbliża się weekend!
I szansa na jeszcze jeden wakacyjny tydzień! Bo wrzesień za pasem...
oj, chciałam też Wam pokazać coś w tym temacie, może następnym razem ;)



Jeszcze muszę złapać letni promyk, jeszcze chwilę pocieszyć się tym, że możemy zjeść obiad na świeżym powietrzu... Chociaż wcale nie wiadomo, czy jesień nie będzie łaskawa, jak w zeszłym roku? Może :)










A pstrągi na zdjęciu, są wędzone w przydomowej wędzarni ;P Takiej prowizorycznej, po prostu z dużej starej metalowej beczki:))

Smacznego!
Z makaronem w sosie beszamelowym - palce lizać!



Pozdrawiam czwartkowo
i zmykam dalej do pracy!
Miłego dnia!

PS. Zapraszam do zapisów na moje Giveaway TUTAJ, do 24go!!! 


środa, 21 sierpnia 2013

PLEASE COPY ME!!!!

Kochani z innej beczki! Zrzucam wczorajszy balast dyskusji o tym, jak być oryginalnym nie będąc "oryginałem"!



Sprowokowałam Was trochę tym ostatnim postem, co?

***
Dzisiaj więc inspiracja!!!
Z nieograniczonym dostępem i możliwością kopiowania!!!!!
Zapraszam!!!!






Bo co to znaczy podzielać tą samą pasję i tworzyć coś w jednym stylu? Wydaje mi się, że właśnie to realizuję pisząc bloga, bo przecież wymieniam się z podobnymi sobie ludźmi wersjami jednego i tego samego stylu! I piszę po to, żeby inni poznali i polubili styl skandynawski, żeby chcieli go wprowadzać u siebie!

 Bo ileż już było zdjęć tych butleczek w innych domach... Cudownych zdjęć, inspirujących, pokazujących, że coś jest piękne, pozwalających mi odkryć własny styl i ułatwiających mi, prostej dziewczynie, wybrać z masy przeróżnych stylów ten jeden, który mnie pochłonął totalnie i bez reszty... I pomysł na to, że można je tak ustawić, a nie inaczej, pomysł na to że dąb w menzurce wygląda w domu cudnie!

I cieszę się, że jest grono osób, które podzielają moją pasję, nawet jeśli to brzmi banalnie, czy nawet śmiesznie dla niektórych, cieszę się, że i moje pomysły znajdują swoich fanów ;P 
Mam nadzieję, że czytając tego bloga, zaglądając do mnie, znajdujecie czasem coś, co i Wam się spodoba:))) Po to tu jestem i jeśli jest inaczej, to zamykam blog i znikam! Bo to nie miałoby sensu - pisać po to, żeby być wyjątkowym i odosobnionym w swojej wizji świata!!!!


Dlatego zachęcam Was wszystkich do inspirowania się, naśladowania, szukania siebie w drobnych detalach naszych domów. Choćby w aranżacji takich butelek!!!!

I przykro by mi było, gdybyście nie "zgapiali"!!!!



Kocham Was i pozdrawiam moi Czytelnicy!
Zmieniajcie swój dom, adaptujcie dobre pomysły u siebie, a Wy, moi Drodzy Bloggerzy, kochający to, co i ja kocham (a jest Was przecież sporo) - pokazujcie Wasze wersje, Wasze spojrzenie, Wasze rozwiązania! Podpowiadajcie! Jesteście moją inspiracją, moim niewyczerpanym źródłem pomysłów, które chętnie wykorzystam! Po to tu przecież jesteśmy ;)

Pozdrawiam serdecznie*
Inspirującego dnia Wam życzę!
aga



wtorek, 20 sierpnia 2013

ZIELONA FALA i małomiasteczkowe myślenie

Czy to tak zawsze jest, że jak sobie coś człek sprawi, to zaraz ma wrażenie, że wyszcy dookoła mają to samo!!!??!!

No bo wybierze lodówkę, szarną, inną niż wszyscy, a tu masz ci babo, za chwilę sąsiadce siada zamrażalnik i bum, szarą sobie kupuje...

Wózek dla dzieciaka - no czarny, bo kto by kupił czarny? Na pewno będzie oryginalnie i nie spotkam na spacerze drugiej tak nawiedzonej mamy, co to pociechę w czarnym wózku wozi... błąd, pomyłka, długo nie trwało - dwie osiedlowe świeżo upieczone mamy wyposażone w czarne wozy popylały po osiedlu....

No to pomaluję sobie elewację....n a...jagodowo! Tak, to będzie coś! Nikt jagodowego domu nie ma!!!! Ja będę miała:)))
No i miałabym, gdyby farba była taka jak być miała, a nie szara, jak dziesiątka domów w okolicy....
No, może niezupełnie jestem szczera, bo w jednej części elewacji jestem oryginalna - w sajdingu, który kiedyś tam jako nowinka był założony i wszyscy w okolicy dawno już tą pomyłkę architektoniczną zdążyli wymienić na coś ładniejszego...Ale chyba nie o taką oryginalność mi chodziło. 

No to może chociaż samochód??? Nieeeee...używanemu koniowi na karoserię nie patrzą, więc i samochód mam w dominującej na ulicy oliwkowej szarości... Jedna zaleta - myć nie trzeba ;P

No to zamiast sukienki z Solara, w której widziałam moją własną uczennicę, wyskoczę w sobotę na targ i wyhaczę jakieś cacko za grosze! Na pewno będzie oryginalne, bo kto przy zdrowych zmysłach ubiera się na targowisku, hehe:) Spryt kochane, spryt!
I co? D....a! W kolejce na poczcie stała babka w indentycznej sukience!!!! (Ciekawe ile dała...:P)

Ło matko, to wcale nie takie proste, być oryginalnym...

I jak kupiłam kwiata, który raz mi kiedyś mignął przed oczami, to teraz non stop natykam się na jego zdjęcia!!!
A może teraz dopiero zauważam???

W każdym bądź razie, nie będzie "inaczej". Będzie za to satysfakcjonująco, bo znalazłam kwiatek i to w pobliskiej kwiaciarni!!!! Była dostawa!!! Więc podejrzewam, jestem pewna, że w co czwartym domku na moim osiedlu stoi teraz na parapecie fikus lyrata!

:D



Uwierzcie, że te wszystkie sytuacje, choć mi się przytrafiają, wcale mnie nie frustrują, a wręcz przeciwnie - bawią raczej i uśmiecham się w duchu do swojej małomiasteczkowej natury ( lub, mam nadzieję, do jej braku). Tak mi się jakoś nasunęły te myśli, kiedy patrzyłam w kwiaciarni na kobietki, które dosłownie wyrywały sobie "świeże zielone" z rąk ;)
Zresztą gdyby było inaczej, to nie pisałabym przecież bloga!

***
I Moje Kochane posadziłam.
Popularnego i pięknego Fikusa i moje inne maleństwa, które gdzieś miałam poukrywane po kątach.
I jestem bardzo zadowolona:)))







Jak niewiele potrzeba, żeby uszczęśliwić człowieka!
Dziękuję Wam szczerze za pomoc w wyborze, rady i podpowiedzi:)) każda była cenna, bo niewiele się znam na doniczkowacach.
Mam nadzieję, że przeżyją moją pielęgnację i czułości moich kocich przyjaciół:)

Ściskam*






Custom Post Signature

Custom Post  Signature